Z Messim wszystko jest prostsze. FC Internazionale-FC Barcelona 21:00

Karol Chowański 'Challenger'

6 listopada 2018, 12:15

35 komentarzy

Włoska piłka dostarcza polskim fanom ciekawszych wrażeń niż przejażdżka paciorkową windą. Desant 16 graczy na ligę, przebieg debiutu Brzęczka w Bolonii i kumkwat na torcie za sprawą lidera tabeli strzelców. W sobotniej porażce 0:5 z Interem Krzystof Piątek zagrał przeciętne 39 minut. Krytyka włoskich mediów ominęła go szerokim objazdem, skupiwszy cały impet na trenerze. Władze klubu od dawna liczą pieniądze, jakie dostaną za Polaka, a zatrudniony miesiąc temu Jurić śmiał odłożyć go na ławkę na San Siro, „największym”, cytując jedną z gazet, „oknie wystawowym Italii”. Co w tym samym oknie wystawowym pokaże FC Barcelona?

Komplet punktów, dziesięć strzelonych goli i parka straconych przeciw sześciu punktom na bilansie bramkowym 4:4 – tak wygląda sytuacja obu dzisiejszych rywali w grupie. Wiadomo, kto wygra...

Łatwość takich meczów jest złudna jak aktualność amerykańskiego snu. Drużyna uznana z urzędu za faworyta ma wszystko do udowodnienia na boisku. Inter nie ma nic do stracenia. Do tego złapał właśnie lepszą falę niż surferzy na O’ahu.

Uważam, że będzie to trudniejszy mecz dla gości niż się wydaje, i to z kilku powodów. Co oznacza interesujący test realnych możliwości rozpieszczonej ostatnimi wynikami Blaugrany.

Wymarzona szansa na rewanż

W pierwszych 20 minutach na Camp Nou mediolańczycy faulowali sześć razy (Barça: 1). Oddaje to nastawienie zespołu i zamysł trenera Spallettiego na przeciwstawienie się ekipie lepszej technicznie. Tamtejszy futbol mógł wpaść w kryzys, ale włoskie kluby zachowały ambicję, podszytą siłą fizyczną pewność siebie i obronę delikatną w interwencjach jak wybuch bomby.

Sądzę, że można oczekiwać tej samej zadziorności Interu od początku starcia na San Siro.

Škriniar, Miranda, Brozović, Vecino i Perišić pokazali przed dwoma tygodniami, że cofanie nogi nie leży w ich zwyczaju. Praktycznie cały zespół Interu walczył o wynik jak najbardziej dosłownie, w ramach przepisów i poza nimi. Uzbieranie przez ludzi „Spalla” trzech upomnień stanowi w meczu na Camp Nou taką małą ciekawostkę. Sędzia Marciniak jest mi dobrze znany z niechęci do częstowania kartkami ekip wyspecjalizowanych w faulach. Piszczele Messiego mogą potwierdzić. Póki wynik będzie otwarty, w blisko stuletnim sanktuarium mediolańskich tifosi spodziewam się ostrego meczu i – jak zawsze w takich warunkach – trudności z płynną grą Busquetsa i jego sąsiadów w środkowej strefie boiska.

Przytoczone na łamach FCBarca.com wypowiedzi Icardiego i trenera dają sygnał, że Włosi podejdą do meczu u siebie z mocnym jak whisky o poranku uczuciem niedosytu. Mimo świetnej gry Barçy w starciu zamrożonym przez większość czasu na wyniku 1:0 „czarno-błękitni” mieli swoje szanse na więcej. Stracili je wszystkie, a Jordi Alba późnym golem podszlifował rezultat niczym najlepsi hollywoodzcy chirurdzy. „Odwrotny” kalendarz rozgrywek daje Interowi idealną okazję na rewanż. Gospodarze zaczną mecz z silniejszym od asortymentu Lance’a Armstronga zastrzykiem mobilizacji, skoro faworytem do trzech punktów i tak pozostają goście. Po kontuzji kostki do składu wraca Radja Nainggolan, więc Interowi na pewno nie zabraknie energii. Przez wymienione czynniki uważam, że to idealny mecz na „jedenastkę” dla Arturo Vidala. Czy Valverde dojdzie do tego samego wniosku?

„Moment” Interu, słabości Barcelony

Na mapie ostatnich wyników Interu Mediolan wycieczka do Barcelony wyróżnia się czerwonym kółkiem. Od wrześniowej porażki z Parmą dzisiejszy rywal Dumy Katalonii notuje z werwą Radeckiego marsz w górę tabeli. Pokonanie Tottenhamu odmieniło drużynę Spallettiego, która z 15. miejsca w tabeli awansowała na drugie. Zwycięskie derby z Milanem (21.10, 1:0) oraz rozbicie kolejno Lazio (29.10, 3:0, na wyjeździe) i Genoi (03.11, 5:0, gole Gagliardiniego, Politano, João Mário i Nainggolana) sprawiły, że Inter jest we Włoszech chwalony ze wszystkich stron. Spalletti ma kim strzelać, a jego zespół w roli sensacji sezonu na dobre zastąpił Piątka. Przez swój długi język João Mário został przed sezonem skreślony ze składu Interu na Ligę Mistrzów. Inni gracze odpowiedzialni za przećwiczenie Genoi będą do dyspozycji trenera. Zwracam też uwagę, że w trzech ostatnich ligowych meczach mediolańczycy nie stracili gola, a w pięciu mają bilans 13:1.

Dla porównania: w pięciu ostatnich kolejkach LaLigi ter Stegen siedmiokrotnie miał piłkę w siatce. Rywale FC Barcelony trafiali w każdej z dziesięciu minionych kolejek, a 15 bramek daje Piqué i kolegom 1,5 (!) traconego w tym czasie gola na mecz. Jeśli pominąć wyczyny na tle trzecioligowców, podopieczni Ernesto Valverde osiągnęli czyste konto czterokrotnie w 15 spotkaniach tego sezonu.

Na kłopoty: Messi

Gdyby rzecz działa się kilka wieków przed naszą erą, częste dziś opowieści o wspaniałej formie Barçy znalazłyby się w mitach greckich. Passa cennych wyników w kraju i efektownych wygranych w Lidze Mistrzów nie powinna przesłaniać sympatykom Blaugrany tego, że w każdym z tych meczów okręt Valverde napotkał poważne trudności. Nie skończył na skałach w równym stopniu przez błysk takich graczy jak Alba, Suárez, Arthur i Dembélé, co zmarnowane szanse piłkarzy Tottenhamu, Sevilli, Interu oraz Rayo. Mimo najwyższego szacunku do moich kolegów z działu ocen zachowam opinię, że piłkarzem meczu z Realem za wspaniałą obronę strzału Modricia został dla mnie Prawy Słupek Bramki ter Stegena. Tylko Valverde wie, czemu jego obrona przez 12 sekund przyglądała się piłce, mając w całej akcji do powiedzenia tyle co niemiecki bramkarz po strzale.

Dobre wyniki w ostatnim miesiącu to jedno, ale z zaplecza wystaje galimatias i chaos. Po trafieniu w El Clásico Coutinho gdzieś zaginął. Sergi Roberto miewa kosztowne pomyłki. Luis Suárez czeka na wyjazdowe trafienie w LM od 16 września 2015 roku. Najlepszy zastępca Urugwajczyka, jakiego posiada Barça, strzela dla Dortmundu. Skala pomyłek stoperów Barçy i chwiejna jak krok starego rockandrollowca dyspozycja Busquetsa zasługują na osobny artykuł. Pozostaje mi skończyć na wzmiance o największym bohaterze „Klasyku” i dostępnej obok składance akcji Rayo z soboty.

Wydarty wolą i szczęściem komplet punktów na Vallecas podpowiada, że Messi wraca do składu w stosownym momencie dla zespołu. Kto wie, może u boku Vidala. Przed nami pasjonujący spektakl, w którym nie zabraknie walki, emocji, intensywności i fauli. Pakiet okoliczności, w których na San Siro wcale nie musi wygrać lepszy – co dzisiejszemu meczowi tylko dodaje pikanterii.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Siemka, zna ktoś może strone gdzie moge obejrzec mecz online ale żeby była taka gdzie moge kupic tanio vipa na np 24h ?

o co chodzi z tytulem tego artykulu:) najpierw na klopoty Messi a teraz z dupy z Messim wszystko jest prostsze:) no kurcze no shit:)

Ciesze sie strasznie,ze zanim zaczalem czytac artykul,poczytalem komentarze i nie bede czytal artykulu skoro jest slaby :)

Te porównania ... super są !

Średnio się czytało ten artykuł. Wartość merytoryczna tekstu została przysłonięta przesadzoną ilością barokowych porównań nie wnoszących nic do tematu.

Po dwóch zdaniach wiedziałem kto jest autorem tekstu ( nie zwróciłem uwagi czytając tytuł)...

W tym meczu możemy zarówno wygrać jak i przegrać. Uważam iż najważniejszą rzeczą będzie dzisiaj całkowita absencja...Leo Messiego. Dlaczego? A no dlatego że znając Włochów jak grają, to mogą Messiemu nie tylko odnowić kontuzje ale nawet pogorszyć ją znacznie. Mam nadzieje że Valverde nie zaryzykuje dzisiaj wystawieniem Leo. Nawet porażka niczego nie przekreśla a z całkiem zdrowym Leo spokojnie awansujemy do fazy pucharowej.

Dzięki za artykuł, fajnie się czytało. Zgadzam się z większością. A forma ma przyjść na wiosnę. Będzie dobrze.
.....
Niech będzie San Siro, bo tak jest, ale osobiście wolę wersję Stadion Giuseppe Meazza, oczywiście kiedy gospodarzem jest Inter :)

Przestrzegam co niektórych przed chura optymizmem. W LM do rozegrania pozostały jeszcze trzy mecze, a my mamy 9 pkt. A więc jest świetnie ale... czy przypominacie sobie jak rok temu po 4:1 z Romą było 3:0 i blamaż.
Obecnie jesteśmy na pierwszym miejscu w grupie i poniekąd najprawdopodobniej zajmniemy co najmniej miejsce dające awans do II rundy. Ale należy pamietać i o tym, że matematycznie wcale tak nie musi być. Wystarczy, że Barca przegra oba mecze na wyjeździe (z Romą i PSV) oraz u siebie z Totenhamem.
Jak wiemy mecze wyjazdowe nam od wielu lat nie służą (wyjątek zwycięstwo z osłabionymi Anglikami). Powiem tak porażki z Totenhamem nie należy wykluczyć.
A idąc dalej czarnym scenariuszem Anglicy wygrywają pozostałe mecze i mają 10 pkt. Inter wygrywa z PSV i Barcą i ma punktów 12. I co ?
Wiem scenariusz bardzo mało prawdopodobny lecz i go nie można wykluczyć, zwłaszcza, że nasi nawet w bardzo silnym o mało co nie przegraliby z przedostatnią drużyną La Ligi.
I jeszcze jeden aspekt dzisiejszego meczu. Otóż generalnie Włosi są dla Barcy niewygodnymi przeciwnikami. Pokazały to mecze z Juventusem, Romą, Interem czy Milanem. A do tego obecnie Inter jest w gazie.

Mam jednak nadzieję, że piłkarze Barcy będą dzisiaj gryxli przysłowiową trawę i zagrają najlepiej jak potrafią, a potencjał mają znacznie większy niż piłkarze Interu.
Oby dzisiejszy wieczór należał dla nas

Świetny artykuł, hurraoptymistom przypominam, że wybudzenie się ze snu może okazać się brutalne. Wyniki może i są, ale...czegoś brakuje.

Słaby artykuł. Zapowiedź przedmeczowa powinna być omówieniem sytuacji i możliwości obu drużyn a nie wypracowaniem, gdzie polonistka kazała użyć jak najwięcej porównań.

No to co,obyśmy zapewnili sobie dzisiaj awans,a jeszcze lepiej z 1 miejsca.VeB!!!!!

Myślę, że artykuł byłby jeszcze lepszy po upchaniu dodatkowych 10 porównań, bo tych co są mi jakoś za mało... :)

Właśnie widać ilu z was ogląda mecze Barcelony. Bardzo dużo prawdy w tym artykule bo co z tego , ze mamy wyniki skoro to kwestia czasu kiedy to wszystko padnie na ryj. Barca gra kiepsko i szybko zostaniemy zweyfikowani w LM. Wy tylko statystyki i punkty widzicie ale meczy na pewno nie
konto usunięte

Nieszablonowa zapowiedź, ciekawy język - oby więcej takich tekstów!!!
Tylko 1 minus: Coutinho gra w Betisie czy Sevilli? Bo Gran Derbi to mecz tych drużyn ;)

Dobry artykuł. Mam podobne odczucia. Niby jest ok ale jak patrzę na naszą grę to cały czas podwyższone ciśnienie.

Na kłopoty Messi. Taaa.. po trzech wygranych: z liderem ligi, z głównym rywalem do wyjścia z grupy LM i po zmasakrowaniu Realu.. :)

O proszę, jaki powrót do aktywności, bardzo się cieszę, czekam na jakiś felieton. Cenię głos rozsądku w temacie starcia z Interem, to będzie ciekawa weryfikacja naszej aktualnej formy.

Artykuł słaby jak moja głowa na drugi dzień po 0,7

W połowie artykułu odechciało mi się czytać. Okropny styl! Challenger: zwykła, prosta polszczyzna zawsze w modzie ;)

Bardziej przykre od strzelającego Paco w Borussii jest chyba tylko "Gran Derbi".

Szczerze ? Uwielbiam artykuly na tej stronie, szczegolnie przedmeczowe, ale ten czytalo sie strasznie ciezko
konto usunięte

1:1 myślę, że będzie.

Tekst pełen whisky, chirurgów, Armstronga, Radeckiego, okrętów a nawet mitów greckich. A konkretów brak. W dodatku tytuł nie pasuje do sytuacji (9 na 9 punktów).
Średnio się to czyta.

Miałem przyjemność podróżować tą windą i jest to naprawdę ciekawe doświadczenie :)

Jakie kłopoty?Dzisiaj tytuł słaby.

ale bez sensu tytuł..

My nie mamy póki co żadnych kłopotów w LM