Javier Tebas: Atlético złożyło skargę w sprawie Griezmanna [Aktualizacja]

Przemek Borecki

24 lipca 2019, 11:45

AS

64 komentarze

Atlético złożyło skargę w sprawie Antoine'a Griezmanna przed LaLigą. Zostało to potwierdzone wczoraj przez jej prezesa Javiera Tebasa w audycji "El Transitor" w radiu Onda Cero.

- Nie mogę wydać opinii, ale wiem, że Atlético napisało skargę do LaLigi i poddało w wątpliwość, czy powinniśmy wydać Griezmannowi licencję na grę w Barcelonie - wyznał. - W naszych statutach istnieje mechanizm, który został wprowadzony w życie, a teraz odpowiednie organy muszą rozwiązać tę sytuację - kontynuował.

Atlético twierdzi, że Barcelona powinna mu zapłacić 80 milionów euro więcej za Francuza, gdyż kosztował on 200 milionów, w momencie gdy, według Rojiblancos umowa została zawarta. Było to przed 1 lipca, a nie po, kiedy jego klauzula wynosiła 120 milionów euro, którą ostatecznie zapłaciła Barcelona.

- Nie wiem, czy została naruszona zasada, że nie można negocjować z graczami z ważną umową. Kto uważa, że taka sytuacja miała miejsce, musi bronić swoich praw, tak jak Atlético. To Atlético twierdzi, że ma dowody na to, że Barcelona złamała prawo. Istnieje konflikt na wielu płaszczyznach prawnych, który nie zakończy się w ciągu najbliższych kilku dni, zajmie to dużo czasu. Ale czy LaLiga ma możliwość zablokowania transferu gracza? LaLiga ma prawo podjąć decyzję, gdy dwa kluby mają konflikt w sprawie licencji. Musi powiedzieć "tak" lub "nie" - podsumował.

"Mamy dowody". W stanowczym tonie wypowiedział się prezes Atlético Enrique Cerezo, gdy Barcelona zapłaciła klauzulę Griezmanna, a madrycki klub wydał oświadczenie, odwołując się do prawa i domagając się dodatkowych 80 milionów euro za Francuza, gdyż przed 1 lipca klauzula ta wynosiła 200 milionów euro. Dla Atlético jest to naruszenie umowy i 12 lipca, gdy prawnik francuskiego zawodnika wpłacił klauzulę, skarga ze strony madryckiego zespołu była już złożona w siedzibie LaLigi. Atlético działa na stopie prawnej, jak i sportowej.

Najpierw sprawa Griezmanna została skierowana do FIFA, tak jak półtora roku temu, kiedy Guillermo Amor, dyrektor ds. relacji instytucjonalnych i sportowych pierwszej drużyny piłkarskiej Barcelony, przyznał, że „doszło do rozmów z graczem”. FIFA nie ma jednak żadnych kompetencji do rozwiązania tej sprawy. Artykuł 1 Regulaminu Transferowego FIFA stanowi, że transfery podlegają przepisom federacji krajowych: mowa tu o Hiszpańskiej Królewskiej Federacji Piłkarskiej i LaLidze. Ta ostatnia posiada już oficjalną skargę, jak przyznał wczoraj jej prezes Tebas. I podejmie decyzję. Być może przekazując sprawę „do innego organu”. Wiadomo już jednak, że zakończenie sprawy zajmie dużo czasu.

Aktualizacja:

Jak podaje Mundo Deportivo, źrodła z LaLigi informują, że do tej organizacji nie wpłynęła żadna skarga Atlético w sprawie Griezmanna ani formalny wniosek dotyczący licencji dla Francuza.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Trzeba było nie wydawać tyle na Felixa a nie teraz żebrać od Barcy kasę!

Dziwne myślenie! W Piątek i sobotę będzie promocja na Warkę, chyba 1,49zł przy zakupie czterech puszek. To znaczy, że jak dzisiaj postanowiłem, że ich kupię to mam zapłacić normalną cenę bo przedwcześnie podjąłem decyzje o transakcji???
To przecież normalne, że jak Barca wiedziała o malejącej kwocie odstępnego to zapłaci mniej!

Trzeba uzbroić się w cierpliwość,ta historia trochę potrwa i na przemian będziemy karmieni sprzecznymi informacjami ,trochę szumu medialnego,wzajemnych pretensji i rozejdzie się po kościach...

No czyli Atleti i Barca maja takie stosunki teraz ze Semedo na pewno nigdzie nie pójdzie :p

Ale nikt nie może zmuszać Barcy do kupna zawodnika za 200 mln, bo np. możemy tyle siana nie mieć ;) Więc może niech zwrócą 120 baniek i przyjmują swojego ulubieńca z otwartymi ramionami z powrotem hehe ;) Niech zrobią oficjalną prezentację ;)
Po prezentacji możemy zaproponować 80 mln ;)

Atletico zachowuje się po stracie swojej gwiazdy dokładnie tak samo jak Barca po wykupieniu Neymara przez PSG. Ciągłe pretensje i wyrzuty.

Powinni zmienić prawo odnośnie klauzuli dostępnego w taki sposób aby zawodnik, lub klub zainteresowany musiał powiadomić aktualnego posiadacza karty zawodnika z wyprzedzeniem że będzie z ich strony wpłata klauzuli, dając jednocześnie prawo do negocjacji z zawodnikiem 6 miesięcy wcześniej.
Bo w chwili obecnej prawo jest zwyczajnie bezsensowne.
konto usunięte

Patrząc na całe te zamieszanie i czas w w jakim tylko wychodzą nowe ploty to mam wrażenie że Atletico poprostu szuka mózgu w dupie!

Gdyby mieli takie super ekstra obciążające dowody to ta sprawa rozstrzygnęła by się w kilka dni... A skoro Tebas sam powiedział ze to potrwa znacznie dłużej znaczy to tylko tyle że Atletico nie posiada żadnych konkretów .

Barca będzie frajerem jak będą musieli dopłacić 80 mln do transferu Griezmanna. Za taką cenę to kupili by dwóch Hazardów.

Nic z tego nie będzie. Myślę, że nie ma co się martwić :)

Nie wyobrażam sobie, że LL lub jakikolwiek inny organ zablokuje możliwość gry Antka w Barcy do czasu aż rozstrzygnie się kto ma rację. Sprawa utknie gdzieś na biurku jakiegoś urzędasa i co pewien czas będzie wyciągana na użytek mediów.
No bo jakie dowody musieli by mieć w Atletico żeby zakończyć szybko temat? Nagrania, na których Antek ustala warunki przejścia do Barcy, dokumenty potwierdzające zawarcie kontraktu z przed 1lipca? Inwigilowali piłkarza czy co?

Bzdura totalna. Wiadomo ze Atletico tego nie wygra tylko rozdmuchuje newsy jak to niby Barca jest bee a my super hiper i zawsze negocjujemy tylko w okienku transferowym... jasne..

Ale ich to boli

Ta cała klauzula wydaje mi się bublem prawnym, jakich wiele w naszym rodzimym systemie prawnym. No bo niby jak ma dojść do zapłaty klauzuli bez kontaktu? Trochę wyglądałoby to jak niewolnictwo.

Atletico ma chyba ból odnośnie samego Griezmana, który wyłudził lepszy kontrakt rok temu a ten im się odwdzięczył

a czy to nie jest tak, że w teorii wg prawa, kluby nie mogą negocjować warunków z piłkarzami w trakcie rwania umowy, jeśli nie zezwolił na to klub piłkarza. Klub powinien przyjść wpłacić klauzulę i dopiero ustalać z piłkarzem (wg prawa - jak rozumiem, a to że zazwyczaj jest obchodzone to inna sprawa). Jeśli AM ma dowody, że się dogadali i że go kupią jak będzie kosztował dużo mniej, a np. dostanie więcej kasy, to Barcelona po raz kolejny jest w d***

Słuchajcie. Jeżeli Griezmann porozumiał się w sprawie kontraktu z nowym pracodawcą {FC Barcelona} przed 1 lipca, gdzie klauzula wynosiła 200 mln - to może być problem.
W świetle prawa, zarząd z Katalonii jak i sam francuski napastnik powinni dojść do porozumienia i ewentualnej transakcji tylko i wyłącznie wtedy gdy klauzula jest stała.
Zarząd Atletico, Barcelony i sam francuz wiedzieli, że 1 lipca kaluzula zmniejsza się (aż o 80 mln) - wtedy powinni zacząć dopiero rozmowy.

Osobiście uważam, że kataloński klub jak i sam zainteresowany, porozumieli się wcześniej - by zaoszczędzić na czasie oraz sam zarząd z Barcelony chciał się zabezpieczyć przed ofertami z innych klubów apropo Griezmanna.

Atletico ma tylko jedną szansę by to wygrać, a mianowicie - przekazać dowody do sądu.
Ale nie słowne tak jak to robi od samego początku tej jakże zabawnej historii, a rzeczowe - dokumenty, które wskazują na porozumienie między stronami, Griezmann - FC Barcelona.

O boże ale cyrk

Mam nadzieję, że jeśli Atletico nie wygra tej sprawy, to federacja nałoży na nich jakąś karę, za bezpodstawne oskarżanie Barcelony.

To czyli co jak wiesz ze za parę miesięcy będziesz miła obniżkę ceny to nie kupisz żałosny jest ten klubik z Madrytu.

Zaprosić Antka do sądu i będzie wszystko jasne. Jak Barca coś szemrała wcześniej to wziąć Neymara a zarzad pogonić za takie postępowanie. Jeśli niezgodne to z prawem to nie żal mi tego transferu.

Przecież negocjowali już w zeszłym roku kiedy klauzula była 100M, ewidentnie to Atletico jest nam winne 20M ;-)

konto usunięte

Zobaczymy jak to się skończy. Mam nadzieję, ze po naszej myśli. Trzeba wziąć jednak pod uwagę, ze prawnicy Atletico widzą jakieś szanse i mają podstawy do złożenia takiej skargi.

A wpisy trywializujące działanie Atletico przypominają mi sytuację z Sapkowskim. Iluż to geniuszy prawnych wypisywało trywialne teksty typu "wiedział jaką umowę podpisuje i sam się zgadzał". Jednak pisarz coś ugrał. Tak jest i teraz. Nie wiemy jak była skonstruowana umowa Sapkowskiego i nie wiemy co ludzie z Madrytu mają na tę sytuację.

wcurwie się jak Antek nie dostanie pozwolenia na grę aż do rozstrzygnięcia sprawy

Bólu dupy ciąg dalszy

Zobaczą te 80mln jak świnia niebo :V