Podsumowanie LaLigi: 19. kolejka

Dariusz Maruszczak

15 stycznia 2019, 17:50

własne/Twitter

1 komentarz

W 19. kolejce Primera División Barcelona pokonała Eibar 3:0, a kolejny popis umiejętności dali Luis Suárez i Leo Messi. Swoje mecze wygrały Real Madryt i Atlético, ale punkty straciła Sevilla przez niespodziewany błysk Iñakiego Williamsa. Zapraszamy na przegląd ciekawostek z 19. serii gier LaLigi.

 19. kolejka w pigułce

1. Za największą niespodziankę ostatniego weekendu można uznać porażkę Sevilli z Athletikiem. Była ona tym większa, że o losach rywalizacji przesądził Iñaki Williams, piłkarz o sporych możliwościach, ale do tego momentu absurdalnie nieskuteczny w meczach na San Mamés. 24-latek zdobył dwa ładne gole i trafił do siatki na stadionie Los Leónes po raz pierwszy od 4 grudnia 2016 roku.

2. Valencia potrzebuje skutecznego napastnika na wczoraj. Los Che strzelili Realowi Valladolid tylko jednego gola i zremisowali 1:1. Rodrigo zmarnował pierwszy rzut karny od 2014 roku i wciąż ma na koncie tylko dwa trafienia w tym sezonie. Dość powiedzieć, że podopieczni Marcelino zdobyli w obecnych rozgrywkach tyle samo bramek co sam Leo Messi. Piłkarze Valencii potrafili zamienić na gola tylko 6,5% strzałów, co jest najgorszym wskaźnikiem w całej lidze.

Nie można jednak odbierać zasług Rubenowi Alcarazowi, który strzelił pięknego gola wyrównującego dla Realu Valladolid.

3. Valencia zremisowała po raz jedenasty w tym sezonie. Los zespołu Marcelino mogłoby dzielić Atlético, gdyby nie Antoine Griezmann, który odpowiada za zdobycie pięciu ostatnich goli zespołu z Madrytu w LaLidze. Los Colchoneros znów skromnie pokonali Levante 1:0 po bramce Francuza. Remis Valencii i zwycięstwo Atlético 1:0 to codzienność Primera División.

4. Alavés zremisowało z Gironą 1:1 w setnym meczu trenera Abelardo w Primera División. Pod jego wodzą drużyna z Vitorii zdobyła w obecnych rozgrywkach czternaście punktów więcej niż w analogicznym okresie poprzedniego sezonu. Trenerowi Abelardo show skradł jednak Cristhian Stuani, który zdobył pięknego gola po strzale przewrotką. Urugwajczyk odpowiada za 57% dorobku bramkowego swojego zespołu i jest pod tym względem najlepszym piłkarzem w LaLidze.

5. W meczu Barcelony z Eibarem Leo Messi stał się pierwszym piłkarzem w historii rozgrywek, który przekroczył granicę 400 strzelonych goli. Co prawda dziennik Marca wskazywał, że jedna z tych bramek Argentyńczyka była w rzeczywistości samobójczym trafieniem Amorebiety, ale LaLiga uznała inaczej.

W pięciu najsilniejszych ligach europejskich większą liczbą bramek od Messiego może się pochwalić tylko Cristiano Ronaldo (409), ale do zdobycia tylu goli Portugalczyk potrzebował 63 meczów więcej. W spotkaniu z Eibarem błysnął również Luis Suárez, nominowany do nagrody dla piłkarza kolejki. Żadna drużyna w LaLidze nie strzeliła w pierwszej rundzie więcej goli od duetu Messi-Suárez. Tyle samo trafień co ta dwójka mają tylko Celta (siedemnasta w tabeli!) i Sevilla.

6. W spotkaniu Realu Madryt z Realem Betis Luka Modrić udowodnił, jak świetnie potrafi uderzać z dystansu. Jak podaje Opta, Chorwat 13 z 15 goli w barwach Los Blancos zdobył po uderzeniach zza pola karnego. O losach meczu rozstrzygnął wychowanek Betisu Dani Ceballos, który w swoim pierwszym strzale z rzutu wolnego w barwach Los Blancos trafił do siatki. Pomocnik nie celebrował tak ważnej bramki na Benito Villamarín, okazując szacunek byłemu klubowi.

7. Niektórzy dziwią się, że Santiago Solari znów nie postawił na Isco, a jednak bez Hiszpana Real wygrał wszystkie sześć meczów pod wodzą obecnego szkoleniowca. Z 26-latkiem - tylko siedem na jedenaście spotkań. Przynajmniej od trzynastu lat nikt nie wygrał w LaLidze z tak niskim posiadaniem piłki (26,3%) jak Królewscy w meczu z Betisem. Ponadto Los Blancos strzelili w pierwszej rundzie najmniej goli od sezonu 2006/2007. Benzema ma chyba dość sam siebie:

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

zdjęcie benzemy idealne :D
« Powrót do wszystkich komentarzy