Leo Messi: Wiedziałem, że w tym roku nie będę miał szans na zdobycie Złotej Piłki [cz. 1]

Dariusz Maruszczak

27 grudnia 2018, 13:12

Marca

25 komentarzy

Leo Messi udzielił wywiadu dla Marki, w którym opowiedział m.in. o celach Barcelony, swoim rozwoju, konieczności stawiania na zawodników z cantery, wyrównanej stawce w tym sezonie LaLigi i tegorocznej Złotej Piłce. Poniżej przedstawiamy pierwszą część wywiadu z kapitanem Blaugrany.

Marca: Kolejny rok i piąty Złoty But. Co czujesz, nie jesteś już zmęczony wygrywaniem?

Messi: To miła nagroda i dowód uznania ze względu na jej znaczenie. Jest to nagroda dla zespołu, podobnie jak wtedy, gdy bramkarz sięga po Trofeo Zamora. Jestem szczęśliwy, że znów mogłem ją zdobyć.

Pięciokrotnie sięgałeś po Złoty But i Złotą Piłkę. Brakuje ci wygrania po raz piąty Ligi Mistrzów, żeby uzupełnić kolekcję?

Byłoby świetnie. Jak mówiliśmy na początku sezonu, Liga Mistrzów zawsze jest wyjątkowa ze względu jej znaczenie. Chcielibyśmy znów zwyciężyć w tych rozgrywkach, marzymy o tym.

Twój kolega z Barcelony Marc-André ter Stegen był zmiennikiem w reprezentacji Niemiec na ostatnim mundialu. Wydaje ci się to niesprawiedliwe po jego świetnym sezonie w Barcelonie i długiej kontuzji Neuera w Bayernie?

Osobiście była to dla mnie niespodzianka. Marc miał wspaniały sezon. Podstawowy bramkarz reprezentacji Niemiec grał niewiele i miał długą absencję, a jednak był pierwszym wyborem. Jednakże to sprawa tego zespołu i jego selekcjonera, który miał swoje powody. Nie mogę tego komentować, choć było to dla mnie zaskakujące.

Czego chciałbyś bardziej, mieć takiego kolegę w zespole jak młoda perła Leroy Sane czy znów pracować pewnego dnia z Pepem Guardiolą?

Zawsze fajnie jest grać ze wspaniałymi piłkarzami. Chociaż nie będzie to łatwe, chciałbym pewnego dnia znów pracować z Guardiolą. Jest jednym z najlepszych trenerów na świecie. Dlatego bym tego chciał, ale jak już mówiłem, uważam, że to będzie trudne.

W Holandii wiele mówi się na temat de Ligta i de Jonga. Teraz jest o nich głośno również w Hiszpanii. Wiele razy widziałeś ich w akcji? Myślisz, że są piłkarzami, którzy mogą dostosować się do stylu Barcelony?

Pochodzą ze szkoły bardzo podobnej do naszej. Tam pracuje się praktycznie w ten sam sposób. Grają jak my pod względem utrzymywania się w posiadaniu piłki i jej rozgrywania spod własnej bramki. Są świetnymi młodymi zawodnikami, którzy są bardzo precyzyjni w swoich zagraniach.

Jakie jest twoje marzenie niemożliwe do zrealizowania? Coś, co chciałbyś zrobić, ale wiesz, że nie będziesz mógł?

Nic nie jest niemożliwe. Postaramy się walczyć, aby dać z siebie maksimum i osiągnąć wszystko, co sobie założymy. Z tą filozofią, pracą i wysiłkiem nie ma rzeczy niemożliwych.

Twoje strzały z rzutów wolnych są fantastyczne. W czym tkwi sekret? Mówi się, że kilku zawodników Barcelony często zostaje po treningu, aby ćwiczyć rzuty wolne.

To prawda, że często zostajemy po treningach, żeby postrzelać. Nie tylko z rzutów wolnych, ale również zza pola karnego. Można się wtedy przyzwyczaić do strzelania w określony sposób i robić to coraz lepiej. Ostatecznie wszystko jest kwestią treningu i praktyki.

Niedawno mówiłeś, że musisz się poprawić w wykonywaniu rzutów karnych. Co robisz, żeby rozwinąć się pod tym względem? Oglądasz filmiki z zachowaniem bramkarzy? Ćwiczysz uderzenie?

Trenuję i obserwuję. Dziś rozpatruje się wszystko: rzuty wolne, karne, grę… Wszystko jest analizowane i niczego nie zostawia się przypadkowi. Trzeba trenować i szukać możliwości poprawy.

Czy jest duża różnica między strzelaniem z rzutów wolnych i karnych?

Tak. Przy rzucie wolnym jest mur, dystans, inny rodzaj strzału. Nie ma presji, ponieważ jeśli się nie trafi, to nic się nie stanie. W przypadku rzutu karnego ma się więcej do stracenia niż do wygrania. Tutaj bramkarz czuje się bardziej komfortowo. Jeśli straci gola, jest to normalne, w końcu to jedenastka. Strzelec jest bardziej zmuszony do zdobycia bramki niż golkiper do zatrzymania uderzenia. Presja jest zupełnie inna.

W ubiegłym roku rozmawialiśmy, że na tym etapie sezonu Barcelona biła rekordy w grze defensywnej. Co się stało w obecnych rozgrywkach, że zespół znów traci dużo bramek?

W tym sezonie wróciliśmy do gry w ustawieniu 4-3-3. W poprzednich rozgrywkach mieliśmy dwie linie składające się z czterech zawodników i nie zostawialiśmy rywalom zbyt dużo miejsca między formacjami. Trudniej było jednak zdobywać gole. Teraz z 4-3-3 mamy większe posiadanie piłki, gramy lepiej w ataku, ale jesteśmy słabsi w fazie powrotu do obrony. Podczas kontrataków rywale potrafią znaleźć luki, których w poprzednim sezonie nie zostawialiśmy. Czujemy się jednak bardziej komfortowo z piłką, bronimy się poprzez utrzymywanie się w jej posiadaniu i naciskanie wysokim pressingiem. Zawsze to robiliśmy. W ostatnich meczach poprawiliśmy się w grze defensywnej i mam nadzieję, że będziemy dalej rozwijać się pod tym względem.

Zawsze broniłeś cantery Barcelony. W pierwszej drużynie zaczynają rozwijać się tacy piłkarze jak Aleña, Miranda czy Riqui Puig. Czy byłeś zaskoczony tymi zawodnikami?

Początkowo tak, ale im więcej czasu spędzaliśmy z nimi na treningach, tym bardziej zdawaliśmy sobie sprawę, że są wyjątkowymi piłkarzami. Klub dobrze postępuje, awansując ich, aby mogli z nami trenować. Dzięki temu bardziej się rozwijają i to świetnie, że Barça wyciąga z rezerw wychowanków, ponieważ od jakiegoś czasu tak nie było. Powrót do tego modelu jest ważny dla cantery i całego klubu.

Myślisz, że zobaczymy w przyszłości jedenastu wychowanków w składzie Barcelony, tak jak to miało miejsce za kadencji Tito?

Na dzień dzisiejszy będzie to trudne. Ważne jest, aby wrócić do stawiania na chłopców z cantery i dawania im szans. Chodzi o to, aby widzieli, że dotarcie do pierwszego zespołu nie jest niemożliwe. Uważam, że w przyszłości będzie można wystawić jedenastkę złożoną z wychowanków, ponieważ mamy wspaniałą szkółkę, ale potrzeba na to czasu.

Busquets powiedział niedawno, że teraz młodzi zawodnicy generalnie bardziej spieszą się, aby wejść na szczyt, i często zajmują się bzdurami w mediach społecznościowych. Zgadzasz się z tym?

Pochodzimy z innej epoki. Dziś żyjemy w innej sytuacji i musimy dostosować się do tego, co jest. To prawda, że młodzi piłkarze otrzymują kuszące oferty. Nie jest łatwo podjąć decyzję, gdy kluby proponują im nie tylko pieniądze, ale również poprawę sytuacji sportowej. Trochę mówiliśmy o tym wcześniej, że zawodnicy widzą, jak trudno jest awansować do pierwszego zespołu, a gdzie indziej dostają taką szansę, a w dodatku pieniądze. Dlatego też dobrze jest, gdy utalentowani piłkarze nie odchodzą i daje się im szanse.

Jordi Alba nie ma stałego zmiennika w zespole, jak to miało miejsce wtedy, gdy w drużynie był Digne. Umtiti ma problemy z kolanem, Rafinha stracił sezon… Kadra Barcelony może wydawać się krótka. Uważasz, że Barça powinna wzmocnić zespół kimś jeszcze oprócz Murillo, aby móc osiągnąć wyznaczone cele?

To jest temat dla sztabu szkoleniowego i klubu. Osobiście uważam, że mamy wspaniały zespół. Ponadto są piłkarze z cantery, o których już mówiliśmy. Grali bez problemów i dawali z siebie wszystko. Tak było z Mirandą, Riquim czy Aleñą, chociaż ten ostatni jest już z nami od dłuższego czasu i występował w ostatnich meczach. W tym sensie jesteśmy spokojni.

Tęsknisz za Iniestą?

Oczywiście, że tak, zarówno na boisku, jak i poza nim. Przez wiele lat dzieliliśmy mnóstwo rzeczy z Andrésem: dni, treningi, mecze, sytuacje pozaboiskowe… Oczywiście, że go brakuje.

W tym sezonie LaLiga jest bardziej wyrównana niż kiedykolwiek. Czy to efekt słabości gigantów, czy siły pozostałych zespołów?

Obecnie bardzo trudno jest wygrywać z każdym. Straciliśmy wiele punktów na własnym stadionie, co nie zdarzało nam się w poprzednich sezonach. LaLiga jest bardziej wyrównana i bardzo trudno jest wygrywać.

Czy to dobrze, że liga jest bardziej wyrównana ze względu na interes rozgrywek, choć to oznacza więcej wpadek dla czołówki - Barcelony, Realu i Atlético?

Zawsze mówiło się o lidze hiszpańskiej w kontekście trzech zespołów, ale w innych rozgrywkach dzieje się to samo: dwie lub trzy drużyny odrywają się od reszty stawki, a pozostałe zespoły walczą o inne cele. To dobrze dla rozgrywek i kibiców, że wszyscy walczą o mistrzostwo, awans do europejskich pucharów, utrzymanie i trudno jest wygrać z każdym.

Byłeś zaskoczony, gdy zobaczyłeś, że jesteś na piątej pozycji w wyścigu po Złotą Piłkę?

Jeśli mam być szczery, nie przywiązuję do tego wagi, choć jest to znacząca nagroda. Wiedziałem, że w tym roku nie będę miał szans na zwycięstwo. Słuchałem pojawiających się nazwisk i wiedziałem, że nie będę wśród nich. Dlatego też nie wyczekiwałem, czy będę trzeci, czwarty, czy piąty. Nie byłem zaskoczony, ponieważ nie oczekiwałem niczego.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Przez tyle lat bycia na szczycie, ikoną tego sportu gdzie każdego dnia tłumy ludzi dałoby się pochlastać za jego autograf czy zdjęcie, przy tak ogromnym majątku ten chłopak z Rosario potrafił zachować normalność, pokorę i szacunek do ludzi. Biorąc pod uwagę jeszcze kosmiczne umiejętności, to jest to przykład piłkarza idealnego.

@MesQueUnClub_87: Chociaż uważam go za Naj pod każdym piłkarskim względem to Leo jednak brakuje jednej rzeczy.
Mógłby mieć charakter mniej introwertyczny. Ta cecha u piłkarza nie jest zbytnio porządana chociaż jak widać to mu nie przeszkadza.
Wyobraźmy sobie jednak Leo jako charakter: przywódczy, ekstrawertyczny czy taki jak Vidal, Ibra.. ciekawe.. Choć może wtedy nie osiągnąłby tak wiele?

@awoo: Moim zdaniem nic mu nie brakuje, a już na pewno nie narcyzowego ego Ibrahimovica. Chłopak po cichu robi swoje i przemawia swoją grą na boisku, nie bawi się w przepychanki słowne i zlewa wszelkie zaczepki. Skoncentrowany na najważniejszych rzeczach w swoim życiu, czyli rodzinie i karierze sportowej, spokojnie znosi wszystkie faule swoich rywali, choć nie raz jest kilkanaście w jednym meczu, sfrustrowany Messi to bardzo rzadki widok, zdarzały się mu czasem takie momenty gdy tracił kontrolę, ale były to przypadki bardzo sporadyczne i mam wrażenie, że to już dawno i nie prawda, mimo tego, że osiągnął już tak wiele, nadal zostaje po treningach, żeby szlifować np. jakiś stały fragment gry, pełen profesjonalizm, te wszystkie elementy sprawiły, że od lat jest na szczycie.
« Powrót do wszystkich komentarzy