Nabil Fekir piłkarzem, któremu szczególnie zależy na zwycięstwie na Camp Nou

Ela Rudnicka

25 sierpnia 2019, 14:00

Marca

6 komentarzy

Nabil Fekir całkiem niedawno został zawodnikiem Betisu. Klub zdecydował się na sprowadzenie piłkarza w związku z planowanym odejściem Lo Celso do Tottenhamu. Francuz w meczu drugiej kolejki LaLigi będzie z pewnością jednym z zawodników, którym najbardziej będzie zależało na zwycięstwie.

Piłkarz nie ma najlepszych wspomnień związanych z Camp Nou. Bolesna okazała się dla niego szczególnie marcowa porażka Olympique’u Lyon, którego wcześniej był zawodnikiem, w 1/8 finału Ligi Mistrzów.

Fekir nie mógł wystąpić w rozgrywanym w Lyonie pierwszym spotkaniu przeciwko Dumie Katalonii, które zakończyło się bezbramkowym remisem. W drugim z meczów, tym razem w Barcelonie, znalazł się już w jedenastce. Wtedy Francuzi przez 3/4 trwania meczu mieli szansę na awans na ćwierćłfinału. Przegrywali co prawda 1:2, ale ewentualne wyrównanie dałoby im grę w kolejnym etapie rozgrywek. Ich nadzieje rozwiał jednak w 78. minucie Leo Messi. Ostatecznie po jednym trafieniu dołożyli jeszcze Gerard Piqué i Ousmane Dembélé, a mecz zakończył się wynikiem 5:1 dla gospodarzy.

Po meczu Francuz wyjątkowo pochlebnie wypowiadał się nt. Leo Messiego: - rozegraliśmy dobry mecz, ale wygraną uniemożliwił nam najlepszy piłkarz w historii. Jeżeli nie zdobywa bramek, to asystuje. Jeśli nie asystuje, to zdobywa bramkę albo tworzy komuś sytuację. Był niemożliwy, to niesamowity zawodnik.

Tym razem Argentyńczyk nie pojawi się jednak na boisku, a Fekirowi z pewnością będzie zależało na tym, żeby z jak najlepszej strony pokazać się na Camp Nou.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Straszne brednie, ale Fekir poprawił swoją statystykę tym meczem przegrywając 2:5

Ale w związku z czym mu tak bardzo zależy? Nic nie wynika z tego artykułu

Z Lyonem grali w 1/8. Ćwierćfinał był z United przecież.

A oni przypadkiem nie grali w 1/8?

Właściwie to Fekir został sprowadzony do Betisu gdy Lo Celso był jeszcze w zespole,a jego przyszłość nie była jasna.Ktoś w klubie mówił,nawet że mogą grać razem.Na temten moment były jedynie plotki łączące Argentyńczyka z Atletico i Tottenhamem.