Javier Tebas: Podałem się do dymisji, żeby pokazać, że mam poparcie większości

Julia Cicha

24 grudnia 2019, 14:00

Sport, Onda Cero

4 komentarze

Fot. Getty Images

Javier Tebas został wczoraj oficjalnie prezesem LaLigi na kolejną 4-letnią kadencję. Mimo że podał się do dymisji kilka tygodni temu, nie znalazł się nikt, kto chciałby z nim konkurować o to stanowisko. Hiszpan udzielił w nocy wywiadu w programie „El Transistor” na antenie Onda Cero i skomentował ostatnie wydarzenia.

− Nie podobało mi się hasło „Hiszpanio, usiądź i porozmawiaj” zaprezentowane podczas El Clásico, przede wszystkim z powodu wprowadzenia tematu politycznego. Nie podoba mi się to, co dzieje się w tej części Hiszpanii, w Katalonii. Katalonia nie ma po co siadać do rozmów z Hiszpanią, bo jest jej częścią. Katalońskie ruchy separatystyczne nie są dobre dla Hiszpanii.

− LaLiga to przemysł, a osoby odpowiedzialne za komunikację oraz obywatele nie rozumieją, jak ważny jest ten biznes dla marki Hiszpanii. To tysiące miejsc pracy w tym sporcie. Nie kłóci się to z wartościami sportowymi.

− Byłem bardzo krytykowany, bawi mnie teraz, że 20 dni temu prezes RFEF pisał do mnie i mówił, bym podał się do dymisji. Teraz ponownie wkroczymy z siłą, po to właśnie najpierw zrezygnowałem ze stanowiska. Pokazałem, że mam poparcie większości. Zostało nam dużo pracy do wykonania, trzeba zmienić niektóre rzeczy i bronić tego, co wg mnie należy do klubów i do rozgrywek. To ważne dla przemysłu, jakim jest LaLiga, oraz dla naszej międzynarodowej rozpoznawalności.

− Real nie należy do Florentino Péreza, a Barça do Bartomeu. Nie sprzeciwiam się więc klubom, a najwyżej ich liderom. Wielkie rozgrywki typu Superliga szkodzą Realowi i Barcelonie. To rozwiązania krótkoterminowe osób, które aktualnie rządzą klubami. Trzeba patrzeć w przyszłość i nie wiem, czy akurat ten model jest adekwatny. Pérez odstawia na bok ligę hiszpańską, myśląc już o Superlidze. Nie możemy się więc porozumieć.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

− Nie podobało mi się hasło „Hiszpanio, usiądź i porozmawiaj”
nie, no pewnie. Tebas ma raczej kumpli i poglądy, które raczej preferują rozwiązania "pałuj, i patrz czy równo puchnie".

Raczej żeby mieć czyste i większe pole do negocjacji w sprawie praw :v

Zrobil to na tyle po cichu ze zaden inny kandydat nie zdolal sie przygotowac. Przedluzyl sobie kadencje o 4 lata bez walki, brawo panie tebas najlepsi moga sie od pana uczyc.

Zepsuliście nam Święta tym zdjęciem!