Świetne statystyki Leo Messiego w meczu z Interem Mediolan

Julia Cicha

3 października 2019, 16:30

Sport

17 komentarzy

Fot. Getty Images

Występ Leo Messiego w meczu z Interem w znacznym stopniu przyczynił się do odrobienia strat przez Barcelonę i odniesienia zwycięstwa przez Katalończyków. Dobra gra Argentyńczyka to nie tylko asysta do Luisa Suáreza przy jego drugim golu. Sport podaje kilka innych statystyk z tego spotkania.

Messi rozegrał wczoraj pierwsze pełne 90 minut w tym sezonie i zmienił oblicze gry Barcelony. Leo stworzył sześć okazji bramkowych (najwięcej z zespołu). Dwie z nich były bardzo dobre. Do tego Argentyńczyk zanotował 11 dryblingów, z czego 10 udanych. Wygrał też 13 indywidualnych pojedynków.

Powyższe dane potwierdzają jedynie, jak ważnym graczem jest Messi. Piłkarz jest najlepszym strzelcem Barçy w Lidze Mistrzów (112 goli), a także obcokrajowcem, który rozegrał najwięcej meczów w barwach Barcelony w tych rozgrywkach (137). W przerwie wczorajszego spotkania kamery wyłapały, jak kapitan mówi do kolegów: „nie szalejmy, koledzy, wyjdźmy wyższym pressingiem, normalnie”.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

No tak dryblingów. Czyli jak pierwszego przeszedł a na drugim się zatrzymał to i tak liczymy udany drybling na pierwszym graczu. Wystarczy odpalić pierwszy lepszy skrót 1 połowy i widać, że już tam ma z 5 strat. Ten mecz to była tragedia w wykonaniu Messiego a i tak robią z niego bożyszcze. Bo w jednej akcji zrobił fajną asystę. Ale masa strat. Tragicznie bite wolne (te na wrzutkę) bo o tych strzałach z 28-30 metra nie ma co wspominać.
Poza tym podaje się statystykę tylko tych korzystnie wyglądających. Może zarzućcie pełną statystykę. I po co wspominać nagle o byciu najlepszym strzelcem drużyny? To chyba ni jak się ma do statystyki meczu z Interem.
Prawda jest taka. Jak tak dalej będzie się traktowało Messiego, chuchało, dmuchało, a za porażki oskarżało drużynę z jego wyłączeniem, to jeszcze długo, długo nic w europie nie ugramy. Nim nie skończy kariery. Jest geniuszem , ale na boga jak gra słabo należy mówić, że gra słabo. Wtedy może w końcu ruszy go ambicja. BO zamiast tego mamy człapiącego zawodnika który od 80 minut stał w miejscu, nie wracał ze spalonego, nie pobiegł do żadnej kontry w której nie podanomu piłki do rozgrania. Sorry ale jak dla mnie bardzo słaby występ Leo. I możecie sobie mówić co chcecie. Ale nikt mnie nie przekona do farmazonów geniusza odpoczywającego na boisku celem dbania o swój organizm na przyszłość. Bo kończy się jak z Romą, Liverpoolem. Lider jak nie idzie to ma grać ile może, to ma biegać i porywać zespół do walki. Zamiast tego mamy słupek w ziemi. I żeby było jasne. Rozumiem, że jest po kontuzji. Ale na boga jak ktoś pluje na nas nie mówmy, że deszcz pada.
Swoją drogą kto w finale MŚ nie strzelił 2 sam na sam. Kto w CA nie strzelił karnego. Ale wszyscy byli winni tylko nie Messi. Jak widać Barcelona zrobiła się FC Messi, gdzie trzeba robić wszystko był szczęśliwy. Dlatego nigdy tu nie zobaczymy trenerów pokroju Kloppa obecnego Gurdioli czy nawet Tuchela. Bo w tym klubie stawia się zawodnika ponad drużynę.

Jest błąd w tłumaczeniu powinno być "WYJDŹCIE wyższym pressingiem", przecież wiadomo że Leo latał za włochami nie będzie ;)

Messi 112 bramek w Lidze Mistrzów, a na drugim miejscu Luis Suarez z 22 bramkami. Niesamowita przepaść, nie wiem czy kiedykolwiek ktokolwiek zbliży się do wyniku Leo, które jeszcze będzie powiększać swój dorobek