Przyszłość Samuela Umtitiego w barwach Barcelony pod znakiem zapytania

Grzegorz Zioło

26 marca 2018, 09:15

Sport/Marca

357 komentarzy
  • Trwają negocjacje w sprawie przedłużenia umowy Samuela Umtitiego z Barceloną
  • Francuz stawia jednak klubowi zbyt wysokie żądania finansowe, które z kolei byłby w stanie spełnić Manchester United
  • Obrońca unika jednoznacznej odpowiedzi na pytanie o swoją przyszłość

Przyszłość Samuela Umtitiego w barwach Barcelony stoi pod znakiem zapytania. Obecny kontrakt Francuza jest ważny do 2021 roku, ale jego klauzula odstępnego wynosi tylko 60 milionów euro i nie stanowi przeszkody dla wielu zagranicznych klubów. Negocjacje w sprawie przedłużenia i zmiany warunków umowy nie idą w dobrym kierunku, a sam zawodnik rozważa przyjęcie innej oferty i odejście z Barçy po zakończeniu sezonu. Powodem braku porozumienia mają być zbyt wysokie wymagania finansowe środkowego obrońcy.

Umtiti chce wejść na drugi "szczebel" płac w drużynie i dołączyć do zawodników takich jak Andrés Iniesta czy Luis Suárez. Klub nie chce się na to zgodzić, dlatego na Camp Nou panuje przeczucie, że francuski stoper coraz bardziej oddala się od Barcelony... i zbliża do Manchesteru United, który podejmuje największe starania w celu sprowadzenia zawodnika. José Mourinho był zainteresowany Umtitim już latem, a teraz temat transferu powraca. Portugalczyk zdaje sobie sprawę z niskiej klauzuli odstępnego, która sprawia, że obrońca Barçy jest jednym z najbardziej łakomych kąsków na rynku transferowym.

Mourinho kontaktował się telefonicznie z Umtitim i przedstawił mu ofertę Manchesteru opiewającą na 9 milionów euro netto rocznie, czyli dokładnie tyle, ile Francuz chce zarabiać w Barcelonie. Działacze utrzymują, że takie wymagania są nie do zaakceptowania, dlatego obie strony są dalekie od dojścia do porozumienia. Barcelonie nie podoba się postawa zawodnika i jego brata Yannicka Umtitiego, który reprezentuje interesy piłkarza.

Barcelona zazwyczaj rozpoczyna negocjacje z piłkarzami w sprawie nowej umowy w momencie, w którym mija połowa długości obecnego kontraktu. W przypadku Umtitiego byłby to styczeń 2019 roku, jednak klub musiał wziąć pod uwagę wyjątkowe okoliczności związane ze zbyt niską klauzulą odstępnego. Z tego powodu działacze skontaktowali się z Francuzem wcześniej niż zwykle i zamierzali uzgodnić nowe warunki przed mistrzostwami świata, żeby zapewnić piłkarzowi komfortową sytuację i upewnić się, że jego dobry występ na mundialu nie zachęci innych klubów do wykupienia go z Barcelony.

Jak na razie stanowiska obu stron znacząco się różnią i perspektywa odejścia Umtitiego na Old Trafford nie wydaje się nierealna. Dyrektor sportowy Robert Fernández, który był wielkim zwolennikiem transferu Francuza na Camp Nou, próbuje przekonać zawodnika do pozostania w Barcelonie, jednak nie jest to łatwe zadanie. Działacze Blaugrany liczą się z odejściem Umtitiego i rozglądają się za jego ewentualnymi następcami. W tym celu klub ponownie monitoruje rynek francuski.

W niedzielę Umtiti wystąpił w programie "Telefoot" we francuskiej stacji telewizyjnej TF1 i został zapytany o to, czy przedłuży kontrakt z Barceloną. Odpowiedź obrońcy brzmiała: "joker". Taka sama była reakcja Francuza na kolejne pytanie, tym razem o transfer do Manchesteru United. Zawodnik Barçy wyraźnie unika jednoznacznej odpowiedzi, co może świadczyć o tym, że sam nie jest jeszcze pewny decyzji, jaką podejmie w sprawie swojej przyszłości.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Dla mnie to kluczowy zawodnik obecnego projektu. Kupiony został za te nieco ponad 20mln, pokazał, że jest TOP 3 środkowych obrońców na świecie, idealnie pasuje do naszej układanki. Zaoszczędziliśmy na zakupie, to powinno nas być stać na pensję. Macherano zarabiał coś około tej kwoty i było nas na to stać. Wolę, żeby on został niż przyszedł Griezmann jeśli taki by był wybór.

Jeśli nie da się go zatrzymać z powodu pensji, to trzeba będzie szykować 50 mln na zakup nowego obrońcy, a przy tych założeniach to jest ponad 5 letnia pensja Samuela.

@Maker0: Nie chodzi tylko o to czy stać. Finansowe fair Play trochę Barce limituje. Już Griezman ma mieć obnizone zarobki

@Shear007: No tak, lekarstwem na to będzie sprzedaż niepotrzebnych graczy, taki Gomes pobiera pewnie dobrą pensję i pewną wartość na rynku jeszcze ma. Nasz kluczowy środkowy obrońca powinien być odpowiednio doceniony. Niestety przez tę sprzedaż Neya zarobki poszybowały, taki Dembele na początku dostał mega wypłatę, w przyszłości pewnie będzie chciał podwyżkę, to też zaburzyło komin płacowy, Messi też podwyżka i do tego kolejna gwiazda. Nie wiem, czy to dobry kierunek jest. Powoli zmierzamy w ślepą uliczkę. Umtiti chce 9mln, nie wiem ile teraz zarabia pewnie koło 4-6 mln, a taki Dembele pewnie koło 15mln. Obecnie wyobrażam sobie Barcę bez Dembele, ale bez Umtitiego nie.

@Maker0: Tylko zastanówmy się gdzie my znajdziemy za 50 baniek takiego obrońce jak Samu? Na chwilę bieżąca nie widzę takiego zawodnika, który pasowałby tak do układanki Barcelony i tak wpsaował się w grę oraz styl jakim gramy.

@Faun: No właśnie o to chodzi, nie można dać się szantażować, ale Umtiti może śmiało u nas pograć jeszcze przez 6-8 lat i obrona będzie idealnie obsadzona. Lepiej poświęcić te kilka mln niż kupować nowych za grube miliony. United to nie jest realna alternatywa, ale City już tak, a Pep spokojnie go może wkomponować w zespół, a 60 mln odstępnego dla City to napiwek.
« Powrót do wszystkich komentarzy