Sport: Carles Aleñá miał w umowie klauzulę, która pozwoliła mu odejść z klubu

Ela Rudnicka

6 stycznia 2020, 15:30

Sport

17 komentarzy

Fot. Getty Images

Ernesto Valverde podczas konferencji prasowej przed meczem z Espanyolem wyjaśnił, że Carles Aleñá odszedł z klubu dzięki specjalnej klauzuli zamieszczonej w umowie pomocnika. Sport dodaje, że wychowanek jako jedyny zawodnik Dumy Katalonii miał w kontrakcie zapis o tym, że może jednostronnie odejść na wypożyczenie do innego klubu, jeśli nie zagra w określonej liczbie meczów.

Dziennik zaznacza, że Hiszpan nie pojawił się na boisku w osiemnastu spotkaniach z rzędu, dlatego też zdecydował się na zmianę zespołu. Aleñá mógł odejść z Barcelony już w sierpniu. Osoby z jego otoczenia informowały o ofercie Betisu na pięć dni przed zamknięciem letniego okienka transferowego. Piłkarz zastanawiał się nad przyjęciem propozycji, klubowi nie spodobał się jednak taki pomysł. Dyrekcja sportowa i trener zapewnili go więc, że wierzą w jego umiejętności, a pomocnik ostatecznie zadecydował o pozostaniu w zespole.

Wychowanek znalazł się w składzie Barcelony na pierwszy mecz w sezonie, a następnie przez długi czas w ogóle nie grał. Na placu gry pojawił się w zasadzie dopiero niedawno, z powodu licznych nieobecności piłkarzy grających w drugiej linii. Hiszpan był już wtedy praktycznie przekonany o odejściu do Betisu, który niedługo wcześniej ponowił swoją ofertę.

Jak ujawnia Sport, Barcelona, w obliczu często pojawiających się ostatnio problemów zdrowotnych Arthura i niejasnej sytuacji Arturo Vidala, ponownie próbowała przekonać zawodnika, żeby pozostał w klubie. Aleñá najwidoczniej nie uwierzył, że jego rola w zespole może się zmienić, i podtrzymał decyzję o odejściu. Pomocnik zadebiutował wczoraj w barwach Betisu – na boisku zameldował się w 81. minucie meczu andaluzyjskiego klubu z Deportivo Alavés.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Ludzie tu przeżywają, jakby odszedł z Barcy na zawsze. A tak naprawdę on poszedł tylko na wypożyczenie na pół roku.

Spokojnie,.mamy Rakiticia, Sergio oraz okaz.zdrowia i podejscia do pracy czyli Arthura. Powinno byc.dobrze.

Valverde - Wierzymy w Ciebie Carles
Alena - ok, to zostanę, pogramy coś w tą piłeczkę
Valverde - taki ch** ^^

Alenii otworzył w małym stopniu trenerowi oczy co do młodego Alenii ale jednak się pomyliłem niestety. Rakitica out

Myślałem że mecz z Interem otworzył w małym stopniu trenerowi oczy co do młodego Alenii ale jednak się pomyliłem niestety. Miałem wielką nadzieje że po meczu z Interem będzie dostawał więcej szans gry w pierwszej drużynie. Szkoda mi tego zawodnika bo czekał, czekał i się nie doczekał. Życzę mu zdrowia i wspaniałej kariery jaka jest przednim.

Wpisanie takiej klauzuli na pewno zmniejszyło jego zarobki. Ale inteligentny piłkarz myśli przyszłościowo.

Powyższe potwierdza jakim "strategiem" jest nasz trener. Nic oddał za bezcen Alenie i jak zawsze postawić na Rakiticia. Czy było warte kibice świetnie wiedzą widzą grę Chorwata w derbach Barcelony. Ale czy widzi to nasz trener. Jak po raz kolejny się pomylił.
Najlepiej niech nadal stawia na Rakiticia, a młodych sadza na ławie lub trybunach, a wówczas i Puig przemyśli sens gry w Barcelonie

Czyli Ernest o tym wiedział i mimo to go nie wystawiał.

Wiadomo, że nie każdy osiągnie sukces w Barcy, ale po co takie mydlenie oczu młodym chłopakom? Żeby tanim kosztem mieć w razie czego rezerwowego? Gdy taki zawodnik, może osiągnąć sukces w innym klubie? Trochę śmiechowo.

A Liverpoool wygrał wczoraj drugim składem z Evertonem... La Masia to juz2 tylko nazwa.

" Dyrekcja sportowa i trener zapewnili go więc, że wierzą w jego umiejętności"
Po czym chłopak kolejne pół roku marnował swoją karierę na oglądanie kolegów z ławki lub trybun. Nie ma co, pięknie się szanuje w naszym klubie młodych, aspirujących piłkarzy. I żeby to jeszcze szły za tym wyniki, ale wyników i dobrej gry brak.