Skuteczna Barcelona zwycięża na Camp Nou z Villarrealem

Ściah

24 września 2019, 19:54

492 komentarze

FC Barcelona

FCB

Herb FC Barcelona

2:1

Herb FC Barcelona

Villarreal CF

VIL

  • Antoine Griezmann 6'
  • Arthur Melo 15'
  • 44' Santiago Cazorla 

Barcelona po raz kolejny nie zawiodła w meczu domowym. Niczym dr Jekyll i Mr Hyde przeistoczyła się dzisiejszego wieczoru z bezbarwnej zbieraniny grenadyjskiej w skuteczną maszynkę do osiągania celu. Leo Messi niewątpliwie podbudowany zwycięstwem w plebiscycie FIFA pokazał się z niezłej strony, dokładając swoją cegiełkę do zwycięstwa nad Villarrealem. Martwić może jednak jego zejście z boiska w przerwie.

Po ostatnim fatalnym meczu z Granadą kibice coraz mocniej domagali się zwolnienia Ernesto Valverde. Siedem punktów w pięciu spotkaniach oraz bardzo słaba gra znacząco nadwątliły zaufanie culés do hiszpańskiego szkoleniowca. Ten, ustalając skład na tę potyczkę, był zmuszony pominąć kontuzjowanego Jordiego Albę i zaryzykować z Juniorem Firpo. Również linia pomocy bez De Jonga stanowiła pewne zaskoczenie, chociaż można ją było określić jako „zbilansowanie ofensywną”.

Mecz rozpoczął się od dość odważnych ataków gospodarzy. Już w 3. minucie okazję do strzelenia gola po wejściu za linię obrony miał Messi. Okazało się to zapowiedzią sukcesu, bo już trzy minuty później skutecznością i świetną grą głową popisał się Antoine Griezmann. Z rzutu rożnego wzorowo dośrodkował właśnie kapitan Blaugrany. W kolejnych minutach obraz gry nie uległ zmianie. Gospodarze dominowali, do gry na lewej flance dobrze pokazywał się Firpo, zaś Villarreal od czasu do czasu próbował konstruować akcje, jednak niewiele mu wychodziło. Kiedy w 16. minucie Arthur otrzymał futbolówkę w okolicach 30. metra, nikt nie spodziewał się, że po chwili odpali on w kierunku bramki Asenjo prawdziwego tomahawka! Cudowne uderzenie i szybkie powiększenie przewagi nad rywalem.

Po wypracowaniu takiej przewagi mecz stał się dla Barcelony dość prosty. Podopieczni Valverde grali swoje, utrzymując się przy piłce i wytrącając gości z uderzenia. Dobrze działał zwłaszcza pressing do połowy boiska. Jedynym zgrzytem był niepotrzebny faul Sergiego Roberto w 26. minucie, za który wychowanek otrzymał żółtą kartkę. Niestety już trzy minuty później doszło do bardzo nieprzyjemnej sytuacji, kiedy Messi poczuł dyskomfort w mięśniu i przebywał dłuższą chwilę poza boiskiem – zmroziło to kibicom krew w żyłach. Na szczęście dolegliwość okazała się niegroźna i Argentyńczyk wrócił z powrotem na murawę Camp Nou. Status quo utrzymał się aż do 44. minuty, kiedy świetnym uderzeniem z dystansu popisał się niepilnowany Cazorla, pokonując ter Stegena. Warto zaznaczyć, że Niemiec popełnił w tej sytuacji błąd – powinien przenieść futbolówkę nad poprzeczką. Zatem do przerwy mieliśmy 2:1.

Po przerwie kibice doświadczyli niemiłej niespodzianki. Sztab szkoleniowy postanowił dmuchać na zimne i zmienił Leo Messiego, za którego na murawę wbiegł wracający po kontuzji Ousmane Dembélé. Francuz błyskawicznie zameldował się na boisku, dogrywając niezłą piłkę do Griezmanna w 46. minucie. Goście nie zamierzali się biernie przyglądać kolejnej fali naporu Blaugrany i minutę później zrewanżowali się groźną akcją, po której musiał interweniować ter Stegen. Niecałe pięć minut później Dembélé ponownie dryblował na prawej stronie i świetnie dograł do Suáreza, który fatalnie skiksował. To było jedno z wielu kiepskich zagrań Urugwajczyka w tym meczu. W kolejnych minutach mogliśmy zobaczyć głównie walkę w środku pola i kilka sytuacji pod dwiema bramkami, które jednak w żadnym stopniu nie mogły skończyć się golem.

Dopiero w 63. minucie groźną szansę miał Chukwueze, którego uderzenie zablokował Lenglet. Niestety był to tylko wyjątek od niechlubnej reguły, bo aż do 77. minuty na Camp Nou działo się niewiele. Wtedy do gry został wprowadzony Ansu Fati, który zmienił fatalnego Suáreza, a jego pojawienie się wyraźnie rozgrzało kibiców. Jak się okazało, mieli oni rację, bo już w 79. minucie młodziutki wychowanek Barcelony przeprowadził ładną akcję, jednak arbiter odgwizdał spalonego. Nie był to koniec popisów młodziana. Minutę później kapitalnie przełożył sobie futbolówkę w polu karnym i oddał groźny strzał, zaś w 83. minucie zamieszał Albiolem, który zaliczył kontakt z nogą Fatiego. Sędziowie orzekli jednak, że karnego być nie powinno. Do końca spotkania gra niemal w całości opierała się na 16-latku, który w 89. minucie wywalczył rzut wolny. Zaskakującym wykonawcą stałego fragmentu gry został Piqué, który celnie uderzył na bramkę Asenjo. To był ostatni ciekawy akcent tego spotkania. Trzy punkty zgodnie z oczekiwaniami pozostały na Camp Nou. Czy Barcelona przekonała grą i wynikiem? Kibice mogą mieć co do tego poważne wątpliwości.

Fot. Clement Bucco - Lechat / CC BY-SA 3.0

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Nie mamy trenera, nie mamy Leo, nie mamy ataku, nie mamy stylu... Mamy chociaż 3 punkty i nie tracimy kontaktu (sic!) z czołówką. Ja wiem, każdą drużynę kiedyś dopadnie kryzys, ok, ale u nas kompletnie nie widać pomysłu na wyjście z tego. No, chyba że Ansu jest tym pomysłem. Żal to oglądać.

Skuteczna ale bezbarwna

#Suarez OUT ........

Dramat, po 60 minucie zasnąłem.. Co się z tym klubem dzieje?

Borek miał racje. Valdka należało wywalić po blamażu z Livrpoolem. Teraz będziemy pykać od wygranej u siebie do remisu lub porażki na wyjeździe. zobaczycie że jak przyjdzie nowy trener to mając taką kadrę przejdzie na 4-2-3-1. 9 na 10 trenerów tak by zrobiło tylko nie Ernesto

Kazdy dzien dluzej z tym prezydentem i trenerem to dzien wiecej staczania sie na dno... Trzeba brac psychotropy zeby ogladac te Barcelone juz od dlugiego czasu

Skuteczna Barcelona?
nieźle, a coś o pięknie poukładanej grze i o taktycznym geniuszu Valverde nie napiszecie nie?
nędzna i chaotyczna gra Barcy zamaskowana takimi cukierkowymi pochwałami, Valverde może być spokojny tak jak socios, wszystko się zgadza, można ze spokojnym sumieniem styl Barcy doprowadzić do degradacji, wszystkim to pasuje i jest kolorowo

Z taką grą jak wczoraj to jest drużyna do spadku. Większość meczy na wyjeżdzie to przegrana. Połowa u siebie to przegrana lub remis. Villarreal był lepszy fizycznie i szybkościowo. Valverde to trener na sztukę czyli by był bo tani. Marnuje potencjał drużyny. Słuchając jego wypowiedzi i obserwując fragmenty z treningów ma niewielki wpływ na zespół. Szykujcie się na najgorsze. Zmotywowany real dołoży im piątkę.
konto usunięte

W zeszłym roku podczas jednego ze spotkań Barcy skrytykowałam Suareza to mnie tu chcieli zlinczować bo akurat bramkę strzelił. Owszem on strzela bramki ale przez całe spotkania na jego zagrania czy przyjęcie piłki nie da się już patrzeć, więcej strat niż pożytku. Szkoda że tak późno wczoraj zszedł, bo gra Ansu, Antka i Dembele była naprawdę miła dla oka + Arthur i de Jong, miło było popatrzeć na ich grę przez te kilka minut.

Villareal oddal wiecej strzalow... taki krotki stat wystarczy do oceny gry zespolu. Z przodu brakowalo celnego ostatniego podania, czyli Villareal zespolowo dobrze sie bronil a nasi byli tez za wolni, podania byly tez chaotyczne, jak wyksciowe Griezmana do Dembele. Z tylu za duzo Villareal mial do powiedzenia.
Barca zagrala ogolnie na ok 5... dzieki wygranej.
Na plus Dembele, ktory sie wreszcie obudzil, oby tak dalej! Arthur, choc nie do konca pokrywal srodek jak przy bramce... Griezman goli i ladnie stara sie kombinowac, ale niektore ostatnie podania mial niewystarczajace.No i Fati ale na 90min to chyba za duzo co 3dni na niego. Lenglet byl tez pewien, Junior, oh musi sie ograc, ale ma chlopak talent. Wiekszy niz Semedo, duzy zwrot, kombinacje.

Jeśli to jest skuteczna Barcelona to ja nie mam pytań!
2:1 z Villarreal....
Suarez powinien wchodzić tylko z ławki, bo z niego już raczej nie będzie większego pożytku. W podstawie szybki i zwinny Dembele. Griezmana to najlepiej jak najszybciej sprzedać do póki można wziąć jeszcze normalne pieniądze za niego, choć nie wierzę żeby się znalazł drugi frajer co kupi go za 120mln. Potrzebujemy typową dziewiątkę na wczoraj, ale zarząd tego dziwnym trafem nie widzi. Dla mnie na ten czas powinna się zgrywać cały czas ta sam 11.
Ter Stegen
Semedo, Pique, Lenglet (Zdrowy Umtiti) Alba
Arthur, Busquets, De Jong
Dembele, Messi, Fati
Jestem pewien że taki skład wygrywa i wyjazdowe mecze z takimi ogórkami typu Granada.
Wiem że nie ma szans na taki skład, ale może jednak,, wódz stający kot'' wybierze taki skład, bo i tak co mecz to inny, więc tylko czekać hehe

2-1 u siebie z Vilarealem, to nie był dobry mecz. To kolejny farbowany trup, mecz tylko potwierdził to ci wszyscy wiedzą o tej zbieraninie.

Villareal mial wiecej strzałów niz Barca... konkretow u nas brakowalo. Nawet grając u siebie...
Fajnie ze Artur zaczął strzelać z dystansu.
Ładnie Cazorla, jeden z moich ulubionych piłkarzy, fajnje pokazal jak można dokonać niemożliwego i wrócić do gry po czymś takim co go spotkało.

Suarez powoli powinien zająć role super rezerwowego, bo jak gra od początku to co dotknie to spierdoli. Ansu jak wszedł to gra od razu się ożywiła, ten chłopak nie ma kompleksów. Dembuś jakby nie grał jak chuśtawka - dobre zagranie/spierdolone zagranie to byłby też git, bo chciał się pokazać. Byle Messi był zdrowy. Ja bym to widział Ansu Griz Dembele, za Nimi Messi, za Nim De Jong z Arthurem. Ale Valdek tego nie zobaczy :D

Mecz nie najgorszy. Ale nie jestem w stanie pojąć dlaczego gra Suarez. Ja nie pamiętam z tego meczu choć jednego dobrego zagrania, same straty i kompletny brak walki. Był tak słaby że nawet nie miał symulowac żadnego faulu. Tragedia

Boze co za czasy, 2:1 z Villareal u siebie i cieszymy się ze skuteczności :(

Haha skuteczna hahaha

Ledwie wygrali z drużyną która robiła wszystko żeby nie wygrać...

Valverde out dembele out... Fati lepszym rozwiązaniem niż dembele... Szkoda mi króla Messiego

Moje wrażenia po meczu na Camp Nou:
Atmosfera super, stadion robi ogromne wrażenie zaraz po wejściu na niego. Co do samej gry to niestety już tak kolorowo nie było. Oprócz bramek panowie dużo nie pokazali. Nawet moja dziewczyna, która była tam ze mną spytała w drugiej połowie, czemu oni się ruszają jak stare dziadki. Dopiero pojawienie się Ansu zmieniło trochę obraz gry. Podsumowując obejrzenie meczu na camp nou to coś wyjątkowego, szczególnie gdy strzelamy gola i ciarki przechodzą po całym ciele. Gołym okiem widać że brakuje tej drużynie kogoś kto nią pokieruje i urozmaici, żeby ludzie zbyt szybko nie wychodzili ze stadionu tak jak dziś .

Tytuł niczym z onetu... Pan Ściah chyba oglądał mecz przez różowe okulary... Za pare dni znowu dostaniemy bencki od Almerii albo Murcii... nic nie gramy niestety... nic

"Skuteczna Barcelona zwycięża na Camp Nou z Villarrealem"
Taki redakcyjny żart? Skuteczna? - nie, potwornie chaotyczna!
I Villarreal który zrobił wszystko by nie zdobyć punktów.

Pudrowany trup. Bez charakteru i pomysłu.
Najbardziej to mi szkoda tak dobrych piłkarzy i ostatnich lat Messiego.

Mecz wygrany ale mało przekonujący . Liczyłem na lepsze widowisko przede wszystkim myśląc o Barcelonie która zaczęła mecz z wielkim animuszem , później gdy Leo doznał kontuzji drużyna zamiast skupic się na grze skupiła się bardziej na Argentyńczyku czy mu przypadkiem nic nie dolega . Druga połowa to w zasadzie dowiezienie tego wyniku do końca , wejście Fatiego sporo ożywiło grę . Niepokoi mnie zdrowie Leo :( Dawno nie miał takich problemów z kontuzjami co teraz , ledwo co wrócił i znów uraz ( oby niegroźny ) Początek sezonu ma w zasadzie stracony co wiąże się z tym że długo będzie dochodził do swojej normalnej dyspozycji .

Teraz wygraliśmy gdyż u siebie, a na wyjeździe obawiam się że znowu przegrana lub wymęczony remis. Valverde natomiast będzie dalej trenerem przy Bartomeu, bo przecież u nas wygrywa.

Ludzie przestańmy szukać plusów i minusów w postawie niektórych zawodników, jedni są w lepszej formie jak Arthur czy De Jong a inni w gorszej, patrz Suarez. Ale prawdziwym problemem jest system! Zadajmy sobie pytanie, jak właściwie my chcemy grać? Tzn wiadomo tiki taka sraka. Utrzymanie piłki ma czemuś służyć, u nas tego nie robi. Wiecie dlaczego gra ruszyła w drugiej połowie? Nie dlatego ze zszedł Suarez tylko dlatego że Villareal zrobił nam tyle miejsca w środku pola że musieliśmy zacząć coś stwarzać. Przestrzenie między formacjami były tak duże że nawet Firpo dryblingami robił różnice... Jak dodamy do tego fakt że na boisku pojaeiwili się zawodnicy którzy rozciągają grę, czyli Fati i Dembele to powinniśmy się zastanowić jakim cudem nie strzelilismy 3 bramki.

Wejście Fatiego, Frenkiego i Dembele na + Firpo dużo lepiej niż z Granadą i wyglądał chociaż w przeciwieństwie do Semedo na gościa, który ogarnia grę z przodu, Antoś aktywnie dziś pracował i to jest ten Antoś, którego też chciało by się na wyjazdach oglądać, Arthur widać progres względem poprzedniego sezonu, Busi cichy bohater, Pique i Lenglet solidnie w defensywie, Mats dobry mecz i kilka razy nas uratował, Messiego mega szkoda, ale mam nadzieję, że to nic poważnego, dobry mecz Ale jeszcze widać, że nie jest w optymalnej dyspozycji, Suarez bez komentarza...

moje krotkie podsumowanie nie takie skrajne jak tutaj czytam. Bo oczywiscie wychodzac z kryzysu z nowymi graczami i starymi po kontuzji no to 5:0 to jest musik bo inaczej to katastrofa.
Zaczniemy od plusow:
- swietny mecz Arthura plus kolejne wytrzymane 90min
- alez Lenglet umie wyczyscic pilke - kapitalny transfer
- brawo dla Firpo, psychicznie po Granadzie musialo byc mu ciezko a dzisiaj zagral naprawde spoko mecz. Moze i mial bojazliwe momenty ale mial tez takie ze zdecydowanie wychodzil do przodu i mijal rywali podawal i dobrze to wygladalo
- nie narzekajcie tak na Griezmanna bo chlop jest nowy przystosowuje sie i jak na razie jest najlepszym strzelcem zespolu
- kapitalny Fati - nawet najwieksi zwolennicy Neymara musza przyznac ze gdyby ten przyszedl to Fati by siedzial w Juvenilu i nie mial szans sie ruszyc z niego chyba ze do Barcy B
- wydaje mi sie ze w 1 polowie przechodzilismy miedzy 433 a 4231 w zaleznosci gdzie sie Messiemu zachcialo grac. Roberto grywal na skrzydle. Nie wiem na ile to plus ale sa jakies zmiany i nie bylo juz tak ze prawe skrzydlo zieje pustka

minusy
- Busi - ten chlop nie nadaza. Dobrze broni jak przeciwnik jest obrocony tylem do naszej bramki, wtedy umie odebrac pilke. Ale inaczej to jest po prostu mijany jak tyczka
- Na Suareza nie da sie patrzec od 3 lat. On swoja role pokazal w meczu z Valencia. Wchodzi na zmeczonego rywala dostaje 2 pilki, bron Boze nie mysli za dlugo tylko od razu strzela. Chlop tymi przepuszczeniami zaslania swoj strach spartolenia kolejnej bdb szansy na gola
- gol dla Villarrealu - hektary wolnej przestrzeni Cazorli w strefie wiadomo jakiego pana, a ter Stegen chyba faktycznie chcial za bardzo przyswirowac i nie pyklo bo strzal przelamal mu palce - szkoda
konto usunięte

Pique - środkowy obrońca mogący zagrać też na 9-tce, rezerwowy wykonawca rzutów wolnych.

Niezłe artykuły piszecie, ale to na gorąco to wybaczam. Ter Stegen przy stracie gola był za bardzo wysunięty do przodu, był w trakcie cofania się do linii bramkowej, ale przy strzale Cazorli brakowało mu jeszcze półtora metra i to mogło zaważyć ale winę ponosi też Griezman bo nie Zdążył go zatrzymać a i tak jest dla mnie zawodnikiem meczu. Zdobył gola z podania z rożnego będąc z prawej strony bramki! Pierwszą połowę z musu musiał grać na lewym ataku i dopiero po zejściu Suareza przeszedł na centrum ataku i raz za razem przebijał się z Ansu pod bramkę. Świetny mecz rozegrał też Melo a przede wszystkim kolejny raz DeJong kiedy wszedł w drugiej połowie. Frenkie ustawił drużynę i zaczęliśmy wreszcie grać formacjami 4-3-3 w ataku i 4-5-1 w obronie. Dla mnie druga połowa lepsza w naszym wykonaniu niż pierwsza bo mieliśmy więcej okazji a podrugie niepozwolilismy przeciwnikowi praktycznie na nic i zamknęliśmy ich na ich połowie. Pozdrawiam całe Barcelonismo. Visca El Barca.

Firpo zdaniem komentatorów bojaźliwy, a i tak miał kilka fajnych wejść z odegraniem w pole karne, a na to co robił Semedo po drugiej stronie szkoda słów, najlepsze co ten gość może zrobić to wywalczenie rożnego, bo akurat uda mu się ostatkiem sił nabić rywala, w innym wypadku albo strata, albo sam się wyrzuca dryblingiem za linię bramkową

Arthur, de Jong ale to jest sila w pomocy... życzyłbym sobie jeszcze aby tylko Arthur podejmował więcej prób strzałów oraz prostopadłych piłek... Wtedy mamy duet na lata...

Że co?? Hahaha. Dalej to wyglądało jak zbieranina. 1 bramka troche szczęścia, 2 bramka strzał kunszt Arthura. Gdzie jakas bramka z jakiejś skladnej akcji?? Jedyny plus meczu? Przeblyski Dembele po kontuzji. A Ansu Fati to na ten moment zjada Suareza na śniadanie. W 5 minut potrafił zrobić więcej niż Suarez przez 70 minut. Przyjdzie wyjazd w sobotę i zaś będzie meczarnia i wodorosty stylu Barcy. No i Arthur spoko mecz.

Dla mnie dziś najlepszy dla oka był wstęp Arthura.

I tak powinien wygladac atak
Ansu Grizz Dembel
konto usunięte

Wiem, że to być może zbyt ryzykowne zestawienie, ale bardzo chciałbym zobaczyć w podstawowej jedenastce na np. mecz w pucharze taką ekipę: Wague | Firpo | Todibo | Arthur | De Jong | Puig | Ansu | Perez | Dembele. Jak to mówią - "Młodzi, gniewni". Tacy raczej nie poprzestali by po dwóch strzelonych bramkach.
Komentarz usunięty przez użytkownika

Suarez z taką formą nie ma prawa wychodzić w pierwszym składzie. Tylko weź tu miej jaja i go wyślij na ławkę.

Griezmiann na tej 9-tce to miał więcej fajnych zagrań, niż na skrzydle przez cały mecz. Chociażby piętka do Fatiego, czy też odegranie w pole karne po którym Fati był na spalonym. Bramka strzelona. Plus lepsza możliwość gry kombinacyjnej z Messim. Spokojnie można go popróbować na tej pozycji zamiast Suareza, jak ten się nie ogarnie.

Naprawde nie potrzebujemy wielu zmian aby zacząc grać. Mamy kim i wie to cały świat (oczywiscie po za naszym trenerem), na papierze sklad jest kosmiczny!! Tylko trener zabija ten klub. Najważniejsza zmiana to trener i to już a nie po kolejnym straconym sezonie, kolejna to Suarez, chłop swoje zrobił niech odpocznie i z ławki nam pomaga!!! Arthur i de Jong od nich zawsze powinniśmy zaczynać skład. No i Messi Griezman jeden z nich powinien grać środkowego napastnika, nie jest to ich nominalna pozycja ale przy obecnym ataku byloby to optymalne zestawienie.

To bedzie kapitalny sezon....

Mdła gra, żal patrzeć. Zaobserwowałem w jednej akcji że gdy mieliśmy szansę na kontrę to wszyscy truchtali łącznie z Leo. Gramy z przodu jak nasza reprezentacja ostatnio. Czy da się to w ogóle pozmieniac w tym momencie?

Z taką grą to my nie awansujemy do LM. Przecież to byłoby trzęsienie ziemi.

Grizman nic nie wnosi do gry jego wsteczne podania wykonał by nawet grajek za 20 mln euro. A porównując go sportowo z Neyem to nie dorasta mu do pięt. A patrząc na Fatiego widzę Neymara

Flaki z olejem, brak taktyki i pomysłu, żeby tylko Messi bez kontuzji się obszedl, Ansu w 10 min dał więcej radości z oglądania Barcy, niż cała reszta przez cały mecz. Nie pomijając że Arthur dobry mecz, bez strat, na szczęście de Jong zmienił słabego, nie kreatywnego Roberto. Luis mimo mojej sympatii do niego to bardziej przeszkadzal niż pomagał. Grizman... hmmm tak to jest jak się nie gra na swojej pozycji, może dawać wiele więcej, ale z trenerem który ma pomysł na drużynę. Przykład Cou, który odszedł i już zaczyna błyszczeć w Bayernie.Na całe szczęście +3pkt, ale z taką gra daleko nie dojedziemy.

Ansu Fati powoduje, że oglądajac mecz czekasz żeby piłka trafiała tylko do niego:-) ma chlopak talent i umiejętności:-) oby tego nie zmarnowali A On sam się nie spalił i będziemy mieli pociechę na długie lata:-) Pozdrawiam serdecznie:-)

Suarez sam powinien już zejść po pierwszych 20 min każde podanie do niego kończyło się stratą zrobił dużo dla Barcy ale jego czas mija no i teraz czas na naszego cracka Messi jak narazie nie pokazuje już tego co kiedyś widać że już nie jest nie do zatrzymania i co boli to to że zaczyna machać rękami jak Suarez gdy coś mu nie wyjdzie. Brawa dla młodych Dembele też pokazał się z dobrej strony dziś czas pokaże co dalej.

Najlepsze z tego meczu zejście Messiego i suarez

Wynik lepszy niz gra wrecz slabiutka jedynie Fati wnosil swierzosci i radosci a reszta jak zwykle bez ladu wolno i bez skladnej akcji .Bramki strzelone z wolnego i rogu daly zwyciestwo i nic poza tym.Valverde twoje notowania tragiczne

To bzdura mówienie kto jest lepszy fati czy Dembele Messiego nie ma i potrzebujemy wszystkich w formie.Fati wszedł na zmęczonego przeciwnika fizycznue było to widać co nie znaczy ze nie grał wspaniale.Dembele jak to Dembele;)ale w tragicznej formie nie jest.Griezman dużo lepszy niż ostatnio no i bramka.Podobał mi się dziś Firpo.Suarez jeszcze dużo nie to apatyczny.Oby Messi wrócił na inter.Martwi to że po strzeleniu 2 bramek zespół spoczywa na laurach i z minuty na minutę gra gorzej.Generalnie mecz lepszy niż ostatnio trzeba się poprawić pkt ważne.Za miesiąc powinniśmy mieć swietną grę.Czy z Messim czy bez.Oby Suarez coś z sobą zrobił.

A strzału Griezmanna w 93. nie opiszecie?

Ansu Fati to jedyny zawodnik obecnej Barcelony, którego oglądanie daje mi satysfakcję.

Popieram naturopata

"skuteczna barcelona" .... ŚMIECH przez ŁZY...

Fati powinien zająć miejsce Griezmanna

A ten Cazorla to niezły grajek... ;)

To jest tragedia. Do 75 minuty Barca nie stworzyła żadnej groźnej sytuacji pod bramką villarralu. Ansu wszedł i zrobił więcej niż całą trójką razem. Niestety ale w tym meczu nic nie było dobre. Z taka gra w tym roku pucharu nie będzie.

Valverde zostaje...
konto usunięte

Ansu, jak ja Cię lubię oglądać o.O Większość chłopaków w jego wieku myśli, do jakiej szkoły średniej się wybrać, a on ma pod koniec września 175 min. w La Lidze i 45 w LM.

Tak tłumacz google przetłumaczył z Mundo. Oby nic poważnego i dobrze, że nie odnowiła się poprzednia kontuzja

Leo Messi nie był w stanie kontynuować i został zastąpiony w spoczynku, po tym, jak w pierwszej części odczuwał dyskomfort mięśniowy w lewej nodze w okolicy porywacza. Chociaż udało mu się ukończyć pierwszą część, na przerwie Valverde nie chciał ryzykować i zastąpił go Ousmane Dembélé.



Krótko przed 30 minutą Argentyńczyk zbliżył się do zespołu, w którym uczestniczył lekarz. Skarżył się na pewien dyskomfort w lewej nodze w okolicy porywacza lub łonowego i musiał być leczony przez lekarza i otrzymał masaż od jednego z fizjoterapeutów zespołu.



Chociaż wrócił na boisko, a nawet rzucił faul lewą nogą, zwolnił w ostatnich minutach pierwszej połowy i ostatecznie został zastąpiony w przerwie.



Te dyskomforty nie mają nic wspólnego z poprzednią kontuzją Messiego, która miała miejsce w podeszwie prawej nogi.