Barcelona zdobywa znacznie więcej goli w drugich połowach meczów

Dariusz Maruszczak

17 stycznia 2017, 12:24

Sport

11 komentarzy

Nie licząc pierwszego sezonu pracy Luisa Enrique w Romie, drużyny przez niego prowadzone wykazują wyraźną tendencję do strzelania większości goli w drugich połowach meczów. Apogeum tego zjawiska ma właśnie miejsce w trzecim sezonie pracy Lucho w Barcelonie, która zdobywa aż 68% bramek po przerwie.

Liczby te można interpretować na dwa sposoby. Dobrą stroną jest niewątpliwie to, że Barcelona dominuje w decydujących momentach spotkań. Z kolei złą wiadomością jest to, że Barça nie potrafi szybko ustawić sobie meczu i zdobywa gole dopiero wraz z upływem minut i zmęczeniem rywali.

Po opuszczeniu Barcelony B Luis Enrique rozpoczął swoją przygodę z Serie A. Nie wyszła ona jednak zgodnie z oczekiwaniami, ponieważ Roma zakończyła sezon 2011/2012 na miejscu niegwarantującym udział w europejskich pucharach. Giallorossi wykazali za to niemal idealną równowagę strzelecką. Zdobyli 52% bramek w pierwszych połowach, a 48% w drugich częściach gry. Można to wytłumaczyć włoską mentalnością bronienia korzystnego wyniku, w obliczu której trudno jest zmieniać losy pojedynków.

Proporcje wyglądały nieco inaczej, gdy po roku przerwy w wykonywaniu zawodu Luis Enrique objął stanowisko trenera Celty. Drużyna z Vigo zdobyła 28 z 50 bramek (56%) w drugich 45 minutach meczów. Identyczny procent w tym zakresie osiągnęła Barcelona w pierwszym sezonie pracy Lucho, choć strzeliła oczywiście znacznie więcej goli.

Od poprzedniego sezonu Barça wykazywała się znacznie lepszą skutecznością strzelecką w drugich połowach. Liczba zdobytych bramek ogółem była dość podobna do tej z sezonu 2014/2015 (170 do 175), ale procent goli zdobytych po przerwie zauważalnie się zwiększył i wynosił 61%.

W obecnych rozgrywkach Barça aż 68% trafień zalicza w drugiej połowie. Można to wytłumaczyć faktem, że przeciwnicy wiedzą więcej o sposobie gry i taktyce drużyny prowadzonej przez Luisa Enrique. To oznacza, że Blaugranie trudno jest zaskoczyć rywala, więc musi cierpliwie wyczekiwać na swoje szanse, aż zmęczenie wpłynie w znaczący sposób na przeciwnika.

Statystyki są dowodem na to, że warto strzelać bramki jak najszybciej. Barcelona odniosła zwycięstwo w 15 na 16 przypadków, gdy prowadziła przed przerwą. Natomiast wygrała tylko 5 z 14 meczów, w których nie potrafiła trafić do siatki jeszcze w pierwszej połowie.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Tak też było za Pepa. W drugiej połowie przeciwnicy mają mniej sił by biegać za piłką gdyż to Barca ją klepie a oni muszą doskakiwać. Dlatego łatwiej jest strzelać w drugich połówkach ;)

@chinek23: Ale za Pepa mecz był zazwyczaj rozstrzygnięty w pierwszej połowie a w drugiej rywal był ewentualnie dobijany.
« Powrót do wszystkich komentarzy