Xavi Hernández: To normalne, że praca w Barcelonie męczy trenera

Ola

29 grudnia 2016, 09:49

Cope.es

7 komentarzy

Xavi Hernández był gościem programu „El Partidazo" w Cadena COPE. Były piłkarz Barcelony wypowiedział się na temat bieżących spraw katalońskiego klubu oraz Realu Madryt.

Przyszłość Iniesty, Messiego i Luisa Enrique: „Chciałbym zobaczyć Iniestę, Messiego i Luisa Enrique razem w nadchodzącym roku. To by znaczyło, że Barça wciąż cieszy się bardzo dobrym zdrowiem”.

Zmęczenie Lucho: „To normalne, że Barça męczy trenera. To największy klub świata, jest duża presja, potrzebne są tytuły w każdym roku. Jest bardzo duża intensywność pracy i to widać, zmęczenie jest niesamowite. Widzę, że Luis Enrique się cieszy, również cierpi, ale to typowe dla tego zawodu”.

Remis w ostatnim El Clásico: „Dla mnie wynik był sprawiedliwy. Mecz był wyrównany, po połowie dla każdego zespołu. Real ma bardzo dobry zespół. Może powalczyć o wszystkie trofea”.

Bramka Ramosa w El Clásico: „Real naciska zawsze w ostatnich minutach, napierał do samego końca. Los Blancos nie przestają wierzyć, to klub historycznie zwycięski i taki będzie, ponieważ to wielka instytucja. Zawsze będzie stwarzać problemy Barcelonie”.

Złota Piłka 2010: „W 2010 roku na Złotą Piłkę zasługiwał Messi. Dla mnie to najlepszy piłkarz świata i najlepszy piłkarz w historii. Nie żałuję, że nie zdobyłem Złotej Piłki. Bycie na podium z Leo i Iniestą było dla mnie czymś historycznym i fantastycznym. Nigdy w życiu nie wyobrażałem sobie, że znajdę się na podium Złotej Piłki, więc cieszyłem się z tego i byłem bardzo zadowolony, że wygrał Leo, ponieważ według mnie to było sprawiedliwe”.

Mecz w reprezentacji Katalonii: „Grało mi się bardzo dobrze. Wszystko było idealne. Cieszyłem się, czułem się kochany przez ludzi. Zawsze, kiedy wraca się do domu, pojawia się nostalgia, gdy widzi się to wszystko. Cieszenie się futbolem w tym miejscu po raz kolejny było czymś świetnym”.

Przyszłość w roli trenera: „Nigdy nie wiadomo. Nigdy nie można zamknąć żadnych drzwi. Jest zbyt wcześnie na stawianie hipotez, ale jednym z pomysłów jest powrót do domu i trenowanie w Barcelonie, w Katalonii. Tu jest mój dom i czuję się tu bardzo komfortowo”.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Jak dla mnie to w 2010 roku na złotą piłkę zasłużył Iniesta . To była jedyna nie w pełni zasłużona nagroda dla atomowej pchły .

Szkoda że Generał ani Andres nigdy żaden z nich nie zdobył ZP.

Nie mogę się doczekać Majora na ławce trenerskiej... tam pomocnik będzie chodził jak w szwajcarskim zegarku i wróci tiki taka :D

Nie mogę się doczekać czasów, kiedy Xavi będzie trenerem. Oby zaliczał się do tych zawodników, którzy po byciu mózgiem zespołu na boisku są też jego mózgiem na ławce trenerskiej.

rok 2020 Xavi trener Puyol asystent :)

Xavi jakby zmiękł trochę? ;)