Juan Pablo Sorin: Kibice na całym świecie liczą, że Messi wygra coś ważnego z ekipą Argentyny

Radek Koc

7 stycznia 2020, 18:04

Ole

8 komentarzy

Fot. Getty Images

Były zawodnik m.in. Barcelony i reprezentacji Argentyny Juan Pablo Sorin w interesujący sposób wypowiedział się na temat Leo Messiego w kontekście drużyny Argentyny.

- Myślę, że Messi już w młodości wiedział, że jest innym piłkarzem od całej reszty. Jest jak właściciel piłki. Kiedy jest w jej posiadaniu, wie, że wykona najtrudniejszą rzecz. Zdaje sobie sprawę, że będzie decydujący za każdym razem, kiedy dotknie piłki. Zdał sobie z tego sprawę w młodości i przyjął tę odpowiedzialność w zgodzie ze swoją osobowością. Nie musiał o tym krzyczeć, nie musiał zostawiać w mediach mocnych deklaracji. Świadomość i poczucie bycia decydującym piłkarzem niezależnie od noszonej koszulki, jest trudną odpowiedzialnością. Najtrudniejsze jest jednak utrzymanie tego genialnego poziomu i bycie najlepszym na świecie przez tyle lat. To szaleństwo! 

- Jeśli chodzi o reprezentację Argentyny, rok 2019 był w przypadku Messiego zupełnie inny. Leo podjął temat rekonstrukcji drużyny narodowej z pozycji osoby stojącej w samym centrum. Nie chciał, aby wewnątrz zespołu doszło do jakiegoś złamania. Zrozumiał również, a to dotyczy wszystkich, którzy dojrzewają z biegiem czasu, jaka jest waga jego głosu. Miejmy nadzieję, że reprezentacja Argentyny osiągnie jakiś ważny cel z Messim w składzie. Jego walka, rezygnacja z tak wielu rzeczy i doświadczenie różnych sytuacji... Uważam, że nie tylko Argentyńczycy sobie tego życzą. Kibice na całym świecie mają nadzieję, że Messi wygra coś wielkiego z drużyną narodową Argentyny. 

- Czy sprawił, że cierpiałem na wspólnych treningach? Na całe szczęście graliśmy razem. Znam pewien sekret, który mógłby być pomocny dla lewonożnych zawodników w sytuacji, kiedy inny lewonożny gracz atakuje ich stroną. Nie zdradzę go jednak. W każdym razie Messi jest kosmitą i nie ma sposobu, żeby go zatrzymać. Pamiętacie bramkę strzeloną Athleticowi w finale Pucharu Króla? To było nieludzkie. Jestem bardzo dumny, że mogłem z nim dzielić jego pierwsze lata w reprezentacji Argentyny. 

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Żeby coś wygrać, to trzeba biegać, a nie dreptać przez cały mecz.

Szczerze jakieś trofeum w reprezentacji należy się Leo jak psu buda. Ja tam wierzę że wygra copa america, na mistrzostwo świata znikome szanse ale do końca będę miał nadzieję ;)

Sorin to świetny grajek był.

chciałbym, ale to bardzo wątpliwe, nie z Argentyńczykiem za sterami...