Massimo Moratti: Leo Messi urodził się ze Złotą Piłką

Julia Cicha

9 grudnia 2019, 10:30

Sport

1 komentarz

Fot. Getty Images

Massimo Moratti, prezes Interu w latach 1995-2013, udzielił wywiadu dziennikowi Sport i opowiedział m.in. o meczu z Barceloną.

Czego oczekujesz po jutrzejszym spotkaniu?

To zawsze jest wyjątkowy pojedynek, z powodu historii, prestiżu i dużych umiejętności obu zespołów. Nie ma znaczenia, kiedy się ze sobą mierzą, to zawsze jest jak finał. Nikt nie chce popełnić błędu, po obu stronach pojawiają się duże oczekiwania. Jestem przekonany, że zobaczymy wielki spektakl.

Inter potrzebuje wygranej, by uniknąć strachu.

Tak, musi mieć tylko jeden cel: zwycięstwo. Nie można myśleć za wiele o spotkaniu Borussii i tracić czasu na kalkulacje. Trzeba wygrać tak czy inaczej. Inter musi powtórzyć świetną pierwszą połowę, którą rozegrał na Camp Nou.

Barça ma już pewny awans. Jak to na nią wpłynie?

Barcelona zawsze ma swój styl i chce wygrać, ale wierzę w Antonio Conte i jego drużynę. Jestem przekonany, że Inter może wyjść z grupy.

Inter wyciąga to, co najlepsze, ze swojej pary napastników Lautaro Martíneza i Romelu Lukaku.

Obaj grają świetnie. Są niesamowitymi napastnikami, umieją strzelać gole i często szukają się nawzajem na boisku.

Inter zawsze miał „dziewiątki” światowej klasy, takie jak Ronaldo. Trudno było go sprowadzić?

Nie było to przesadnie trudne, mówiąc szczerze. Miał klauzulę odejścia, a ja ją zapłaciłem, choć być może nikt nie spodziewał się, że taki mistrz przejdzie do Interu. Nie doszło do wielu negocjacji z Barceloną i prezydentem Núñezem. Zapłaciliśmy, ile trzeba było zapłacić. Sam piłkarz bardzo nam pomógł w spełnieniu tego marzenia. Ronaldo był fantastyczny.

To najlepszy transfer w historii Interu?

Nie wiem, czy najlepszy w historii, ale na pewno w mojej długiej epoce w roli prezesa. Mówimy o gwieździe, o cracku, który robił rzeczy, jakich niektórzy nie są w stanie sobie wyobrazić. Dziś możemy powiedzieć z dumą, że w Interze i w Barcelonie grał prawdziwy Ronaldo.

Bardzo dobrze umiałeś również sprzedawać zawodników. Mówię o Ibrahimoviciu, za którego Barça oddała Eto’o i 49 milionów euro.

To również była świetna operacja, jedna z najbardziej inteligentnych, jakie przeprowadziliśmy. Uwielbiam Zlatana i boli mnie jego sprzedaż, to było bolesne pożegnanie na poziomie ludzkim i sportowym. Niemniej jednak w operację wszedł Eto’o, który później pomógł nam zdobyć tryplet. To był niezapomniany sukces, na zawsze zostanie on zapisany w DNA Interu i jego kibiców. Gdyby nie sprzedaż Ibry, być może nigdy nie mielibyśmy Eto’o.

Relacje Interu z Barceloną były stale utrzymywane. Miałeś jakieś marzenie, którego nie udało się spełnić?

Oczywiście, to Andrés Iniesta. To jego jako pierwszego chciałem kupić z Barcelony. Wielokrotnie mówiłem zarządowi, że byłem gotów mocno zaszaleć, ale oczywiście odpowiedziano mi, że wierzono w tego piłkarza i nie był on na sprzedaż za żadną kwotę.

Iniesta zapisał się w historii klubu razem z Puyolem, Xavim i Messim. Uważasz, że Leo zasługiwał na Złotą Piłkę?

Bez wątpienia, Messi urodził się ze Złotą Piłką. Futbol to dla niego coś naturalnego, jeśli Barça wygrywa, to zawsze jest w tym wkład Leo.

Uważasz, że Messi jest lepszy od Cristiano Ronaldo?

Cenię i szanuję Cristiano, ale Messi to Messi. Zasługiwał na szóstą Złotą Piłkę oraz wszystkie poprzednie. To geniusz piłki nożnej.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

na tym zdjęciu wygląda jak jakis szalony naukowiec, niemiecki.

"Dziś możemy powiedzieć z dumą, że w Interze i w Barcelonie grał prawdziwy Ronaldo." szacunek doktorku :-D