Kto z obecnych władz klubu wystartuje w następnych wyborach prezydenckich?

Dariusz Maruszczak

9 listopada 2019, 17:30

Sport

12 komentarzy

Fot. Getty Images

  • Dziennik Sport wymienia dwóch członków zarządu FC Barcelony, którzy mogą wystartować w następnych wyborach prezydenckich
  • Obecny wiceprezydent Jordi Cardoner zrezygnował już z kandydowania
  • Przedstawiciele obecnego zarządu staną do rywalizacji m.in. z Víctorem Fontem

Jak podaje Sport, decyzja wiceprezydenta FC Barcelony Jordiego Cardonera, aby odsunąć się na bok i nie kandydować w następnych wyborach, zaskoczyła niemal wszystkich członków zarządu, ich otoczenie oraz konkurentów. Większość myślała, że Cardoner nie zrezygnuje z tego, co wielu uważało za marzenie jego życia, ale ostatecznie zdecydował się on jedynie na wsparcie kandydatury, która ma zapewnić ciągłość władz i gwarancję sukcesu.

Sport w gronie kandydatów do roli następcy Josepa Marii Bartomeu wymienia dwa nazwiska. Pierwszym z nich jest Emili Rousaud, jeden z członków zarządu, który ma mniejsze znaczenie w trakcie kadencji urzędującego prezydenta, ale cieszy się poparciem innych członków zarządu i ma świetny życiorys zawodowy. Rousaud jest założycielem i dyrektorem generalnym firmy elektronicznej Factorenergia. Jako przedsiębiorca niewątpliwie może pochwalić się wielkim sukcesem, stworzył od zera firmę, która jest uznawana za jedną z najlepszych w branży. W Barcelonie zajmował się obszarem społecznym i gospodarczym, ale jego aktywność nie była zbyt duża. 53-latek jest jednak bardzo ceniony przez Bartomeu i może nawet zostać wiceprezydentem, aby wzmocnić jego wizerunek w otoczeniu barcelonismo.

Jego wewnętrznym konkurentem będzie kolejny członek zarządu Oriol Tomas. Powiadomił on już w tej sprawie Bartomeu, choć jeszcze kilka miesięcy temu nawet nie zastanawiał się nad takim rozwiązaniem. W ostatnich tygodniach wszystko się zmieniło, ponieważ jego osobista sytuacja pozwoli mu poświęcić więcej czasu Barcelonie. Ponadto część znamienitych culés namawiała go do kandydowania, a poparcie niektórych członków zarządu skłoniło go ostatecznie do zmiany decyzji.

Tomas dobrze zna świat piłki nożnej, Barcelonę i jej otoczenie. Miał już powiązania z klubem, gdy był Dyrektorem Generalnym Nike ds. hiszpańskiego futbolu, a przez dwa lata należał do Komisji Sportowej Barçy. Tomas pracował też w różnych międzynarodowych korporacjach, jak Danone czy Procter & Gamble, jest referencyjnym akcjonariuszem Intersportu, wiceprezesem nieruchomości Metropolis i doradcą Agroalimenu, GBfoods i innych firm. Ma więc znaczący dorobek zawodowy. Jako członek zarządu FC Barcelony nie miał zbyt dużego znaczenia, podobnie jak Rousaud, a jego głównym obszarem działania było zarządzanie sekcjami amatorskimi. Sport na podstawie informacji z otoczenia Tomasa podaje, że wiele kosztowało go podjęcie decyzji, ale jest już co do niej przekonany. Jeśli 49-latek nie zostanie wybrany, zaakceptuje tę decyzję i będzie współpracować z kandydatem desygnowanym przez obecne władze.

Kataloński dziennik uważa, że Bartomeu będzie wybierał między wyżej wymienioną dwójką członków zarządu. Barcelona postanowiła zastosować prawo ciszy wyborczej i zabroniła rozmawiać członkom zarządu na temat potencjalnych kandydatów i ich przyszłych zamiarów. Mimo to Sport dotarł do tych informacji. Wygląda więc na to, że o fotel prezydenta klubu będzie ubiegało się trzech kandydatów, mających szanse na wygraną. Pierwszym jest Víctor Font, który zdecydowanie najdłużej pracuje nad tym projektem. Drugim, z grona obecnych władz, będzie Rousaud lub Tomas. Do walki o prezydenturę powinien włączyć się jeszcze trzeci kandydat, którego możemy poznać już na początku roku. To między nimi powinna rozstrzygnąć się rywalizacja.

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Niby jest źle, niby nie ma pomysłu na poprawę, ale osoby decydujące nie mają aż tak źle, więc może skończyć się jak w wyborach w Polsce i władza zostanie w tych samych rękach.

Bartek robi grunt by swoich ludzi wstawić. Tak się to skończy, że jego ludzie przejmą stery i nic się nie zmieni. Obym się mylił.

A ja uważam że obecny zarząd daje radę bardzo dobrze. zastanówcie się troche nad posunięciami valverde i messiego. Bez spiny ale to oni powinni pomyśleć o dymisji

Byłoby lepiej,jakby wszyscy sobie poszli w p..u,chociaż problem też jest taki,że nie bardzo jest komu ich zastąpić.Jedynym rozsądnym kandydatem wydaje się być Font.Ma poparcie Puyola i Hernandeza.Jego projekt brzmi bardzo sensownie i jeśli byłby w stanie realizować jego założenia,to jest szansa,że Barca stanie na proste nogi. Nic nie wiadomo jednak,jakim poparciem cieszy się u socios.
Sam Bartek natomiast zna sie na kasie i jeśli prawdą okazują się jego szczątkowe informacje o kondycji finansowej klubu,to może gdzieś w finansach powinno sie znaleźć dla niego miejsce,oby tylko z daleka od spraw sportowych.

Tylko Laporta... ;)

Nie wiem co za papkę media wciskają cule w Barcelonie, ale nie wyobrazam sobie by wygral ktos z kliki Bartomeu. Finansowo i sportowo to jest dno

Osobiście nie wiem , która ze wszystkich poważnych kandydatur jest najlepsza. Ale chciałbym aby Laporta dostał jakaś ważna funkcje w zarządzie , jak dyrektor obrazku sportowego bo ten facet zdecydowanie czuje piłkę. Taki balans pomiędzy dobrym zarządzaniem i planowaniem kadry przez kogoś kto to rozumie i czuje mogło by być sukcesem. Kierownictwo , które jest towarzystwem wzajemnej adoracji jak aktualny zarząd po chwili traci kontakt rzeczywistością bo przecież wszystko jest zawsze dobrze - jak może być inaczej jeśli to przecież my sami najmądrzejszy to wymyśliliśmy. Czy ktoś ma inne zdanie ??? Nie to swietnie.

Jakie to ma znaczenie jeśli i tak żaden z nich nie ma szans. Ale w sumie jeśli Bartomeu nadal wieży w Valverde i to jako idealnego trenera to może i w swojej niezmierzonej naiwności wierzy w wygraną kogoś z jego ekipy. Jak by był trochę inteligentniejszy domyślił się , że główny kandydat zrezygnował bo wie że nie ma szans i nie chce sobie psuć reputacji wypracowanej przez te lata. Przecież to takie proste. Taj jak to w każdych wyborach , w których nie masz szans wystawiasz jakiegoś pionka , który i tak nie wygra a do tego będzie można winę za niepowodzenie zrzucić na niego. Podstawy polityki.

Niech wygra ktoś dla kogo projekt sportowy jest wyżej niż projekt finansowy
Komentarz usunięty przez użytkownika