Podsumowanie LaLigi: 32. kolejka

Dariusz Maruszczak

16 kwietnia 2019, 17:30

Twitter

3 komentarze

W 32. kolejce LaLigi Barcelona zremisowała z Huescą w rezerwowym składzie, co wykorzystało Atlético, zbliżając się do Katalończyków na dziewięć punktów. Ponadto Sevilla okazała się lepsza od Betisu w Gran Derbi, a w Primera División wciąż trwa zacięta walka o awans do Ligi Mistrzów. Zapraszamy na przegląd ciekawostek z 32. serii gier LaLigi.

32. kolejka w pigułce

1. W tej serii gier Barcelona wystawiła najmłodszą jedenastkę w tym sezonie i tylko zremisowała z Huescą 0:0. Było to dopiero czwarte czyste konto beniaminka w obecnych rozgrywkach. W poprzednich trzech meczach z Blaugraną (z czego dwóch w Pucharze Króla, gdy Huesca grała w Segunda División B) zespół z Aragonii stracił aż 20 goli. El Alcoraz pozostanie jednym z sześciu stadionów, na których Barcelona nie zdołała wygrać spotkania w LaLidze. Okazja do zwycięstwa na tym obiekcie może przydarzyć się nieprędko, ponieważ Huesca dużymi krokami zmierza do Segunda División.

2. Atlético pokonało Celtę 2:0 i zmniejszyło stratę do Barcelony do dziewięciu punktów. Pięknego gola z rzutu wolnego strzelił Antoine Griezmann. Tylko Leo Messi zdobył w tym sezonie LaLigi więcej bramek z tego stałego fragmentu gry niż Francuz, ale na sześć trafień potrzebował 38 prób, a napastnik Atlético trzy razy pokonywał bramkarzy rywali przy jedenastu podejściach. Dla Griezmanna był to wielki wieczór, ponieważ wyprzedził Fernando Torresa w liczbie goli strzelonych dla Rojiblancos (130) i jest najlepszym snajperem tego klubu od czterdziestu lat. W Celcie widoczny był brak jej gwiazdora Iago Aspasa. Bez jego obecności w podstawowym składzie Celestes wygrali tylko jedno z ostatnich 21 spotkań.

3. Wydarzeniem 32. kolejki były derby Sewilli. Gospodarze z Sánchez Pizjuán wygrali 3:2, a Pablo Sarabia i Wissam Ben Yedder udowodnili, że należą do najlepszych duetów w Europie. Sevilla zdobyła w tym sezonie już jedenaście bramek dzięki współpracy tej pary. Pierwszego i ostatniego gola w tym emocjonującym spotkaniu strzelili wychowankowie Barcelony - Munir El Haddadi i Cristian Tello. Sukces Sevilli jest dla niej cenny nie tylko dlatego, że pokonała rywala zza miedzy, ale również dlatego, że wyprzedziła Getafe i awansowała na czwarte miejsce w tabeli, dające awans do Ligi Mistrzów. Kibice stworzyli na Sánchez Pizjuán wspaniałą atmosferę i odśpiewanym na początku spotkania hymnem mogli natchnąć swoich ulubieńców do lepszej gry.

4. O udział w Champions League wciąż walczy Valencia, która pokonała 3:1 Levante w kolejnych derbach 32. kolejki. W coraz lepszej formie jest Gonçalo Guedes. Skrzydłowy strzelił sześć goli w ostatnich ośmiu meczach we wszystkich rozgrywkach. Tyle samo bramek zdobył w poprzednich 59 spotkaniach Los Che. Oprócz strzelenia jednego gola w rywalizacji z Levante Portugalczyk zaliczył też asystę przy jednej z dwóch bramek Santiego Miny, który w Primera División ostatnio do siatki trafił 24 listopada, kiedy to również zanotował dublet. Valencia nie przegrała u siebie we wszystkich rozgrywkach od 19 meczów.

5. O grze w Lidze Mistrzów marzy również Athletic, w dużej mierze dzięki Iñakiemu Williamsowi. Napastnik w ciągu ostatniego miesiąca strzelił pięć goli, a w pięciu najsilniejszych ligach europejskich więcej trafień w tym okresie zanotował tylko Leo Messi. W spotkaniu z Rayo Williams zdobył dwie bramki, dzięki czemu Los Leónes wyprzedzili w tabeli Betis i Alavés, które nie wygrało żadnego z ostatnich czterech starć. W LaLidze Athletic nie przegrał u siebie od 5 października.

6. Bardzo bliski cennego zwycięstwa w walce o utrzymanie był Real Valladolid. Podopieczni Sergio prowadzili 2:1 z liczącym się w rywalizacji o Ligę Mistrzów Getafe, a w dodatku od 62. minuty grali z przewagą jednego zawodnika po czerwonej kartce dla Mathiasa Oliveiry. Podopieczni José Bordalasa zdołali jednak wyrównać w szóstej minucie doliczonego czasu gry po rzucie karnym wykonywanym przez Jorge Molinę. Valladolid mógł wcześniej przypieczętować zwycięstwo, ale w sytuacji dwóch na jednego z bramkarzem rywali Nacho zdecydował się na podanie do Waldo Rubio, który był na spalonym, wskutek czego gol nie został uznany. Warto zwrócić uwagę także na pięknego gola Mauro Arrambariego, zdobytego po atomowym uderzeniu z dystansu.

7. Real Madryt zremisował z Leganés 1:1, przez co nie zbliżył się do Barcelony, a w walce o drugie miejsce traci do Atlético już cztery punkty. Los Blancos dużo zawdzięczają Karimowi Benzemie, który strzelił ostatnich pięć goli tego zespołu w LaLidze. Warto też pochwalić Leganés: na Butarque nie wygrał nikt z wielkiej trójki: ani Barcelona, ani Atlético, ani Real.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
konto usunięte

Ciekawe ze Griezman ma 2razy lepsza skutecznosc przy wolnych od Messiego.

Derby Sevilli dla Sevilli! Derby Valencii dla Valencii! Polska mistrzem Polski!