Butragueño: Nie lubimy rozmawiać o sędziach, ale były dwa zagrania, które okazały się kluczowe

Dariusz Maruszczak

6 maja 2018, 23:57

AS

49 komentarzy

Dyrektor ds. relacji instytucjonalnych Realu Madryt Emilio Butragueño wypowiedział się na temat dzisiejszego El Clásico, sporo uwagi poświęcając pracy arbitra Hernándeza Hernándeza.

Złe sędziowanie: Wyjedziemy stąd z dobrymi odczuciami odnośnie gry drużyny, zwłaszcza w pierwszej połowie, w której byliśmy znacznie lepsi. Powinniśmy prowadzić 3:1 do przerwy. W drugiej połowie rywale przegrupowali się, ponieważ grali w dziesiątkę i bronili się lepiej niż w pierwszej części gry. Nie lubimy rozmawiać o sędziach, ale miały miejsce dwa zagrania, które były kluczowe. Przy drugim golu dla Barcelony był wyraźny faul na Varanie, a także powinien być rzut karny dla Realu, którego sędzia główny z pewnością nie widział, ale liniowy mnie zdziwił, ponieważ był bardzo dobrze ustawiony. Drużyna zasługiwała na zwycięstwo i w tym sensie nie jesteśmy zadowoleni.

Rzut karny na Marcelo: Dla nas to była oczywista jedenastka. Wyobrażam sobie, że kiedy Hernández Hernández zobaczy to zagranie, pomyśli tak samo. W tym sensie nie mieliśmy szczęścia.

Czerwona kartka dla Sergiego Roberto: W tej sytuacji też nie ma pola do dyskusji.

Czy Bale zasłużył na czerwoną kartkę?: Co najwyżej na żółtą. Podkreślam, że nie lubimy rozmawiać o sędziach.

Stan zdrowia Cristiano: Przy strzeleniu gola i interwencji Piqué skręcił sobie kostkę. Dobrą wiadomością jest to, że ukończył pierwszą połowę mniej więcej normalnie. To prawda, że odczuwa pewne dolegliwości, ale dobrze rokuje, że mógł ukończyć pierwszą połowę.

Czego brakowało w grze z przewagą jednego zawodnika?: Nie licząc pierwszych dziesięciu minut drugiej połowy, mieliśmy kontrolę nad grą. Cristiano jest punktem odniesienia w naszym ataku, a rywale przegrupowali siły.

Zmęczenie: To był bardzo intensywny tydzień w każdym sensie, ale pierwsza połowa była świetna. Bardzo trudno jest zabrać Barcelonie piłkę na Camp Nou i dominować, tak jak my to zrobiliśmy.

Niepokonana Barcelona: Czy byliby niepokonani, gdyby nie sędzia? Nigdy nie wiadomo. Co się stało, to się nie odstanie, szkoda. Hernández Hernández widział to w inny sposób.

Fot. Marca Espana Oficial / CC BY-NC-ND 2.0

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Podkreślam, real nie lubi rozmawiać o sędziach.
« Powrót do wszystkich komentarzy