Podsumowanie LaLigi: 38. kolejka

Grzegorz Zioło

21 maja 2019, 20:15

Brak komentarzy

To już koniec! W niedzielę zakończyła się 38. kolejka LaLigi, a wraz z nią sezon 2018/19. Najwięcej powodów do zadowolenia mają kibice Barcelony, która obroniła zdobyte przed rokiem mistrzostwo Hiszpanii. Zdobywcę tytułu znamy już od kilku kolejek, ale ligowe emocje trwały do samego końca, zwłaszcza w walce o europejskie puchary. Zapraszamy na ostatni w tym sezonie przegląd wydarzeń minionej kolejki.

1. Na pierwszy ogień w 38. kolejce poszło spotkanie pomiędzy Levante a Atlético Madryt, którego wynik nie miał większego znaczenia dla końcowego układu tabeli. Po pierwszej połowie gospodarze prowadzili 2:0, a kiedy czerwoną kartkę ujrzał Ángel Correa, mogło się wydawać, że to już koniec emocji. Rojiblancos zawsze walczą jednak do końca, nawet jeśli stawka meczu jest znikoma. Po pięknym golu Rodriego i szczęśliwym trafieniu debiutanta Sergio Camello Atléti wyrównało stan meczu. 18-letni napastnik został pierwszym w historii swojego klubu strzelcem gola w LaLidze urodzonym w XXI wieku.

2. Po tym spotkaniu przyszedł czas na najciekawsze wydarzenie 38. kolejki, czyli walkę o europejskie puchary. W czterech meczach rozpoczynających się w sobotę o 16:15 wzięło udział aż sześć drużyn zaangażowanych w tę rywalizację. Premiowane grą w fazie grupowej Ligi Mistrzów czwarte miejsce obroniła Valencia, która pokonała na wyjeździe Real Valladolid. W Lidze Europy zagrają Getafe, Sevilla i Espanyol, natomiast Real Sociedad i Athletic muszą obejść się smakiem. Piąte miejsce Getafe to najlepszy wynik w historii klubu, a Espanyol wraca do europejskich pucharów po 13 latach.

3. W sobotę wieczorem grały zespoły z dolnych rejonów tabeli. Teoretyczne szanse na utrzymanie w Primera División miała jeszcze Girona, ale cud nie nastąpił i Katalończycy pożegnali się z najwyższą klasą rozgrywkową. Po nieudanym sezonie z klubem żegna się Eusebio, a drużynę czeka trudna walka o powrót do elity. Ciekawy przebieg miał natomiast mecz Hueski z Leganés (2:1), który można nazwać teatrem jednego aktora. Martín Mantovani pojawił się na boisku w 31. minucie i niedługo później trafił do własnej bramki. W drugiej połowie Argentyńczyk odkupił swoje winy i strzelił dwa gole, dzięki którym Huesca pożegnała się z LaLigą zwycięstwem.

4. W niedzielę sezon zakończyły Real Madryt i Barcelona. Los Blancos potwierdzili słabą formę, jaką prezentowali przez całe rozgrywki, i w ostatnim meczu przegrali u siebie 0:2 z Realem Betis. Ten wynik oznaczał, że Blaugrana zapewniła sobie najwyższą w historii przewagę w tabeli nad swoim odwiecznym rywalem. Ostatecznie po remisie na Ipurua z Eibarem wyniosła ona 19 punktów.

5. Sezon LaLigi 2018/19 dobiegł końca. W sobotę Barcelona zmierzy się jeszcze w finale Pucharu Króla z Valencią, a później piłkarze udadzą się na wakacje. Na kolejne ligowe emocje będziemy musieli zaczekać do sierpnia i miejmy nadzieję, że za rok czołówka tabeli znów wyglądać będzie właśnie tak:

Poleć artykuł