Dziś mija pięć lat od śmierci Tito Vilanovy

Dariusz Maruszczak

25 kwietnia 2019, 10:30

Mundo Deportivo

33 komentarze

25 kwietnia już zawsze będzie smutnym dniem w pamięci kibiców Barcelony. Pięć lat temu zmarł bowiem Tito Vilanova, po długiej chorobie, która spowodowała, że musiał zrezygnować z posady trenera Blaugrany.

Tito Vilanova wciąż jest obecny w pamięci socios i wszystkich kibiców Barcelony, a wspomnienie o nim nie zniknie, podobnie jak jego dziedzictwo. Hiszpan był asystentem Pepa Guardioli, najpierw w Barçy B, a później w pierwszym zespole. Z Tito w sztabie szkoleniowym Blaugrana wygrała wszystkie możliwe trofea. Po rezygnacji Guardioli ze stanowiska jego obowiązki przejął właśnie pierwszy asystent. Pod jego wodzą Barcelona zdobyła mistrzostwo Hiszpanii i wyrównała rekord LaLigi w liczbie zdobytych punktów (100), choć Vilanova już wtedy zmagał się z chorobą, która ostatecznie doprowadziła do podjęcia przez niego decyzji o rezygnacji z posady. Tito zmarł 25 kwietnia 2014 po długiej walce z nowotworem ślinianki.

Tito Vilanova od początku swojej przygody z piłką nożną był związany z Barceloną. Hiszpan jest wychowankiem katalońskiego klubu, ale nie udało mu się zrobić w nim kariery sportowej. Po odejściu z drużyny rezerw Tito reprezentował barwy m.in. Celty, Mallorki i Elche.

Jednym ze sposobów na upamiętnienie Tito Vilanovy przez Barcelonę było nazwanie jego imieniem głównego boiska treningowego w Ciutat Esportiva. Pierwszy zespół trenuje tam na co dzień i dzięki temu Tito w symboliczny sposób jest obecny z drużyną każdego dnia. Odszedł, ale pamięć o nim pozostała.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

To był świetny pomysł by nazwać główne boisko treningowe jego imieniem.
« Powrót do wszystkich komentarzy