Katalońskie media: Barcelona definitywnie rezygnuje z Takefusy Kubo

Dariusz Maruszczak

6 czerwca 2019, 14:42

Sport, Mundo Deportivo

32 komentarze

Jak podają katalońskie media, Takefusa Kubo nie wróci do Barcelony. Blaugrana zrezygnowała bowiem ze starań o utalentowanego Japończyka.

Na początku bieżącego roku wydawało się, że Kubo po kilku latach może wreszcie wrócić do Barcelony. Pomocnik trafił do Barçy w 2011 roku, ale w wyniku sankcji nałożonych przez FIFA nie mógł występować w zespołach młodzieżowych i w 2015 roku zdecydował się na powrót do ojczyzny. 4 czerwca Kubo wreszcie skończył 18 lat, więc Barcelona mogła sprowadzić go z powrotem. Mundo Deportivo donosiło nawet o wstępnym porozumieniu Blaugrany z klubem piłkarza Tokio FC. Ostatecznie jednak utalentowany Japończyk nie wróci do stolicy Katalonii.

Barcelona zrezygnowała ze starań o Kubo ze względu na zbyt wysokie oczekiwania zawodnika. Według Mundo Deportivo pomocnik domagał się pięcioletniego kontraktu z rocznymi zarobkami na poziomie miliona euro. Kubo miał zgodzić się na rozpoczęcie sezonu w Barçy B, ale na podstawie umowy chciał mieć także zagwarantowane miejsce w pierwszym zespole. Barcelona starała się zbliżyć do oczekiwań piłkarza, ale przedstawiciele Japończyka nie obniżyli swoich wymagań, mając w ręku propozycje z takich klubów jak PSG czy Real Madryt. Zdaniem Sportu wszystko wskazuje na to, że Kubo podpisze kontrakt z mistrzami Francji.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

To jest jakas paranoja. Czasem wydaje mi sie ze w relacjach manager-pilkarz wystepuje jeszcze system niewolniczy. To agenci decyduja gdzie i kiedy dany pilkarz trafi???!!! Toz jego obowiazkiem jest dograc jak najkorzystniejszy kontrakt z klubem preferowanym przez pilkarza!!! Wiadomo gierki na podbicie wyplaty czy umieszczenie odpowiednich zapisow w umowie ale bez przesady!!! Mysalem ze mlody japoniec wzorem samuraja pojdzie za glosem serca ale niestety ;( Fuck it!!!

@sanmartean Celem agenta jest najwiekszy zarobek dla siebie i zawodnika.
Trzzeba się z tym pogodzić

@MarioVeB! Dla siebie przede wszystkim, zawodnik ma się cieszyć że ma świetnego agenta. Zresztą agent może zryć beret młodemu zawodnikowi, a zwłaszcza jego rodzicom (nawet jesli jest pełnoletni). Myślę że dobrym podsumowaniem tego problemu będzie finał sagi transferowej DeLigta.
Jak by nie patrzeć wyrósł kolejny, chyba niemożliwy do usunięcia wrzód piłce. Myślę że np takie przekręty podatkowe to w dużej mierze robota agentów a nie samych zawodników.

@sanmartean nie sadze aby agent negocjował co innego niż oczekuje, zleca mu piłkarz. Raczej sporo piłkarzy ma zbyt wielkie oczekiwania.

@Patry10
Dokładnie wielu piłkarzy zasłania się włąsnie agentami ,a sami chca zarabiac jak najwiecej .Czesto pewnie agent obrywa, bo ludzie myslą, ze zawodnik kieruje sie czymś innym niż $$
« Powrót do wszystkich komentarzy