Gerard Piqué: Śpię po 4-5 godzin dziennie, brakuje mi czasu na wszystko

Julia Cicha

10 listopada 2019, 18:30

El Pais

110 komentarzy

Fot. Getty Images

Wczoraj zaprezentowaliśmy część wypowiedzi Gerarda Piqué z ciekawego reportażu El País. Dziś zapraszamy do zapoznania się z opinią zawodnika m.in. na temat sytuacji politycznej w Katalonii.

− W Barcelonie rozumieją, że zajmuję się też innymi rzeczami. Nie ma problemu. Wykorzystuję mój czas wolny do zajmowania się tym, co lubię. Śpię po 4-5 godzin dziennie. Brakuje mi czasu na wszystko.

− Staram się wypowiadać się jasno: zawsze popierałem prawo do decydowania, ale też nigdy, ale to nigdy nie powiedziałem, żebym opowiadał się za niepodległością Katalonii. Głosowanie jest tajne. Dlaczego zmusza się nas, piłkarzy, do zajęcia stanowiska? Sport i polityka zawsze idą razem, za rękę. Puchar Króla nie bez powodu nazywa się „króla”. Kiedy gra się mecz w reprezentacji, odgrywane są hymny, to też polityka. Nie możemy się do tego mieszać? Kurde! Mamy to samo prawo do bycia obywatelami co ktokolwiek inny.

− Wyrok dla katalońskich polityków był bardzo surowy i doprowadził do zamieszek. Na ludzi, którzy starają się zachowywać się pokojowo, spadło coś takiego… Można było naprawić sytuację w inny sposób, ale jest to możliwe tylko, jeśli politycy będą wykonywać swoją pracę. Zostali zastąpieni sędziami, a ci wydali wyrok. Każdy ma swoją opinię, ale nie trzeba było dojść do tego punktu.

− Politycy obu stron powinni wykonywać swoją pracę, a nie robili tego. Jedni są w więzieniu, ale drudzy nie. Obrona za pomocą argumentów nie może być zła. Zamykasz się na 2-3 miesiące w pokoju i rozmawiasz, aż dojdziesz do porozumienia. W reprezentacji wielokrotnie rozmawialiśmy o polityce, ale zawsze potem wychodziliśmy grać.

− Moi rodzice najbardziej sztorcują mnie, gdy robię zamieszanie. Również mój przedstawiciel Arturo Canales, robił to przede wszystkim, gdy zaczynałem karierę. Trzymano mnie pół godziny na telefonie. Teraz już nikt nie dzwoni, już mają dość. Wcześniej czułem, że bardziej mnie kochają, bardziej się mną przejmowali (śmiech). Jako biznesmen jestem bardziej stonowany.

− Trudno o zawieranie prawdziwych przyjaźni. Ludzie tacy jak ja przyciągają innych, uwodzą. Dlatego chronię sam siebie, nie otwieram się łatwo, mogę wydawać się zdystansowany.

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Biznes, swój wlasny klub pilkarski a forma w czarnej du..e.
Narmalnie za takie cos powinien być wezwany na dywanik przez prezydenta i trenera ale oni widocznie nie wiele maja do gadania.
A trener jest taki że jakby zamiast niego przy lini stał worek ziemniaków to efekt bylby taki sam. Potrzebna jest rewolucja szkoda tylko ze prezes mowi ze trener jest idealny dla tych piłkarzy. Idealny dla piłkarzy bo oni sobie rządzą. Zmiany na lepsze pewnie dopiero po wyborach czyli znowu będzie może la liga a w LM kolejna kompromitacja.
Nowy prezydent wg mnie Laporta
Nowy trener z jajami.
Pigue do widzenia dzięki za wszystko, zajmij sie biznesem. Kilku starych tlustych kotów pa pa i będzie dobrze
« Powrót do wszystkich komentarzy