Prawie połowa piłkarzy Barcelony odniosła już w tym sezonie kontuzję

Ela Rudnicka

10 listopada 2019, 17:00

AS

22 komentarze

Fot. Getty Images

Już dziesięciu piłkarzy Dumy Katalonii walczyło w tym sezonie z różnego rodzaju kontuzjami mięśniowymi. Urazy dotyczyły przede wszystkim mięśnia płaszczkowatego i mięśnia dwugłowego uda.

Ostatnim piłkarzem Blaugrany, który doznał urazu, jest Nélson Semedo. Portugalczyk doznał wczoraj kontuzji mięśnia płaszczkowatego łydki w lewej nodze i w rezultacie na boisku nie pojawi się przez kolejne pięć tygodni. Wcześniej z tym samym urazem zmagali się już Leo Messi oraz Luis Suárez. Urugwajczyk naderwał ten mięsień dwukrotnie w trakcie ostatnich trzech miesięcy, a Argentyńczyk walczył z nawrotem kontuzji, co opóźniło jego powrót do gry o trzy tygodnie.

Ponadto piłkarze często doznawali urazów mięśnia dwugłowego uda. Ostatni zawodnik, który nie dokończył spotkania z powodu tego typu kontuzji, to Jordi Alba. Hiszpan został zmieniony po pierwszej połowie meczu ze Slavią Praga. Przewiduje się, że na plac gry wróci za ok. miesiąc. Warto dodać, że jest to nawrót poprzedniej kontuzji, przez którą obrońca również pauzował przez miesiąc. Wcześniej z podobnymi urazami zmagali się już Ousmane Dembélé i Junior Firpo.

Szczególny przypadek to bez wątpienia Samuel Umtiti. Francuz wcześniej zmagał się z problemami z kolanem, a w tym sezonie opuścił wiele spotkań z powodu pęknięcia drugiej kości śródstopia w prawej stopie. Z urazem pękniętej kości, tym razem kości łódeczkowatej lewego nadgarstka, zmagał się również Neto. Brazylijski golkiper przeszedł zabieg, po którym nie mógł grać przez pięć tygodni.

Przerwy w grze spowodowane urazami mieli również Ansu Fati i Sergi Roberto. Ich kontuzje nie były jednak tak poważne jak w wymienionych wcześniej przypadkach. Obecnie do zdrowia dochodzą dwaj piłkarze katalońskiego klubu - Jordi Alba oraz Nélson Semedo. Sztab martwi się jednak o zawodników, którzy udadzą się na zgrupowania reprezentacji, gdzie zmuszeni będą do kolejnego w tym sezonie wysiłku.

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

To jest dziwny sezon. Dużo problemy z kontuzjami w każdym większym klubie. Zapewne każdy odczuwa coraz większe natężenia meczów i coraz gorsze okresy przygotowawcze kosztem świetnych wyników finansowych.

Dzwonić do Harrego z Tybetu!! Na bank ich wyleczy, a wysypka nie ma co się przejmować!!! A tak na serio to Ernesto nie przykłada się do przygotowania fizycznego bo uważa ze nasi piłkarze nie musza biegać bo grają mądrze...tyle że nawet Xavi czy Iniesta którzy byli mistrzami gry głową biegali w ciul!! Valverde i Bartomeu OUT!!

Trzon drużyny z roku na rok jest coraz starszy. Bez rotacji będzie coraz gorzej. Plus dla trenera za nie przykładanie wagi do przygotowania fizycznego.

Proponuje by w przyszlym roku Barca zamiast brac udzial w trakcie okresu przygotowawczego w turniejach na 3 kontynentach , brala udzial w turniejach na 6 kontynentach !Na pewno beda swietnie przygotowani do sezonu i beda ich omijac kontuzje.

Trzeba mniej spać, więcej latać w czasie przeznaczonym na odpoczynek i stać 90 minut na oczach widzów na stadionie i tych na całym świecie...wtedy- zero kontuzji

Oj jak boli, oj jak boli

To trwa od połowy zeszłego sezonu.Rozwaliło nam to końcówkę i drużyna się posypała.Powinni to przemyśleć.

Trener od przygotowania fizycznego też powinien polecieć.

Po co komu trening fizyczny. Banda pozorantów

Sztab niech się nie martwi reprezentacja tylko swoim podworkiem bo na razie to tutaj daja dupy

Prezeson to kasa a nie przygotowanie fizyczne.

Ale przecież przygotowanie fizyczne z samo się zrobi

To pewnie wina okresu przygotowawczego...:(

Wincyj turneeee, wincyyyj!!!

Dawac za rok do Ameryki Poludniowej i na Poludnie Afryki na tournée.