Ernesto Valverde: Czasem rywale również cieszą się, że żyją w czasach Leo Messiego

Julia Cicha

17 marca 2019, 23:27

Marca

4 komentarze

Ernesto Valverde przyznał, że zwycięstwo z Betisem to duży krok w stronę mistrzostwa Hiszpanii.

Mecz: Przyjechaliśmy tu po intensywnym spotkaniu w środku tygodnia. Czasem graliśmy wysokim pressingiem i dzięki temu dochodziliśmy do groźnych akcji na połowie rywala. Wiedzieliśmy, że Betis zagra wysoko i będzie zabierał nam posiadanie piłki. Nie chcieliśmy, by rywale grali bez naszej kontroli. W pierwszej połowie przeciwnicy dobrze się spisali, ale ich gra polega na ryzyku, więc stwarzaliśmy niebezpieczeństwo za każdym razem, gdy wchodziliśmy na ich połowę.

Taktyka: Jeśli coś zmieniam, to po to, by poprawić grę. Dzisiejsze zwycięstwo może być tego wynikiem, ale może być też zasługą piłkarzy. Messi strzelił trzy piękne bramki, z nim wszystko jest proste. Cały stadion bił mu brawo.

Messi: Rozegrał niesamowity mecz, mógł trafić do siatki nawet cztery razy. To pokazuje, jakim jest graczem. Czasem rywale również cieszą się, że żyją w jego czasach. Dziś kibice to przyznali, aplauz ma duże znaczenie, oznacza, że go doceniają. Fani rywali cierpią przez jego grę, ale i ją doceniają, bo cieszą się jej pięknem.

LaLiga: Dzisiejszy mecz jest kluczowy, szczególnie po porażce Atlético. Zrobiliśmy ważny krok do przodu, ale musimy być ostrożni. Zostało jeszcze trochę meczów. Przeciwnicy mogą odrobić straty, trzeba dalej pracować.

Luis Suárez: Wydaje się, że mocno skręcił staw skokowy, trzeba będzie ocenić to później. Jego trafienie również było bardzo piękne.

Tryplet: Nie mamy jeszcze żadnego trofeum, więc nie myślimy o tryplecie. Postaramy się wygrywać, jeszcze nie jesteśmy mistrzami.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Komentarz usunięty przez użytkownika

Tylko kibicie z klasą potrafią docenić Boga futbolu.

Rozgryzł Betis po mistrzowsku. Szkoda tylko tych zmian w 88 minucie...

Taktyczny majstersztyk w wykonaniu tego pana! Brawo!

Louis Suarez: następnym razem musi uważać bo nie chcę go zmieniać