Sport: Ogromna posucha napastników Barçy w meczach wyjazdowych Ligi Mistrzów

Radek Koc

25 października 2019, 11:00

Sport

24 komentarze

Fot. Getty Images

  • Leo Messi jest jedynym napastnikiem Barçy, który strzela w meczach wyjazdowych Ligi Mistrzów
  • W najgorszej sytuacji jest Suárez, który czeka na wyjazdowego gola od ponad czterech lat
  • Griezmann i Dembélé również nie potrafią znaleźć drogi do bramki poza własnym stadionem

Barcelona ma jedną z najsilniejszych linii ofensywnych w Europie, ale w meczach wyjazdowych Ligi Mistrzów niezmiennie może polegać jedynie na Leo Messim. Tylko Argentyńczyk strzela bramki poza Camp Nou. W meczu ze Slavią Pragą to właśnie on zdobył pierwszego gola. 

Najbardziej ewidentnym przykładem prawdziwego problemu katalońskiej drużyny jest Luis Suárez. Urugwajczyk miał duży udział w bramce samobójczej Olayinki, która ostatecznie pozwoliła Barcelonie odnieść w Pradze cenne zwycięstwo. Poza tym zmarnował jeszcze kilka innych dobrych okazji i ostatecznie nie zdołał "odczarować" wyjazdowej bramki w Lidze Mistrzów. Były piłkarz m.in. Liverpoolu i Ajaksu nie strzelił gola w ostatnich 20 spotkaniach rozgrywanych poza Camp Nou. Po raz ostatni ta sztuka udała mu się 16 września 2015 roku w pojedynku z Romą, co w konsekwencji daje już 1868 minut bez gola na wyjeździe. 

Problem ze strzelaniem w spotkaniach wyjazdowych Ligi Mistrzów ma również Antoine Griezmann. Francuz dopiero od tego lata jest graczem Barçy, ale trudności ze strzelaniem poza własnym stadionem miał już w barwach Atlético. Ostatni raz udało mu się to 21 lutego 2017 roku w spotkaniu z Bayerem Leverkusen. Od tamtej pory zagrał w jedenastu wyjazdowych meczach i zaliczył 1023 minuty bez celebrowania zdobytej bramki. 

Tej przykrej statystyki nie poprawia Ousmane Dembélé, który nie potrafi strzelić na wyjeździe już od dziesięciu meczów (włączając w to grę w barwach Borussii Dortmund). Należy przy tym dodać, że Mosquito jeszcze nigdy nie strzelił gola w meczu wyjazdowym Ligi Mistrzów. W sumie 662 minuty bez bramki na stadionie rywala. 

Cały ciężar zdobywania bramek poza Camp Nou opiera się zatem na Messim, który zresztą był najskuteczniejszym graczem poprzedniej edycji Ligi Mistrzów z 12 golami na koncie. Jeśli Barcelona chce ponownie zwyciężyć w tych prestiżowych rozgrywkach, pozostali napastnicy muszą się w końcu przełamać i zacząć strzelać z dala od stolicy Katalonii. 

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
konto usunięte

Gdyby potrafili grać(w sensie byli w formie i dobrze przygotowani faktycznie) to by wszędzie strzelali
« Powrót do wszystkich komentarzy