Carles Aleñá: Na razie nie myślę o innych klubach, zdecydujemy w styczniu

Radek Koc

9 grudnia 2019, 19:00

Onda Cero

6 komentarzy

Fot. Getty Images

Dziennikarzom stacji radiowej Onda Cero udało się porozmawiać z Carlesem Aleñą po zakończonym meczu z Mallorcą. Młody pomocnik dał do zrozumienia, że w styczniu podejmie decyzję dotyczącą jego dalszej kariery. 

- W tym momencie nie chcę myśleć o niczym. Jestem w najlepszej drużynie na świecie i gdybym zaczął mówić zbyt dużo albo negocjować z innymi, okazałbym brak szacunku wobec Barcelony. Ja zawsze mówiłem, że chcę odnieść sukces właśnie tutaj. Kiedy otworzy się zimowe okno transferowe, zobaczymy, co jest dla mnie najlepsze. Znajdziemy jakieś rozwiązanie.

- Barça to najlepszy klub na świecie i rywalizacja jest ogromna. Ciężko jest wywalczyć miejsce w składzie. Każdy stara się grać, jak najwięcej może. W dodatku doszedł jeszcze Frenkie, który jest bardzo dobry. Sprawa skomplikowała się jeszcze bardziej. Drużyna ma się dobrze, jesteśmy zjednoczeni i w szatni panuje doskonała atmosfera. To jest bardzo ważne. Ostatecznie najbardziej liczą się trofea.

- Wypożyczenie do Getafe lub Betisu? Trzeba poczekać. W tej chwili nie chcę myśleć o innych klubach. Jestem skupiony na Barcelonie, przed nami ważne mecze. Potem usiądziemy i zastanowimy się, która opcja jest najlepsza. Na razie z nikim nie rozmawiałem i nic nie wiem. Jestem spokojny. Wiem, że cokolwiek się postanowi, będzie dla mnie dobre.

- Klub musi wiedzieć o wszystkim i być poinformowany. Decyzja będzie należeć do mnie. Łączą mnie znakomite relacje z włodarzami. Myślę, że pozwolą mi wybrać to, co będzie najlepsze dla mojej przyszłości.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Od początku bylem i wciąż jestem jego fanem. Bardzo bym chciał żeby odniósł sukces w Barcelonie

To nie przypadek ani nie wymysł trenera że tak mało gra . Myślę , że wypożyczenie będzie najlepszą opcją , blokuje tylko miejsce bardziej utalentowanemu piłkarzowi jakim jest Puig .

Jak już pójdzie na to wypożyczenie to mam nadzieję, że nie do Getafe bo tam zrobi regres pod względem taktycznym, niech idzie do Betisu, Mallorci czy nawet Realu Sociedad ale nie do Getafe, które gra antyfootball.

Zagrał kilka minut a pokazywał się i nie bał się grać. Gdyby grał tyle co Arthur to nie wiem czy nie byłby lepszy i efektywniejszy co chodzi o asysty kluczowe podanie i ogólnie grę pod polem karnym przeciwnika.

Czy tylko mi się wydaje, że nasi piłkarze którzy nie są w stanie wywalczyć pierwszego składu, coraz częściej mają w zwyczaju użalanie się w mediach na ten temat? Rakitic, Vidal, teraz Aleñá, kto następny?

W żaden sposób nie przekonuje mnie na boisku ten gość.