W meczu Ajaksu z Juventusem Frenkie de Jong wyrównał osiągnięcie Sergio Busquetsa z 2010 roku [WIDEO]

Dariusz Maruszczak

11 kwietnia 2019, 11:00

Marca

28 komentarzy

W pierwszym meczu ćwierćfinału Ligi Mistrzów między Ajaksem i Juventusem spora część uwagi mediów była skupiona na występie Frenkiego de Jonga. Młody pomocnik rozgrywa znakomity sezon i potwierdził to w spotkaniu ze Starą Damą.

De Jong przez całe rozgrywki skupia na sobie uwagę obserwatorów dzięki temu, że ciągle się rozwija. Oczekiwania co do jego występów wzrosły po dwumeczu Ajaksu z Realem Madryt, gdy Holendrzy nieoczekiwanie wyeliminowali obrońców tytułu. Barcelona zdecydowała się wykupić de Jonga za 75 milionów euro, co jeszcze zwiększyło wymagania wobec młodego pomocnika. Spotkanie z Juventusem miało być okazją do kolejnego testu dla 21-latka.

Według Marki we wczorajszym meczu de Jong spisał się niemal doskonale. Ajax grał w rytmie ustalonym przez młodego pomocnika. Drużyna atakowała, kiedy zadecydował o tym de Jong, i odzyskiwała piłkę, gdy Holender inicjował pressing. Pomocnik przemieszczał się wzdłuż i wszerz, wspierając swój zespół we wszystkich sektorach boiska. Przyczyniło się to do wyrównania przez de Jonga rekordu Ligi Mistrzów, który obowiązywał od 2010 roku, a dokładnie od meczu Barcelony z Interem. Sergio Busquets miał wówczas 117 razy piłkę przy nodze i do wczoraj żaden piłkarz w jego wieku (21 lat) nie mógł pochwalić się podobnym wyczynem powyżej 1/8 finału Champions League. Wczoraj de Jong wyrównał osiągnięcie Katalończyka, z którym będzie występować w przyszłym sezonie w jednym zespole.

Podczas 117 kontaktów z piłką de Jong zanotował 98 podań, z czego 90 celnych, a 54 z nich miały miejsce na połowie rywala. Skuteczność jego zagrań wynosiła 90%. Holender zaliczył dwa kluczowe podania, łącznie odzyskał siedemnaście piłek, raz faulował i w jednym przypadku sam był faulowany. De Jong miał widoczny wkład w uzyskanie remisu w meczu z Juventusem i podtrzymanie szans Ajaksu na awans do półfinału Ligi Mistrzów. Na minus 21-latkowi należy jednak zapisać brak powrotu za Cristiano Ronaldo przy bramce dla gości.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Busquets ostatnio robi dużo błędów, przyzwyczaił także do lepszego czytania gry przeciwnika, ALE nadal wykonuje swoją pracę na wysokim poziomie, więc krytyka trochę zbyt ostra.
Przede wszystkim to jego otwierające podanie do Messiego dało jedyną bramkę w tym meczu. Facet daje b. dużo zespołowi - szacunek się należy.

@wielofish: Tego nie ogarniesz panie. Nie wiem co się dzieje z tym forum ale to jest jakaś masakra. Rozpieszczeni? Parę lat temu to inaczej tu wyglądało. Więcej młodszych użytkowników? Barca wygrywa 2:1 do połowy? Patologia! Dno! Wczoraj Busi się nie popisał mial parę błędów ale tak jak sam napisałeś miał to kluczowe podanie. Poza tym jakieś wielkiej tragedii nie było. Ludzie gadają jakby co najmniej nie mógł podać na dwa metry do tylu. 0:1 na Old Trafford? Wstyd, żenada!! (a nigdy tam nie wygraliśmy). Ci użytkownicy wypisują jakby pierwszy mecz valverde oglądali. Przecież to było wiadomo od samego początku, że na wyjazdach w lm nie jesteśmy mocni i Erni będzie głównie chciał grać na zero z tyłu. Wiem, że całkowicie inaczej będzie to wyglądało u nas. A tak poza tym w sumie to szkoda strzepic ryja. Ja tam wierze w Valverde, Busiego i resztę. Vsmos po tryplet!
« Powrót do wszystkich komentarzy