Ernesto Valverde: Jesteśmy zadowoleni z Ivana Rakiticia i Arturo Vidala

Dariusz Maruszczak

6 grudnia 2019, 19:48

MD, Sport, AS, Marca

8 komentarzy

Fot. Getty Images

Ernesto Valverde podczas konferencji prasowej przed meczem z Mallorcą komplementował Ivana Rakiticia i Arturo Vidala, odniósł się do słów Leo Messiego o końcu kariery i potwierdził, że Gerard Piqué nie ma poważnych problemów zdrowotnych po spotkaniu z Atlético.

Jakiego niebezpieczeństwa spodziewasz się po Mallorce, która w tym sezonie nie zdobyła żadnego punktu w meczach wyjazdowych, ale zdołała pokonać Real Madryt?

Mallorca jest beniaminkiem, któremu trudno gra się w meczach wyjazdowych, ale lepiej radzi sobie u siebie. Jej piłkarze grają bez kompleksów, z pozytywnym nastawieniem, próbują atakować pressingiem i będą chcieli dać z siebie wszystko oraz uzyskać pozytywny rezultat. Spróbują być wierni temu sposobowi gry, który dał im awans.

Byłeś zaskoczony, że Messi mówi o końcu kariery?

To naturalne i normalne, ma 32 lata. Kiedy piłkarz przekracza trzydziestkę, coraz częściej o tym myśli. Jego słowa nie oznaczają jednak, że przejdzie na emeryturę jutro lub za trzy dni. To normalna reakcja i za dużo mówi się na ten temat. Kiedyś po latach zakończy karierę, ale nie sądzę, żeby to miało nastąpić teraz.

Jak oceniasz wkład Rakiticia?

Rakitić jest bardzo pewnym piłkarzem pod wieloma względami. Były takie mecze, w których nie brał udziału, ale trenował, żeby wykorzystać swoją szansę. W ubiegłym tygodniu grał na wysokim poziomie w ważnych starciach i jesteśmy z niego zadowoleni. Zobaczymy, co wydarzy się w kolejnych spotkaniach, ale daje gwarancję.

Jesteś zwolennikiem częściowego zamknięcia Wanda Metropolitano za zniewagi w stronę Griezmanna?

Nie jestem sędzią i nie mam wiedzy prawnej, żeby wiedzieć, jakie sankcje należą się kibicom Atlético za zniewagi w stronę Griezmanna. Problem obelg w świecie futbolu jest pomijany, przyzwyczajono się do nich, ale nie powinno tak być.

Czy w meczu z Mallorcą wystąpi więcej podstawowych piłkarzy niż w spotkaniu z Interem?

Mamy kontuzje w zespole i nie wiem, jak będzie to wyglądało. Semedo i Jordi Alba wciąż nie zaczęli trenować z drużyną. Zobaczymy, czy będą mogli wystąpić w tych pojedynkach, ale na pewno nie będziemy ryzykować. W Lidze Mistrzów wygraliśmy grupę jeszcze przed ostatnią kolejką, więc to dla nas wygodna sytuacja. Chcemy rozegrać dobre spotkanie z Interem, ale jutro jest pojedynek z Mallorcą, który też jest dla nas ważny i obecnie skupiamy się na tej konfrontacji. Wiele nas kosztowało wygranie dwóch spotkań z rzędu na wyjeździe i teraz musimy zwyciężyć u siebie, aby te zdobycze nie straciły na wartości.

Drużyna się poprawiła?

Czas szybko upływa i wydaje się, że wszystko jest źle, gdy nie wyjdzie nam mecz z Leganés, a potem, że wszystko idzie dobrze, ponieważ pokonujemy Borussię i Atlético. Mamy nie tylko obowiązek wygrywać, ale i dobrze grać. Morale jest wysokie po zwycięstwie z Atlético. Jesteśmy w ważnym momencie sezonu. Drużyna jest silna i chcemy, żeby dalej tak było.

Czy czujesz się uprzywilejowany, że jesteś trenerem Messiego?

Tak, ale codzienne wymagania nie pozwalają cieszyć się nim całkowicie. Podejrzewam, że z czasem docenię to bardziej. W przyszłości będę mógł powiedzieć, że byłem trenerem Messiego. Podobnie jak starsze osoby mówiły o Di Stéfano, my też będziemy mogli powiedzieć, że żyliśmy w czasach Messiego, a niektórzy nawet bardzo blisko niego.

Jak się ma Piqué?

Piqué czuje się dobrze, nie ma problemu. Na Wanda miał tylko stłuczenie.

Jaką wartość ma dla ciebie Ter Stegen?

Ter Stegen jest dla nas fundamentalny pod względem wyprowadzania piłki spod naszej bramki, spokoju, jakim emanuje oraz jego interwencji. Jak w meczu z Atlético, gdy uratował nas dwoma kluczowymi paradami. Jest na bardzo wysokim poziomie.

Martwisz się tym, co może się stać w meczu Barcelony z Realem?

Myślę, że rozegramy już to spotkanie... Nie wiem, na kiedy moglibyśmy je przełożyć. Zostało nam dziesięć dni i mamy inne mecze. Jestem przekonany, że spotkanie odbędzie się bez żadnych problemów. Nie martwię się tym.

Zdajesz sobie sprawę z ryzyka, że mecz z Mallorcą zostanie potraktowany jako pojedynek przejściowy?

Nie, mieliśmy teraz tydzień bez spotkania. Wiemy, że jutro jest ważny mecz i trzeba pamiętać o tym, jak cierpieliśmy w konfrontacji z Leganés. Trzy punkty w tym starciu są warte tyle samo, co w innych pojedynkach. Musimy rozegrać dobre spotkanie, żeby zwyciężyć.

Co sugeruje obraz Leo z sześcioma Złotymi Piłkami?

Jest to bardziej imponujący widok niż cokolwiek innego, ponieważ należą one do jednego zawodnika. Daje to wyobrażenie o piłkarzu, który za nimi stoi.

Rozważasz sprzedaż któregoś z pomocników?

Zobaczymy. Kiedy rozpocznie się okienko transferowe, ocenimy wszystkie możliwości. Styczeń zawsze jest bardzo pracowity i musimy to mieć na uwadze. Zawsze mówię, że mamy wielu pomocników i wiele opcji, ale w pewnych momentach wszyscy byli potrzebni.

Zwycięstwo na Wanda zwiększyło morale w zespole mimo złej gry?

Gdybyśmy grali źle na Wanda Metropolitano, to byśmy nie wygrali. Czasem można uzyskać dobry wynik bez błyskotliwej gry lub nie osiąga się celu, choć nie grało się źle, ale zazwyczaj zwycięża ten, kto gra lepiej. Wygraliśmy dwa mecze, a mimo to wciąż jesteśmy poddawani krytyce. Choć z pewnością były spotkania, w których nie graliśmy perfekcyjnie, to jednak jesteśmy na czele tabeli. Chcemy spisywać się jak najlepiej, ponieważ będziemy mieli wtedy większe szanse na zwycięstwa.

Jak wygląda drużyna pod względem fizycznym?

Drużyna ma się dobrze. Nie mamy żadnego problemu w rozgrywaniu dwóch meczów w przeciągu kilku dni, jesteśmy do tego przyzwyczajeni. Inter gra dzisiaj, więc odpocznie dzień dłużej, ale we wtorek wyjdziemy po zwycięstwo i nie będziemy myśleć o tym, kto będzie drugi w naszej grupie. Nasza praca polega na zwyciężaniu, choć mamy już awans.

Powiedziałeś Vidalowi, że nie może odejść?

W mediach pojawia się wiele informacji, ja ich nie komentuję. Zapytajcie dziennik, który o tym doniósł. Arturo Vidal jest naszym piłkarzem i jesteśmy z niego zadowoleni. Zobaczymy, czy jutro zagra, czy też nie. Kiedy nadejdzie zimowe okienko transferowe, zobaczymy, co się wydarzy.

Co sądzisz na temat sprowadzenia napastnika do rywalizacji z Luisem Suárezem?

Luis ma 32 lata i musi być jakaś kontynuacja. Luis jest klasycznym środkowym napastnikiem, który daje nam wspaniały poziom. Mamy też innych atakujących, którzy nie są typowymi środkowymi napastnikami, ale mogą grać na tej pozycji, jak Griezmann. To sprawa, którą musi ocenić klub.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Valdi dalej czaruje :D

Ahhh, ten Valverde Co za konferencja

Valverde i Rakiete dużo łączy, obaj siedzą na ławce, obu w Barcelonie kibice nie chcą, musi go chwalić bo wtedy chwali i siebie.

I jak tu sie po 6 piwach nie przewrócić?

Valverde jak widać jest zadwolony ze wszystkich pilkarzy jakich trzyma na ławce rezerwowych.

Z tym panem na ławce każdy kolejny dzień jest stracony.

Conajmniej jeden z nich jest zbędny w drużynie. Obaj niezadowoleni bo za mało grają. Nie ma jednego to drugi gra wiecej a i wychowankowie mogą wtedy sobie czasem pograć nawet u takiego topora jak Valverde. Teraz Valverde musi obu zadowolac i nie daje przez to szans wychowankom.
słowa Valverde że są momenty gdy jeden jest potrzebny a w innych drugi to typowa gadka pod publikę i udawanie że raz gra jednym a raz innym bo ma jakąś wielka taktykę na każdy mecz. Nie kupuje tego.
Jutro trzeba wygrać a do składu mógłby być powołany taki Puig w miejsce Rakiticia i przy korzystnym wyniku zagrać z 10 minut. Mógłby jak w wielu innych meczach. Dotyczy się to też innych wychowanków których Valverde miał wprowadzać do drużyny bo z tego slynal w poprzednim klubie.

Ostatnie zdanie w wywiadzie mnie ciekawi "to sprawa która musi ocenić klub". Chodzi o Griezmanna na 9 czy ogólnie wzmocnienie napadu? Valverde niby gada poprawnie żeby nie robić sensacji ale taka wypowiedź może dawać do myślenia. Teraz nie wiem czy Valverde któremu zarząd tak ufal miał jakiś większy wpływ na transfery czy może godzil się na wszystko co robi klub w tej kwesti i dlatego ma takie poparcie.
Z tej wypowiedzi można też wnioskować że bardzo możliwe że to ostatni sezon Valverde w klubie i on już o tym wie.