Pep Guardiola: Jeśli dalej trenowałbym Barcelonę, myślę, że piłkarze graliby dokładnie tak, jak robią to teraz

Ela Rudnicka

30 października 2019, 19:00

La Vanguardia

32 komentarze

Fot. Getty Images

Pep Guardiola udzielił wywiadu na antenie Catalunya Radio. Szkoleniowiec Manchesteru City w rozmowie poruszył wiele tematów związanych z obecną sytuacją Barcelony.

- Mimo zmian trenerów i prezydentów klubu udało im się utrzymać poziom. Chcą grać w systemie 4-3-3, ale... jak to zrobić z Messim czy Suárezem? Gdybym dalej trenował Barcelonę, pewnie grałbym tak, jak oni teraz to robą, broniłbym również tak samo, z pewnością. Wystawiłbyś Messiego w miejscu, na którym dostawałby piłkę co 20 minut? Nie, musi grać tam, gdzie będzie odgrywał decydującą rolę.

- Nie odważyłbym się wtrącać w pracę Valverde, on doskonale zna swoja drużynę. Chcą atakować? Chcą, żeby kibicom się podobało? To właśnie jest esencja piłki. Cały czas bardzo lubię oglądać Barcelonę. Z powodu sympatii, dlatego, że grają w niej Leo, De Jong, Busquets. Chciałbym, żeby dobrze im się wiodło.

- Barcelona wygrała ośmiokrotnie ligę w ciągu jedenastu lat. To bardzo trudne, powinni rozłożyć przed nimi czerwony dywan. Zawodnikom, którzy cały czas grają w Barcelonie mówię, żeby nie słuchali opinii innych. Mówimy im, że to co osiągnęli jest niesamowite. To niezwykłe pokojenie. Roma? Liverpool? Taka jest piłka, moi drodzy.

- Barça Luisa Enrique i obecny Liverpool to najtrudniejsi rywale, z którymi się mierzyłem.

- Chciałbym trenować Barcelonę o dziesięć lat dłużej, myślę, że Luis Enrique również, ale czasami przychodzi moment, w którym mówisz “już nie”. Trzeba dużo pracować, wymagania są wysokie wszędzie, ale w Barcelonie wszystko bardziej na ciebie wpływa.

- Relacje, które obecnie nas łączą są pełne sympatii, chociaż nie mamy ze sobą często kontaktu. Wiele daliśmy sobie nawzajem. Nie ma nic cenniejszego niż to. Czasami jednak trzeba podejmować decyzję. Czasami coś się kończy. Wtedy wiesz, że jeśli byś został, nic nie byłoby już takie samo. To coś naturalnego. Uszczęśliwiliśmy tyle osób, to coś, co zostanie z nami na zawsze.

- Xavi z pewnością wcześniej czy później zostanie trenerem Barcelony. Tak na pewno się stanie. On rozumie piłkę, dużo widzi, jest bardzo odważny, nie boi się i ma ogromną pasję. Wierzę w to, że mu się uda.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Po tym czasie wniosl by duzo swiezosci moze wtedy faktycznie juz byl wypalony ale teraz sa nowi pilkarze wiec by to napewno znowu wypalilo

Ciekawe co Pep miał na myśli mówiąc: "chcą grać 4-3-3 ale jak to zrobić z Messim czy Suarezem?" ja to odbieram tak, że w tym systemie niezmiernie istotny jest ciągły pressing czego z powyzsza 2 już nie uraczymy. Uważam, że jest to główny powód dla którego wiele zespołów nie ma problemów ze stwarzaniem sobie dogodnych sytuacji, a ilość traconych bramek jest jak na ten klub porazajaca. Na słabsze zespoły taka gra wystarczy, ale czy na LM wystarczy? Ciężko w to wierzyć. Jeśli klub chce wrócić do elity nie powinien rozbijac banku żeby kupić Neymara a zrobić wszystko żeby przekonać Pepa do powrotu. Wielokrotnie powtarzal, że nie wróci do Barcy jako 1 trener, ale jak mówił ostatnio Pique, w dzisiejszyn futbolu wszystko jest możliwe.

Pep to po prostu kulturalny, wychowany gość. Trudno mi sobie przypomnieć aby kiedykolwiek wtrącał sie w warsztat trenerski innego trenera. W tym kontekscie te miłe słowa o poziomie Barcelony czy Valverde mnie nie dziwią. Jednak nawet to nie przesłoni faktu, ze Valverde to po prostu nie jest trener dla Barcelony. Uciuła punkciki i owszem nie zajedzie piłkarzy ale nie da zespołowi pozytywnego kopa, nie zainspiruje go do wejścia na wyższy level. Ot taka przeciętność ( zestawiając to oczywiscie z wybitnym składem jakim dysponuje) i brutalna weryfikacja na wiosnę w starciu z agresywnym i wybieganym przeciwnikiem.

Pep to jest facet z klasą. Złego słowa nie powie o Valverde ale swoje myśli. Powiedział, że najlepsze drużyny z jakimi się mierzył to Barca Luisa oraz obecny Lfc. Głównie Leo ciągnie ten wózek. Przy Valverde nkt się nie rozwija. Nawet młodzi stoją w miejscu. Takie samo nieporozumienie jak swego czasu Martino.

To jak gra obecnie Liverpool to ogromna zasługa Kloppa. Oglądałem mecz z Tottenhamem w ostatni weekend. Akcje są przemyślane, widać wypracowane schematy, bardzo dobrze blokują środek boiska nie pozwalając rywalowi rozgrywanie piłki. Wybicia są przejmowane, każdy trzyma swoją strefę, jest asekuracja. Bardzo ciężko będzie znowu z nimi wygrać w dwumeczu. Mają klasowych zawodników i wielki duch drużyny który zbudował ich trener. Po meczu dziękują kibicom za doping razem z trenerem. To całkiem inna bajka na ten moment niż w Barcelonie. Jeśli drużynie nie idzie bo trener przeciwnika roszsyfruje Valverde to Messi często robi magiczne rzeczy i udaje się wygrać ale ogólnie póki co w tym sezonie gra nie powala na kolana. Mam nadzieję że będzie to tak jak w sezonie z Lucho kiedy pierwsza czesc sezonu byla w kratkę, a na koniec mieliśmy tryplet. Chciałbym jednak aby Valverde był jak Guardiola który z zawodników robił prawdziwych mistrzów i podnosił ich poziom.

Nawet obecnie największy wizjoner i perfekcjonista trenerski uważa że futbol się zmienił i nie da się grać tak pięknie jak kiedyś. Teraz poziom się wyrównał i jeden zespół nie zdominuje drugiego tylko gra będzie się toczyć od bramki do bramki. Aby osiągnąć sukces w obecnych czasach musisz być bardziej pragmatyczny i potrafić zagrać na wynik kosztem stylu.
Dlatego cenię Valverde i darze go ogromnym szacunkiem.

Pep jest po prostu grzeczny i ma szacunek do kolegów po fachu.Ja jestem przekonany,że gdyby Pep trenował Barcelonę,kilku zawodników dawno nie byłoby w klubie.

Pep o pracy swojego kumpla złego słowa w mediach nie powie. Tak samo jak Messi nigdy nie zwróci uwagi Suarezowi nawet jeśli zmarnuje 192848 sytuacji w meczu.
Każdy kto ma oczy i ogląda mecze Barcy niech sobie wyobrazi, że drużyna Pepa gra tak jak my za kadencji Valverde...
Bitch please

Cały Pep - skromny jak zawsze

Już mogli zostawić tego Martino, byłby lepszy na dłuższą metę.
konto usunięte

Myślisz? Sprawdźmy to!

Sam nie wierzy w to co mówi.

Neymar plus Pep w lecie i Griezzman na.szpice na zmiane z Suarezem,ale bylby atak