Na kłopoty Leo Messi

Eoren

9 listopada 2019, 19:46

392 komentarze

Fot. Getty Images

FC Barcelona

FCB

Herb FC Barcelona

4:1

Herb FC Barcelona

RC Celta Vigo

CEL

  • Lionel Messi 23' (k.), 45', 48'
  • Sergio Busquets 85'
  • 42' Lucas Olaza 

Po wysokim zwycięstwie Realu Madryt (4:0 z Eibarem) Barcelona nie miała wyjścia. Musiała wygrać, żeby obronić pozycję lidera. Mecz z Celtą Vigo, w ramach 13. kolejki LaLigi, był też okazją do rehabilitacji przed publicznością po bezbarwnym spotkaniu ze Slavią Praga i porażce z Levante.

Początek nie wróżył większej różnicy wobec tego, co drużyna Ernesto Valverde zaprezentowała w stolicy Czech. Mimo przewagi w posiadaniu piłki Barcelona nie przejmowała kontroli nad grą i nie radziła sobie z pressingiem przeciwników. Przełom nastąpił w 22. minucie, gdy po akcji Firpo Aidoo odbił pikę ręką w obrębie szesnastki. Do rzutu karnego stawił się Leo Messi, który bezbłędnie pokonał Rubena.

Jeszcze przed wykonaniem jedenastki plac gry opuścił Nélson Semedo, którego zmienił Sergio Busquets. Portugalczyk doznał urazu mięśniowego w prawej nodze.

Cała pierwsza połowa kręciła się wokół postaci Argentyńczyka – zarówno w pozytywnym, jak i negatywnym kontekście. Niecałych dwadzieścia minut później to jego (dość kontrowersyjny) faul na Cheikhu odgwizdał arbiter, dyktując rzut wolny na rzecz gości. Iago Aspas markował próbę wykonania stałego fragmentu gry, a zamiast niego futbolówkę do siatki Barcelony wpakował Olaza.

Co Messi daje, Messi odbiera. Tuż przed końcem pierwszej połowy po faulu Frana Bertrana na Arthurze rzut wolny dla Barçy wykonywał właśnie Argentyńczyk. Jego strzał zdjął pajęczynę z rogu siatki Rubena i Barcelona mogła zejść na przerwę z komfortem jednobramkowego prowadzenia.

Po przerwie boisko opuścił Fati na rzecz Dembélé. Francuz szybko dal się zauważyć. Już w pierwszej minucie drugiej odsłony gry efektownie ograł rywali; jednak ta akcja nie przyniosła efektów – piłka po jego strzale powędrowała tuż nad poprzeczką bramki.

Nie potrzeba było wiele czasu by Messi znów o sobie przypomniał. W 48. minucie ponownie został egzekutorem rzutu wolnego, przy którym Ruben nie miał nic do powiedzenia. Tym samym napastnik Barçy skompletował hat-trick, w którym każde trafienie zdobył ze stałego fragmentu gry.

Po długim etapie sennej gry Messi mógł znów podwyższyć wynik. W 72. minucie Dembélé posłał w pole karne świetne płaskie podanie, jednak Argentyńczykowi zabrakło dosłownie centymetrów, by móc je odebrać i skierować do siatki.

Im bliżej końca spotkania, tym większą przewagę notowali gospodarze. Tym, który podniósł wynik na 4:1, okazał się… Sergio Busquets. De Jong przetransportował piłkę w okolicę pola karnego, Dembélé dograł do Messiego z lewej strony, a ten wycofał podanie na wolne pole gdzie niepilnowany czekał już Katalończyk. Busi ułożył sobie piłkę na nodze i bezbłędnie przyłożył.

Dzięki zwycięstwu nad Celtą Barcelona utrzymała się na pozycji lidera LaLigi.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Denis nawet w marnej Celcie z ławki wchodzi tylko na 25 minut.antek wygląda na tej ławce jak zbity pies.

th@les" contenteditable="false">@th@les Denis gra w Celcie, pooglądaj czasem..
« Powrót do wszystkich komentarzy