Reprezentacja Katalonii przegrywa z Tunezją po rzutach karnych

Ola

28 grudnia 2016, 22:17

FCBarcelona.es

17 komentarzy

Jordi Masip i Sergi Roberto, obaj zawodnicy Barcelony powołani na mecz towarzyski reprezentacji Katalonii z Tunezją, wyszli w pierwszym składzie na to spotkanie. Pojedynek zakończył się remisem 3:3 w regulaminowym czasie gry. Ostatecznie zwyciężyli Afrykańczycy po rzutach karnych (2:4).

Bramkarz Barcelony rozpoczął mecz kilkoma dobrymi interwencjami, uniemożliwiając drużynie prowadzonej przez Henryka Kasperczaka objęcie prowadzenia w pierwszych minutach spotkania. Po kwadransie gry Masip jednak skapitulował. Dobre dośrodkowanie spod linii końcowej zakończyło się uderzeniem Msakniego, przy którym kataloński golkiper był bez szans. Msakni zdobył też drugą bramkę dla swojego zespołu w 28. minucie spotkania. Dystans do drużyny gości zmniejszył Gerard Moreno, który dobrym strzałem z dystansu wpakował piłkę do siatki.

Sergi Roberto był jednym z najbardziej aktywnych zawodników w pierwszej połowie. Pomocnik Barcelony grał w środku pola obok Xaviego Hernándeza, dla którego był to powrót do gry na katalońskiej ziemi.

Po przerwie obaj piłkarze Barçy zeszli z boiska, a w 66. minucie na listę strzelców ponownie wpisał się Tunezyjczyk Msakni, kompletując hat-trick. Reprezentacja Katalonii nie dała jednak za wygraną i chwilę później Sergio García zdobył bramkę na 2:3. Po dziesięciu minutach dzięki celnej główce do wyrównania doprowadził Joan Verdu.

Zwycięzca meczu został ostatecznie wyłoniony w serii rzutów karnych. Tutaj lepsi byli goście, którzy wykorzystali cztery jedenastki. Katalończycy zdobyli tylko dwie bramki za sprawą Álvaro Vázqueza i Oriola Riery. Warto podkreślić, że na najlepszego zawodnika spotkania został wybrany Xavi Hernández.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

@WS996: Mógłbyś podać zależność, na podstawie której wykonałeś tak fachowe obliczenia?

Dawno się nie orientowałem w kwestii tego, kto jest teraz tutaj na świeczniku jeśli chodzi o hejterkę, ale widzę że w tym sezonie po Ardzie, Mascherano i ter Stegenie przyszedł czas na Andre Gomesa i Rakiticia. Cóż - psy szczekają, karawana jedzie dalej :)
konto usunięte

Xavi może ma prawie 37 lat, ale podejrzewam że nadal jest 3 razy lepszy niż Andre Gomes i 1,5 razy lepszy niż Rakitić.

@Kettger: Z jakim Masipem? Przecież z tego co pisze to zszedł razem z Sergim po pierwszej połowie.
konto usunięte

@cosinus90: Po prostu Xavi to klasa sama w sobie i może nie będzie grał na tym poziomie co w Barcy, ale nadal będzie prezentował poziom nieosiągalny dla wielu.

@Fake69: W swoim ostatnim sezonie Xavi był nam niezbędny. Może nie napędzał po 50 akcji w ciągu meczu, ale potrafił po wejściu uspokoić i kontrolować grę.

@cosinus90: Niestety taka specyfika kibica sukcesu Barcelony lub Realu. Nie pamiętają starych czasów, oczekują perfekcji w każdym calu i 38 zwycięstw w sezonie ligowym. Każde potknięcie jest blamażem i katastrofą. Każdy piłkarz grający dobrze, ale gorzej od kolegów grających świetnie jest do sprzedania, a za niego wymienia się tabun marzeń transferowych. A za rok te marzenia znów są do sprzedania, bo przecież nie sprawdzili się po pół roku gry. Zastanawiam się jednak czy nie jest to po prostu polska mentalność, bo prezesi klubów ekstraklapy mają podobny sposób patrzenia na futbol, a z pieluch przecież wyrośli już dawno.

@Double: Obaj pilkarze Barcy
Kiedy Xavi wrocil?

@WolnaKatalonia: Wstyd to twój nick

Muszę przyznać że fajnie było znowu oglądać Xaviego w akcji

@ściah: Możliwe że jest to typowo polska specyfika kibicowania, ale też trzeba powiedzieć że w Barcelonie czy Realu wyników oczekuje się na już, natychmiast. Dlatego podziwiam trenerów, którzy potrafią odnosić sukcesy przy jednoczesnym cierpliwym budowaniu fundamentów drużyny.

Co do nowych nabytków to jest to bardzo powtarzalny schemat : początkowy zachwyt, później rozczarowanie że nie strzela czy nie asystuje, a po paru miesiącach następuje "profesjonalna" ocena, że to był nietrafiony transfer. Bawi mnie gdy widzę np. tęskne wycie za Coutinho, bo wiem jakie pomyje byłyby na niego wylewane gdyby tu przyszedł i przez pierwsze miesiące nie grał tak, jak teraz gra w Liverpoolu (bo pewnie tak by było). Cierpliwość na pewno nie jest domeną kibiców na tej stronie i nie tylko :)

@cosinus90: Stwierdza to po meczu towarzyskim, gdzie zazwyczaj piłkarze odpuszczaja i grają z luzem, nie spinaja się w obronie. Z Xavim dalej nasze posiadanie piłki byłoby 70% a autobusy przeciwników dwupietrowe.

@KorNick: Tylko nie potrafił już jej napędzić, kiedy Xavi był na boisku, słowo kontra-atak w Barcelonie nie istniało. Xavi był niezbędny, gdy trzeba było utrzymać wynik i monotonie klepać na połowie rywala, tak żeby nie wyrządzić szkody sobie i dla rywala zresztą też.

przegrac z tunezjaninami, co za wstyd...

@Kettger: Typowe dla kibica o ograniczonej wiedzy piłkarskiej. Trochę języka zagranicznego i byś wiedział jakie głupoty piszesz

@sevs: Z teksu wynika raczej, że to z Xavim zszedł.

No i Masip może zrobić sobie wakacje :v

No cóż, z Masipem w bramce wygranie karnych było praktycznie niemożliwe.