Podsumowanie LaLigi: 26. kolejka

Dariusz Maruszczak

5 marca 2019, 21:30

własne/Twitter

1 komentarz

Najważniejszym wydarzeniem 26. kolejki LaLigi było zwycięstwo Barcelony z Realem Madryt 1:0, mające znaczenie nie tylko dla obecnego sezonu, ale również całej historii rywalizacji tych zespołów. Walka o mistrzostwo jednak trwa, ponieważ w dobrej formie jest Atlético, które stało się pierwszym pogromcą Realu Sociedad w tym roku. Zapraszamy na przegląd ciekawostek związanych z 26. serią gier Primera División.

26. kolejka w pigułce

1. Cristhian Stuani depcze po piętach Luisowi Suárezowi w klasyfikacji strzelców. Napastnik Girony zdobył w meczu z Rayo dwa gole i przyczynił się do zwycięstwa swojego zespołu 2:0. Stuani ma już na koncie piętnaście bramek w tym sezonie. Żaden piłkarz w LaLidze nie dał swojemu zespołowi tylu punktów co Urugwajczyk (15). Co ciekawe Stuani jest drugim zawodnikiem w pięciu najsilniejszych ligach europejskich z największą liczbą bramek bez choćby jednej asysty. Pierwszy w tej klasyfikacji jest Krzysztof Piątek, który strzelił osiemnaście goli.

2. Espanyol zdaje się wracać na dobre tory. Podopieczni Rubiego nie przegrali ostatnich pięciu spotkań, w tym w ostatniej kolejce z Realem Valladolid (3:1). Wcześniej przegrali dziewięć z dziesięciu meczów. Los Pericos mają tak dobrą passę od przybycia Wu Lei. Ten piłkarz w starciu z Realem Valladolid stał się pierwszym Chińczykiem, który strzelił bramkę w LaLidze. Natomiast po drugiej stronie barykady znajduje się zespół Ronaldo. Real Valladolid wygrał bowiem tylko jedno z ostatnich trzynastu spotkań.

3. Wydarzeniem kolejki była rywalizacja Barcelony z Realem na Santiago Bernabéu. Katalończycy znów wygrali z Los Blancos i według hiszpańskich statystyków mają już więcej zwycięstw w El Clásico od odwiecznego rywala, po raz pierwszy od 87 lat. Ponadto Barça jest pierwszą drużyną w historii, która wygrała cztery spotkania z rzędu na Santiago Bernabéu. Kolejna ciekawa statystyka: od sezonu 2003/2004 tylko Leo Messi zanotował więcej asyst w ligowych Klasykach (9) od Sergiego Roberto (6). Prawy obrońca Barcelony ma pod tym względem identyczny dorobek jak Xavi. Według Bleacher Report Barcelona czuje się na Bernabéu jak w domu, choć jak to zwykle bywa w El Clásico nie brakowało ostrych spięć między zawodnikami obu drużyn. Jak wychwyciły hiszpańskie media, młody Sergio Reguilón nazwał Suáreza „brzydkim królikiem”, a Messiego - „pchełką”.

4. Getafe idzie na Ligę Mistrzów. Podopieczni José Bordalasa wykorzystali potknięcie Sevilli i pokonali 2:1 Betis, za jednym zamachem doprowadzając do rozpaczy całą Sewillę. W rewelacyjnej formie jest Jaime Mata, który strzelał gole w ostatnich czterech spotkaniach ligowych. Getafe jako pierwsze zdobywało bramkę w ośmiu meczach wyjazdowych i tylko Barcelona może pochwalić się podobnym dorobkiem.

5. W dobrej formie jest też Atlético. Podopieczni Diego Simeone pokonali Real Sociedad 2:0. Była to pierwsza porażka Basków w tym roku kalendarzowym. Álvaro Morata znów trafił do siatki i to dwukrotnie po strzałach głową. W ostatnich trzech sezonach tylko Leónardo Pavoletti (17) i Stuani (16) zdobyli w czołowych ligach więcej bramek od napastnika Rojiblancos (15) po uderzeniach tą częścią ciała. Świetnie spisuje się Rodrigo Hernández, który w meczu z Realem Sociedad stał się pomocnikiem z największą liczbą podań w tym sezonie (42), mającym stuprocentową dokładność swoich zagrań.

6. Valencia wygrała z Athletikiem 2:0, a pięknym golem popisał się Rodrigo Moreno. Podopieczni Marcelino nie przegrali w lidze od jedenastu spotkań. Kevin Gameiro udowodnił, jak świetnym jest rezerwowym, strzelając drugiego gola dla Valencii. W ostatnich dziesięciu sezonach Francuz zdobył po wejściu z ławki najwięcej bramek ze wszystkich piłkarzy występujących w pięciu najsilniejszych ligach europejskich (25).

7. Hiszpańskie zespoły były w 26. kolejce wyjątkowo bezkompromisowe. Żaden z meczów w tej serii gier nie zakończył się bowiem remisem. Taka sytuacja miała miejsce po raz pierwszy w tym sezonie. Gospodarze i goście wygrali po pięć spotkań.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

jak się do czegoś przyczepić to Girona z Rayo wygrała 2:0 nie 2:1