Arturo Vidal: Podczas każdego meczu daję z siebie wszystko, ponieważ myślę o kibicach, którzy zapłacili za bilety na mecz

Ela Rudnicka

17 października 2019, 20:00

Sport

22 komentarze

Fot. Getty Images

Arturo Vidal udzielił wywiadu L'Equipe. Chilijczyk opowiedział m.in. o swojej obsesji zw. z wygraniem Ligi Mistrzów, Leo Messim i tatuażach.

Liga Mistrzów: Wygranie Ligi Mistrzów jest moją obsesją. Wierzę, że w tym roku mogę to osiągnąć, ponieważ gram w najlepszym klubie na świecie, w drużynie, która dodatkowo jest najsilniejsza fizycznie i może do końca walczyć o wszystkie tytuły. Talent pozwala na wygrywanie turniejów, ale fizyczność pomaga w zwycięstwie w Lidze Mistrzów.

Porażka z Liverpoolem: Cały czas jestem wściekły. Ciężko wyjaśnić, co się wydarzyło. Z pewnością popełniliśmy zbyt wiele błędów indywidualnych i nie byliśmy wystarczająco skoncentrowani. W tamtym roku Liga Mistrzów była szalona, nie było w niej żadnej logiki. Futbol bywa kapryśny.

Podejście do gry: Nie męczy mnie mówienie, że jeśli nie zostawiasz wszystkiego, co masz, na boisku i nie walczysz do ostatniej minuty, to nie da się wygrać. Piłka nożna to wojna. Ja zawsze daję z siebie wszystko, ponieważ myślę o ludziach, którzy zapłacili, żeby przyjść na mecz.

Leo Messi: To cecha szczególna drużyny, zmienia wszystko. Jest kosmitą, który gra ze zwykłymi ludźmi. Wszyscy ci, którzy wiedzą chociaż trochę o piłce, przyznają, że Leo jest najlepszym piłkarzem w historii. A wy oglądacie tylko mecze… podczas treningów jest jeszcze bardziej niesamowity.

Pep Guardiola: Praca z nim bardzo dużo mi dała. Jego sposób patrzenia na piłkę, talent pedagogiczny czy jego szkoła gry prostych i szybkich podań.

Tatuaże: Zacząłem we Włoszech, teraz mam już ich ponad trzydzieści, ale mam jeszcze tutaj miejsce (pod pępkiem) na tatuaż zw. z wygraniem Ligi Mistrzów.

Fryzura: Można się jej przestraszyć. Zrobiłem ją sobie po mundialu do lat 20 w 2007 roku. Przypominała mi fryzurę Ziege, niemieckiego piłkarza, który bardzo podobał mi się podczas mundialu w 2002 r. Był bardzo agresywny, przeciwnicy się go bali. Chciałem zrobić sobie coś podobnego.

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Wzór dla młodych i nie tylko.

Szkoda ze go dużo wcześniej nie kupiliśmy :/

Nigdy nie powiem o nim złego słowa, tak wielki mam do tego człowieka szacunek.

Vidal gdybys nie został piłkarzem to już dawno być siedział albo zginął w mafijnych porachunkach

"ponieważ myślę o ludziach, którzy zapłacili, żeby przyjść na mecz" ilu jest takich zawodników? Charakterny Kozak, nie jest artystą futbolu ale walczy za trzech!

Hmmm, pod pępkiem... ale gdzie konkretnie?

Szacuken!

Jeden z najlepszych transferów ostatnich lat jak dla mnie. Kapitan bez opaski i mentalny lider, który zawsze daje z siebie 100%

Jedno słowo wystarczy: szacunek.

Vidal to jest zawodnik. Oby wiecej takich z takim sercem do gry

I to jest wlasnie wspaniale podejscie.
Wielu z nas kibicow, jedzie na Camp Nou z nadzieja, ze zobacza Barce w najlepszym wydaniu. Taki mecz jest dla nas czyms niepowtarzalnym (nie kazdego stac na taki wyjazd kilka razy). Oczywiscie, pilkarze sa tylko ludzmi ale zarabiaja nieludzkie pieniadze, wiec wypadaloby choc troszke sie postarac.
Mialem "przyjemnosc" ogladac na CN naszych pupili w zeszlorocznym starciu z Valladolid. Pojechalem, zmarzlem i wynudzilem sie na meczu. Gdyby nie to, ze kibicem jestem od ponad 25 lat oraz magia samego Camp Nou to wrocilbym kompletnie zniesmaczony.
Atmosfera nie jak na pikniku a na pogrzebie, nasi jak to zwykle bywa za Valverde, chcieli wygrac probujac sie jak najmniej spocic, wiec wiecej sie dzialo na ostatnich derbach Dundee.
Dopiero z trybun widac jak tragicznie byla/jest zorganizowana nasza gra o jak czlapie wiekszosc naszych graczy.

No coz, obiecalem sobie, ze nie pojade na mecz Barcy, dopoki nie zmieni sie trener a nasi gracze nie zaczna na nowo nas szanowac.
Ciezko nazwac szacunkiem, przespacerowana LM dwa sezony z rzedu albo 2 lata eko-futbolu.

Wielki piłkarz i mega serducho!

Nie ma zbyt wielu zawodników, którzy mają w sobie taką nieustępliwość, myślę, że do dzisiaj Puyol jest ikoną takiej boiskowej waleczności, z tą swoją fryzurą przypominał lwa, który nie odpuszczał żadnej piłki, czy to na ziemi czy w powietrzu, do tego niesamowita klasa, istny wzór kapitana, Luiz Suarez - kolejny przykład zawodnika, który momentalnie chce odebrać piłkę dla swojej drużyny, podobnie jak w przypadku Carlesa czy Arturo to jest silniejsze od niego, tacy zawodnicy są sygnałem dla innych i zarażają walką, uwielbiam tą cechę wśród piłkarzy, dlatego automatycznie stałem się wielkim fanem Vidala, można przegrać mecz, ale walka, chęci, ambicja, tego kibice nigdy nie zapominają.

Dla mnie to najlepszy Chilijczyk w historii.

Swój chłop, wielkie serce do gry- pitbull

trzeba przyznać że to jest widoczne w 100% :) tak dalej Arturo ! :) nie możemy go sprzedać w styczniu !