Aleksandr Mostowoj: Celta jest w gorszej formie niż Barca, za moich czasów wygrywaliśmy z Katalończykami

Radek Koc

9 listopada 2019, 16:00

Catalunya Radio

2 komentarze

Fot. Getty Images

Były legendarny zawodnik m.in. Celty Vigo Aleksandr Mostowoj wypowiedział się przed dzisiejszym meczem w programie radiowym "Tot Costa". Rosjanin wskazuje na słabą skuteczność gości z Vigo.

Kto znajduje się obecnie w gorszej dyspozycji - Barça czy Celta?

Oczywiście, że Celta. Spójrzmy, gdzie się znajduje ten zespół. 

To kolejny sezon, w którym Celta bardzo cierpi. W zeszłej kampanii ratował ją Iago Aspas. Jak można wytłumaczyć fakt, że tak dobrzy piłkarze mają takie trudności rok w rok?

No tak, zeszły sezon też był trudny. Całe szczęście, że Aspas zdobywał bramki. Na czym polega problem? Kiedy Iago nie strzela, nie ma innych napastników, którzy mogliby to zrobić za niego. Każda ekipa, jeśli chce być wyżej w tabeli, musi strzelać gole. Nie powiedziałbym, że kadra Celty jest taka dobra. Pozostali trzej czy czterej napastnicy nie byli podstawowymi graczami w innych klubach. Dlatego Celta cierpi.

Czy Celta znowu może mieć ekipę na miarę tamtej drużyny sprzed 15 lat, kiedy graliście w Lidze Mistrzów?

Nie, nie. To niemożliwe. Na razie nie. Trzeba kupić wielu dobrych piłkarzy.

Kiedy przyjeżdżałeś na Camp Nou z tamtą dawną, silną Celtą, mieliście poczucie, że jesteście w stanie pokonać Barçę? 

Jasne, że tak. Jeśli się nie mylę, to na dziesięć rozegranych meczów z Barceloną, wygrałem sześć z nich. Wyłączając Leo Messiego, reszta zawodników na boisku to normalni piłkarze. Nie są lepsi niż ja. Mecze z Barceloną były dla mnie jednymi z najważniejszych, ale ci gracze nie byli z jakiejś innej galaktyki. 

Podoba ci się obecna drużyna Barcelony? 

Teraz mi się nie podoba. Zremisowała ostatnio w domu, przegrała na wyjeździe z Levante. Dzisiaj mi się nie podoba, ale w sobotę może wygrać z Celtą i wtedy ci powiem, że mi się podoba (śmiech). Barça w tej chwili nie jest tą samą ekipą co zawsze. Musimy też pamiętać, że Suárez był kontuzjowany, a Leo Messi może czasami zagrać zły mecz. Strzela i daje asysty od 15 lat, to geniusz, ale pewnego dnia może się to przecież skończyć. 

Kiedy taka drużyna jak Barça wpada w negatywną dynamikę i notuje złe wyniki, skąd powinna przyjść odpowiednia reakcja - ze sztabu szkoleniowego czy raczej sami zawodnicy powinni wziąć sprawy w swoje ręce? 

Zareagować muszą zawodnicy. Zawsze chodzi o piłkarzy. Choćby trener mówił bardzo dużo, to gracze wychodzą na boisko i muszą działać. 

Czy poziom ligi hiszpańskiej się podniósł, czy obniżył?

Ciężko odpowiedzieć na to pytanie. To nie jest ten sam poziom jak wtedy, kiedy ja występowałem w Primera División. Wcześniej w walce o trofea liczyło się więcej drużyn. Nie tylko Real i Barca, ale były tam również Celta, Deportivo, Valencia... Inne ekipy też miały dobrych piłkarzy. Teraz tak nie jest. Ostatnie lata to walka między trzema drużynami. 

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Macie przewage my mamy EV .

Cebula się włączyła hehe :)