Leo Messi w 2019 roku poprawił skuteczność wykonywania rzutów karnych

Dariusz Maruszczak

19 listopada 2019, 15:00

8 komentarzy

Fot. Getty Images

Jednym z niewielu aspektów, do których można by się przyczepić w przypadku Leo Messiego, jest skuteczność wykonywania rzutów karnych. Jak podaje Mundo Deportivo, Argentyńczyk w bieżącym roku nieznacznie poprawił się jednak w tym elemencie gry.

W całej dotychczasowej karierze Messi egzekwował 113 jedenastek, wykorzystał 88 z nich, a zmarnował 25. To oznacza, że jego skuteczność wynosi 77,8%. Ta statystyka wcale nie byłaby taka zła, gdyby nie chodziło o Messiego, który bije wszelkie rekordy i domaga się od niego doskonałości w każdym zakresie.

W tym roku Messi poprawił nieco wykonywanie rzutów karnych. Przede wszystkim trudniej jest wyczuć, w jaki sposób uderzy Argentyńczyk. We wszystkich tegorocznych meczach Barcelony i reprezentacji Albicelestes Messi podszedł do dziesięciu rzutów karnych i osiem z nich zamienił na bramkę. W barwach Blaugrany trafiał w spotkaniach z Valencią, Realem Valladolid, Rayo Vallecano, Olympique’iem Lyon, Levante i Celtą. Natomiast w drużynie Argentyny strzelał w ten sposób gole w starciach z Paragwajem i Urugwajem.

W 2019 roku Messi nie zdołał wykorzystać tylko dwóch jedenastek. W lutym zmarnował rzut karny w konfrontacji z Realem Valladolid w LaLidze, a, co ciekawe, to była jego druga próba w tym meczu (pierwszą wykorzystał). Jego uderzenie obronił były rezerwowy bramkarz Barcelony Jordi Masip. Kilka dni temu w pojedynku Argentyny z Brazylią strzał Messiego zatrzymał Alisson Becker, ale dobitka kapitana Argentyny okazała się skuteczna. Wychodzi więc na to, że tylko jeden rzut karny z dziesięciu wykonywanych nie zakończył się ostatecznie trafieniem 32-latka.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

faktycznie był taki czas w karierze messiego że brakowało mu pewności przy wykonywaniu tych karnych i ci wyzsi bramkarze ( patrz joe hart) dawali sobie z nim rade , teraz nie mam tego strachu jak poodchodzi do jedenastki
« Powrót do wszystkich komentarzy