Gerard Piqué: Presezon z pewnością nam nie pomógł, ale nie ma wymówek

Julia Cicha

25 września 2019, 08:15

Marca

30 komentarzy

Gerard Piqué przeanalizował mecz z Villarrealem w wykonaniu Barcelony.

Początek sezonu: Czasem tak się dzieje. Presezon nam nie pomógł, dużo podróżowaliśmy, ale jesteśmy Barceloną i nie mamy wymówek. Choć mamy kontuzjowanych graczy, musimy wygrywać. Dzisiejszy wynik jest bardzo dobry. Uraz Leo nieco nas zatrzymał i straciliśmy bramkę. W drugiej połowie umieliśmy naciskać.

Villarreal: Wygrana jest ważna, by nie tracić dystansu do czołówki. W drugiej połowie było trudno, ale przeciwnicy nie stworzyli dużego zagrożenia pod naszą bramką. Ważne było zwycięstwo.

Getafe: Znamy już nasze grzechy. Nie jest łatwo zmienić te rzeczy, ale próbujemy. Rozmawiamy o tym. W Getafe będzie inaczej, od początku spróbujemy naszej gry. Chcemy zdobyć 3 punkty, by walczyć o pozycję lidera.

Luis Suárez: Rozumiem kibiców, płacą za bilet i mogą wyrażać to, co czują. Chcemy wygrywać wszystkie spotkania, ale jesteśmy ludźmi, mamy swoje życie osobiste i różne nastroje. Trudno jest dawać z siebie 100%, nie jesteśmy maszynami. Staramy się grać jak najlepiej. Nie przywiązywałbym wielkiej wagi do gwizdów w stronę Luisa. Musimy skupić się na Getafe.

Valverde: Zawsze gdy nie idzie dobrze, jest to wina piłkarzy, ponieważ to nas się chwali, kiedy wygrywamy. Presezon nam nie pomógł, dużo podróżowaliśmy i niektórzy zawodnicy nie mogli złapać formy lub też odczuwają dolegliwości. Mimo to zawsze musimy wygrywać.

Mecze na wyjeździe: Nie ma dwóch wersji Barcelony, u siebie rywale czują się silniejsi. Oni też grają i utrudniają nam życie. Musimy zacząć wygrywać, mimo że czeka nas mecz na trudnym boisku Getafe o godzinie, której nie lubimy. Trzeba pokazać dumę.

Kartki: Nie zwracam uwagi na takie szczegóły. W spotkaniu z Granadą w żadnym wypadku nie powinienem był dostać kartki. Nie wiem, czemu dostałem pozostałe.

Ansu Fati: W niektórych meczach zagrał od pierwszej minuty i był ważny. Jest bardzo młody i trzeba znaleźć odpowiednią równowagę, pomóc mu, by jego kariera podążała właściwym rytmem. Trener jest w tym dobry. Trzeba pamiętać, że Ansu ma 16 lat.

Wolny: Griezmann jest lewonożny, więc skoro nie było Luisa ani Leo, musiałem spróbować szczęścia. Trenowaliśmy to.

Messi: Jeśli nie zagra z Getafe, na pewno będzie to przeszkodą, bo jest najlepszy. Nie ma jednak wymówek, musimy wygrać.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

I co słaba gra to wina Valverde?
To wina tylko i wyłącznie graczy z Pique na czele.

Te za.rane presezony w Azji czy Ameryce wychodzą im bokiem na początku sezonu juz nie pierwszy raz.Gdy ostatnio przygotowywali się do sezonu w Europie pod wodzą Luisa Enrique w 2014 zdobyli tryplet prezentując magiczna grę przez cały sezon,bez wiekszych wpadek i kryzysów..Jet-lag,zmęczenie i znużenie podrózami i inne skutki uboczne tego szlajania sie po innych kontynentach zebrały swoje zniwo.I to już nie pierwszy raz.Więcej podróży niż treningów i takie są efekty. Władzom bardziej zależy na promowaniu klubu niż na aspektach czysto sportowych.

Najlepsze jest to,że Zarząd jest tak beznadziejny, że nie rozliczy Gerarda za słowa wypowiedziane. Za te pieniądze jakie klub rozdaje im powinien murawę zjadać a nie pierdzieli jak to nie jest łatwo. Nie jeden człowiek za takie pieniądze dawał by od siebie nie 100% a 200% póki mu zdrowie pozwoli. Gdyby był normalny Zarząd to powinien dostać Pique zawieszenie, to jest Barcelona a nie Ekstraklasa, czasami mi się wydaje, że zawodnicy sobie żarty robią z klubu, który ma ogromną historię.

"Chcemy wygrywać wszystkie spotkania, ale jesteśmy ludźmi, mamy swoje życie osobiste i różne nastroje. Trudno jest dawać z siebie 100%, nie jesteśmy maszynami. "

Aha

ten suarez to ma dobre teksty
- też jesteśmy ludźmi i mamy swoje nastroje

ja nie wymagam każdego meczu wygranego ale jeśli na 3 wyjazdy zdobywamy 1 pkt- grając z athletic, osasuna, granada- to coś jest nie tak - piłkarzy tych szczególnei 2 ostatnich zespołów zarabiają znacznie mniej od naszych gwiazd, tak więc tak można od naszych wymagać więcej, walki, sytuacji, no sorry ale nie akceptuje przeciętności

skład mamy dobry nawet, bardzo co by nie mówić, mam nadzieję że obecny wygląd to wina ciężkich treningów i słabego presezonu o czym mówił pique, bo rzeczywiście po niektórych widać że motoryka słaba, to powinno wygladać lepiej już za parę meczów, oby, jeśli nie to Valverde powinien dostać wilczy bilet bo z takim skałdem nie godzi się tak grać
fajnie że wreszcie widać nowy trzon zespołu na przyszłość pomału - lengelt, de jong, arthur, fati, dembele, griezmann - moze firpo, todibo i puig, semedo bede w niedalekiej przyszłosci stanowili o sile naszego zespołu - wreszcie widać że dostaja szanse ci młodzi - to chyba jedyny i najwiekszy pozytyw poczatku tego sezonu - bo ta transformacja musiała sie dokona i sie dokonuje, jedynie martwi syatuacja aleny

na pewno pomału trzeba podziękować takim graczom jak rakitic, vidal, suarez - nie mówie od razu ale pewnie w nastpenym sezonie już ich nie powinno być

"Trudno jest dawać z siebie 100%, nie jesteśmy maszynami."
100% to zawsze powinniście z siebie dawać, oczywiście że nie zawsze będzie wychodziło, ale mówimy o samym zaangażowaniu.
"Musimy zacząć wygrywać, mimo że czeka nas mecz na trudnym boisku Getafe o godzinie, której nie lubimy."
Lekarze, policjanci, strażacy, pracownicy fizyczni i inne jednostki zawodowe pewnie też nie przepadają za pracą w nocy, a mimo to idą do swojej pracy i wykonują ją na 100%

Ten presezon nie miał na celu przygotować piłkarzy tylko zarobić pieniądze...

Ja rozumiem że Messi to Gwiazda i Ikona zespołu, ale moim zdaniem wczoraj był najgorszy na boisku, dubluje pozycje Suareza do tego non stop straty piłki ale najbardziej mnie krew zalewa jak widzę jak sobie cały mecz spaceruje...

Taki inteligenty gość a te wypowiedzi jakieś mało przemyślane:

"W drugiej połowie było trudno, ale przeciwnicy nie stworzyli dużego zagrożenia pod naszą bramką" - no chyba jednak stwarzali i tylko ich indolencja strzelecka uchroniła nas przed nerwówką i kolejnym gonieniem wyniku

"czeka nas mecz na trudnym boisku Getafe o godzinie, której nie lubimy" - granie w piłkę w sobotę o 16 w Madrycie za grube miliony? Paaanie toż to koszmar

"W spotkaniu z Granadą w żadnym wypadku nie powinienem był dostać kartki. Nie wiem, czemu dostałem pozostałe." - a to już jest klasyka, irytuje mnie jak po niekorzystnej dla Barcelony decyzji sędziego od razu nasi piłkarze lecą z pianą na pysku do arbitra, nieważne czy decyzja była słuszna czy nie - ot tak dla zasady

,,...czeka nas mecz na trudnym boisku Getafe o godzinie, której nie lubimy.
Jak dla nich trudny teren to getafe to nie mam pytań...

Prezydent nadal trzyma stronę Valverde.