Podsumowanie LaLigi: 16. kolejka

Dariusz Maruszczak

18 grudnia 2018, 19:00

Twitter

4 komentarze

W szesnastej kolejce LaLigi Barcelona wygrała z Levante 5:0 i utrzymała prowadzenie w tabeli, a Messi i Suárez wyprzedzili w klasyfikacji strzelców Real Madryt i Atlético. Zapraszamy na przegląd ciekawostek z ostatniej serii gier Primera División.

16. kolejka LaLigi w pigułce

1. Nie takie ogórki z tego Leganés, przede wszystkim dzięki dobrej pracy Mauricio Pellegrino. Los Pepineros pod jego wodzą nie przegrali sześciu kolejnych spotkań, co jest najlepszą passą tego zespołu w historii jego występów w LaLidze. Nie najlepiej wiedzie się za to innemu kandydatowi do spadku - Huesce. Beniaminek stał się pierwszą drużyną w dziejach Primera División, która nie wygrała żadnego z pierwszych ośmiu spotkań na swoim stadionie. Huesca jest ponadto jedynym zespołem w tym sezonie, który w ani jednym meczu nie potrafił zachować czystego konta.

2. Realowi Madryt ciągle odbija się czkawką brak posiadania w kadrze skutecznego strzelca pokroju Cristiano Ronaldo czy Simo Häyhy. Los Blancos strzelili w tym sezonie tylko 24 bramki i na tym etapie rozgrywek jest to najgorszy bilans tego zespołu od sezonu 1993/1994. Messi i Luis Suárez zdobyli razem więcej goli od całego Realu Madryt (a także Atlético). Z drugiej strony Królewscy po raz pierwszy od września 2015 roku trzy razy z rzędu zachowali czyste konto, a przecież solidną drużynę buduje się od tyłu. Warto jednak pamiętać, że przy okazji poprzedniej takiej passy trenerem Realu był Rafa Benítez, który, jak wiemy, żadnej solidnej drużyny w Madrycie nie zbudował.

3. Mamy kolejnego piłkarza po Lucasie Digne'u, który obserwował Leo Messiego przy wykonywaniu rzutów wolnych. Cristianowi Tello długo zajęło wywalczenie możliwości egzekwowania tego stałego fragmentu gry, ale w końcu Hiszpan zdołał drugi raz w LaLidze strzelić bramkę ze stojącej piłki i w dodatku zdobył gola na wagę zwycięstwa z Espanyolem.

Ostatni mecz Betisu był wyjątkowy również dla Joaquína, który zaliczył pięćsetny występ w LaLidze. Skrzydłowy jest dopiero dziewiątym piłkarzem w historii rozgrywek, któremu udała się ta sztuka. Co ciekawe Betis wygrał w tym sezonie trzy mecze wyjazdowe z katalońskimi klubami. Verdiblancos pokonali Espanyol (3:1), Barcelonę (4:3) i Gironę (1:0).

4. W meczu z Levante Leo Messi długimi fragmentami wydawał się senny, a jednak nie przeszkodziło mu to w zanotowaniu hat-tricka i zaliczeniu dwóch asyst. Argentyńczyk już po raz ósmy zdobył przynajmniej 50 goli w jednym roku kalendarzowym. Messi jest jedynym piłkarzem w Europie, który w tym sezonie ma dwucyfrową liczbę bramek (14) oraz asyst (10) i w obu tych kategoriach jest liderem w pięciu najlepszych ligach na kontynencie. Strach pomyśleć, jakimi statystykami mogą pochwalić się czterej lepsi od niego (według France Football) piłkarze. Messi strzelił nawet gola prawą nogą, co Pelégo mogło doprowadzić do dysonansu poznawczego.

5. W życiowej formie jest Pablo Sarabia. Pomocnik Sevilli strzelił gola w meczu z Gironą, czym pomógł swojemu zespołowi w odniesieniu zwycięstwa 2:0. Sarabia ma już w tym sezonie na koncie sześć goli i sześć asyst, a teraz jest nominowany do nagrody dla najlepszego piłkarza kolejki, obok Messiego, Griezmanna i Lo Celso. Przynajmniej teraz można mieć pewność, że Leo nie skończy na piątym miejscu.

6. Kibice często są w stanie zrobić wiele, żeby zdobyć koszulkę ulubionego piłkarza. Determinacja kibica Las Palmas w zdobyciu trykotu Sergio Araujo jest jednak godna… podziwu?

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Jasne że jest godna podziwu,

Pele potrafił wygrywać mecze nie wchodząc na boisko, a Messi musi grać, strzelać, asystować, kreować, dryblować, podawać, pfff Pele lepszy

Messi jeszcze mecz z Celta na swoim poziomie i nagroda miesiaca idzie w twoje rece bez gadania.
konto usunięte

Messi dziś podsumował złotym bucikiem dziękuje Dobranoc:)