Poranny przegląd prasy FCBarca.com

Ola

28 listopada 2016, 08:11

94 komentarze

Zapraszamy do krótkiego przeglądu dzisiejszych wydań hiszpańskiej prasy. O czym piszą Mundo Deportivo, Sport, Marca i AS? Przekonacie się poniżej.

Mundo Deportivo pisze o kolejnym potknięciu Barçy na Anoeta, które dystansuje Katalończyków na sześć punktów od Realu Madryt. „Z taką postawą będzie bardzo ciężko wygrać ligę”, stwierdził po meczu Gerard Piqué. Z informacji piłkarskich na okładce znalazła się jeszcze wzmianka o Danim Alvesie - Brazylijczyk złamał kość strzałkową i będzie pauzował przez około cztery miesiące.

„Cudem zdobyty punkt” – Sport pisze, że Barça uratowała remis w najgorszym meczu sezonu. Katalończycy przystąpią do El Clásico z sześciopunktową stratą do Realu i zobowiązani są pokonać Królewskich. „Tak się nie wygrywa ligi” – to słowa Gerarda Piqué po wczorajszym spotkaniu. Ponadto na okładce znalazła się informacja o koszykarzach Barcelony, którzy wciąż znajdują się na równi pochyłej.

Podsumowanie meczu Barçy znalazło się dziś też na okładce Marki. „Kubeł zimnej wody, prezent i… na Klasyk”, pisze dziennik. Poniżej czytamy, że Real Sociedad zatańczył z Barçą, a gospodarzom anulowano prawidłowo zdobytą bramkę. Po spotkaniu trener Luis Enrique przyznał, że nie można grać gorzej, a Piqué wyraził swoje obawy co do zdobycia mistrzostwa. Marca wspomina także o Zidanie, który potrafi sobie poradzić z każdą kontuzją i przeciwnością losu. Ponadto przeczytamy o zwycięstwie Atlético nad Osasuną (ponownie rzut karny wykorzystał Godín) oraz o dwóch bramkach Gio Simeone w meczu z Juventusem.

Komfortowa przewaga Realu Madryt przed Klasykiem jest głównym tematem na okładce ASa. Dziennik przytoczył czołówkę tabeli oraz zauważył, że Gil Manzano nie uznał prawidłowej bramki Realu Sociedad w meczu z Barceloną. Widzimy też, że Cristiano przyjedzie na Camp Nou w dobrej formie – Portugalczyk strzelił w sobotę swoją 400. bramkę dla Realu. Ponadto dziennik pisze o Atlético, które odzyskało swoją najlepszą wersję: „Tiago był motorem napędowym, a Godín, Gameiro i Carrasco strzelili bramki”. Przeczytamy także o innych meczach ligi hiszpańskiej („recital Alavés na Madrigal”, „Iago Aspas zatapia spadkowicza”, a „Athletic jedzie z 19 piłkarzami” na pojedynek przeciwko Las Palmas). Ponadto AS donosi, że Camacho obejmie reprezentację Gabonu na Puchar Narodów Afryki.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Nigdy nie widziałem żeby sędzia skrzywdził Real - kiedyś nie uznali im bramki na 4:0 i kibuce podnieśli taki krzyk jakby zabrano im mistrza :) a real na 11 PE - 7 było oszukanych(pierwszych 5 i ostatnie dwa. ) Na szczęście są ważniejsze w życiu rzeczy od piłki :)

Jak Barca odnosi spektakularne zwycięstwa to na okładkach Marci czy ASa jest to napisane w małym prostokąciku gdzieś w rogu,ale jak Barca traci punkty to na całą stronę

Mnie ciekawi czemu gazety z madrytu nie piszą jak Real zdobywa gole ze spalonego :) Wtedy jest cacy. "Drobne błędy arbitra".
konto usunięte

"[...],a gospodarzom anulowano prawidłowo zdobytą bramkę." - Ciekawe czy by tak napisali, jakby ich przeciwnikowi zabrano prawidłową bramkę.

Będę to powtarzał setki razy, ale Lucho i Robert popełnili ogromny błąd ściągając Alcacera. Nam trzeba było starego wyjadacza, który nie obsrałby się wchodząc z ławki w meczu takim jak wczoraj. Wysoką, wielką kłodę, która potrafi dostawić nogę albo strzelić z główki. Tymczasem mamy jak na razie cienkiego jak siki pająka Paco, którego nawet nie opłaca się wpuścic, bo wiadomo, ze nic z tego nie będzie. Barcelona nie zawsze gra pięknie i gówniane mecze sie zdarzają, ale nawet w tych gownianych trzeba wyszarpać zwycięstwo. Problem w tym, że w Barcelonie nie bardzo to potrafią.

Nie ma to jak rozdawać tytuły ligowe 28 listopada :)
W zeszłym roku wszyscy już real skreślili a chyba pamiętacie co się działo pod koniec.

Jak się czyta tych wszystkich zaklinaczy węży, deszczu itd. oraz myślicieli życzeniowych to człowieka śmiech pusty ogarnia.

Jedynie słuszna metoda na zdobycie La Liga jest prosta: TRZEBA WYGRYWAĆ MECZE!!!

:D

Brak formy w drużynie.
Rakitic biega i walczy ale nie kreuje, w ogóle wygląda na wolnego (ja tak go widzę).
Gomes zagrał słabiutko.
Sergio ambitny ale chyba bezradny.
Środek pola jest fatalny - nie mamy kreatora i dlatego gra stoi.
Coś przestało poprawnie funkcjonować ale liczę, że nastąpi metamorfoza jak to miało miejsce w 2015r właśnie po meczu na Anotea i tu nie chodzi o zdobycie Trypletu ale grę z zaskoczenia.

Ja uważam ze to jest wina Trenera, nie reagować nie krzyczeć po zawodnikach zostawić ich samych na pastwę losu, nie wprowadzając do gry żadnego z świeżą krwią i zapałem a on nadzwyczajniej schował głowę w piasek i marszczył tylko czoło. Trener rywali ciągle ich instruował doradzał pomagał krzyczał ROBIŁ ZMIANY !
Jak dla mnie LE jest do zwolnienia, my potrzebujemy Trenera z jajami i mocnego.
Mam paru kandydatów ale wątpię żeby dołączyli do nas.
miedzy innymi: Diego Simmeone czy Klopp ale naszego zarządu nie stać na to aby się po takie nazwiska wstawić.. (nie chodzi o kase)
No i transfery totalna patologia.. Poszli w ilość nie jakość, ani jednego kreatywnego pomocnika na środek pola. Mogli sobie darować tego Gomesa i Arde a zainwestować w Verattiego czy Cotiinho..

Wygrać z Realem obowiązkowo i później liczyć na ich wpadkę, bo na pewno im się noga powinie, albo wygrać oba klasyki jeśli będzie taka potrzeba, z tym że Barca do końca sezonu musi już uważać.

Mecz zawsze można przegrać, zwłaszcza z tak dysponowanym przeciwnikiem.
Bardziej należało by się się spojrzeć na grę Barcelony od początku sezonu i zastanowić co jest tego przyczyną.
Trener jest marny, jednak styl jest z góry określony i nowy człowiek prochu tu nie wymyśli.
Messi robi połowę roboty i rządzi drużyną, to również rzecz niezmienna.
Plotka głosi, że Lucho słabo dobiera transfery i może tutaj jest pies pogrzebany.
Iniesta pomocy nie zbawi, bo nawet jak jest zdrowy to w połowie rozegranych meczów prawie go nie widać.
Ludzie czekają na Iniestę jakby był drugim Messim i gwarantował sukces, a zapominają że facet często jest kontuzjowany i tak naprawdę jest połową zawodnika którym był kiedyś.
Tyle, że i tak jest lepszy niż reszta pomocników.

W redakcji AS'a to już chyba pootwierali szampany wczoraj i świętują mistrzostwo. 6 punktów to żadna strata a Gran Derbi, niezależnie od formy obu zespołów to zawsze 50:50 więc nie wiem po co te napinki i żale z obu stron

Powiem tak .. Gdy dobrze gra tylko 2 zawodników ( Leo i Neymar ) to nie można wygrać meczu no sorry reszta na boisku nie robiła nic aby wygrać ten mecz. Suareza nie było cały mecz a jak był to na spalonym ;) tylko Neymar i Leo coś próbowali i to dało Nam 1 pkt ! Pozdrawiam.

Nie wiem czy RSSS zagral tak dobrze , czy Barca zagrala tak słabo :(

Zawsze budzili się po meczu z sociedad więc to jest jakiś plus w tym całym bałaganie

Pilkarze Barcy dostali "zastrzyk Anoeta" teraz będzie tylko lepiej :)

Tak grając to Real z nami pojedzie. Co się z nimi dzieje? Może potrzebują kolejnych umów i podwyżek ...
konto usunięte

Mnie najbardziej denerwuje postawa zawodników!! Można grać słabo bo to zdarza się każdemu, nawet najlepszym, ale ten brak "gryzienia murawy" jest szokiem. RSSS byli wszędzie, biegali jak wściekli, a nasi stali jak panienki przy rozgrywaniu, a w obronie to już masakra. Pomoc nie istniała wogóle. Nie wiem dlaczego Busqets znajduje sie w podstawowym składzie- największe nieporozumienie sezonu!!!! Niestety jesteśmy w dużym kryzysie i nie widać światełka w tunelu. Oby po klasyku nie mieliśmy 9 pkt straty, bo zostanie nam tylko wierzyć w LM.
Mam nadzieje, że sie obudzimy!!!
konto usunięte

Emocje opadły, teraz przyszedł czas na zaklinanie rzeczywistosci i wypisywanie komentarzy pokroju "to nadal tylko 6 punktow". Powiem tak - w tym sezonie nie licząc 2-3 spotkań gramy najbrzydszą pilke od wielu, wielu lat. Mało tego; jest to ,o czym pisałem tuz po zdobyciu trypletu, a takze nieco pozniej, gdy zaliczalismy tragiczną koncowke sezonu 2016 = tracimy nasze DNA. Lucho tak bardzo chcial zmodyfikowac nasz styl, ze sie w tym zapędzil. My juz w ogole nie gramy, jak dawniej. Nie ma tzw trojkątow, brak zdyscyplinowanego pressingu, nie ma dalekich podan za plecy (nie ma kto ich wykonywac), brak gry z PIERWSZEJ pilki. A co jest? Jest MSN, a dokladniej Messi. Naprawde mu wspolczuje. Trafil na druzyne, w ktorej jak nie on, to nikt. Powoli robi sie z Barcy druga Argentyna.

Upadek zawsze boli. I my tez w koncu upadniemy, tak jak United, Milan, Inter, BVB (nieco mniejszy upadek ale upadek) czy Liverpool. Ale wlasnie w takich chwilach wazne jest, by trwać i oczekiwac nowej fali sukcesow.
konto usunięte

Real zapłaci rachunek.

Wczoraj, 1;1 to najnizszy wymiar kary.

Oj, cos obawiam sie tego kalsyku w sobote.

Nic, pozostaje wierzyc....ze na wiosne forma wroci ?!

VeB

To może być najnudniejszy Klasyk od lat, Barca szukająca formy kontra Real grający gówno ale punktujący niemiłosiernie. Obstawiam autobus z Madrytu i bicie głową w mur Barcy. Iniesta pewnie wróci, to jest jakiś plus, ale potrzebujemy Suareza z poprzedniego sezonu, bo aż się przykro patrzy na te jego spalone spowodowane zbyt wczesnym wyjściem za obronę. Optymistycznie na pewno to nie wygląda, ale zobaczymy

Zastanawiam się dlaczego Sociedad na Barcelonę zawsze wychodzi na 200% a jak przyjeżdża do nich Real to nagle zapominają jak grać, Max 70% zaangażowania i wystawianie dupska? Czy to nie taki drugi Espanyol przypadkiem, co kibicuje stołecznej drużynie?

Illaramendi był nieźle obśmiewwny swego czasu przez kibiców Barcy a wczoraj byl lepszy od kazdego pomocnika Barcelony

Wczorajszy mecz Barcy z Sociedad, (któremu sędzia odebrał bramkę dającą zwycięstwo) oraz Osy z Atletico (kolejny wielbłąd Lahoza) okiem madryckich szmatławców:

Dzisiejszy as:
"Dziennik przytoczył czołówkę tabeli oraz zauważył, że Gil Manzano nie uznał prawidłowej bramki Realu Sociedad", "
"Ponadto dziennik pisze o Atlético, które odzyskało swoją najlepszą wersję: „Tiago był motorem napędowym, a Godín, Gameiro i Carrasco strzelili bramki”

Dzisiejsza marca:
"Poniżej czytamy, że Real Sociedad zatańczył z Barçą, a gospodarzom anulowano prawidłowo zdobytą bramkę."
"Ponadto przeczytamy o zwycięstwie Atlético nad Osasuną (ponownie rzut karny wykorzystał Godín)"

Tydzień temu, gdy Barcelonie odebrano prawidłowo zdobytego gola, dającego zwycięstwo w meczu z Malagą:

marca: " Na górze dziennik podsumowuje wpadkę Barçy: „bez Messiego nie ma pomysłów. Kameni zatrzymał Barçę w meczu pełnym kontrowersji, w którym goście kończyli w dziewiątkę”.
as: "Na dole znajdziemy podsumowanie remisu drużyny Luisa Enrique: „Barça bez Messiego nie daje rady przeciwko Máladze kończącej w dziewiątkę. Recital Kameniego”.

Propaganda trwa w najlepsze :D

Nie będę mówił, że liga przegrana, bo tak nie jest. Styl gry i taktyka to jest ku*** dramat. Pomoc nie istnieje, napastnicy nie wiedzą co mają zrobić, rozgrywają sami i nic z tego nie wynika. PrzeZ to wszyscy wchodzą w naszą obronę jak chcą, bo nie ma żadnej asekuracji. Nie jest tak, że mamy złych pomocników (wiadomo, co najmniej o klasę gorszych niż te 3 lata temu), tylko oni nie wiedzą co mają grać! Od początku gadałem, że Lucho to nie trener dla Barcy. Zdobył trofea i pomyślałem, że może nie mam racji, ale sam daje mi powody żeby w niego wątpić.
Już tęsknię za Xavim i Fabsem.

Ja się nie zdziwię jak przewaga realu po sobotnim meczu wzrośnie do 9pkt. 2 ostatnie mecze z realem na Camp Nou to wygrana Realu i wtedy Barca była w o wiele lepszej formie. Trudno :/

Samego meczu Barcy komentował nie będę, bo wszystko zostało już napisane. Tu już nawet nie chodzi o wynik czy stracone punkty (tydzień temu pisałem, że strata do Realu się powiększy), ale o grę. Z osłupieniem patrzyłem na absolutną dominację przeciwnika, który był lepszy od nas dosłownie w każdym elemencie. Mam nadzieję, że zostaną wyciągnięte wnioski, bo drużynie tej klasy i z takimi zawodnikami nie powinny zdarzać się takie spotkania.

A jak już jesteśmy przy wyciąganiu wniosków, to nie przesadzałbym ze stwierdzeniami typu "nie mamy pomocy". W środę na Celtic Park ta sama formacja rozegrała znakomite zawody, a przeciwnik także nie należał do ułomków i grał w podobny sposób co Sociedad. Taki mecz jak wczoraj na pewno jest niepokojący, ale zdarzyło się to po raz pierwszy (mam nadzieję, że ostatni) i na razie nie jest to solidną podstawą do rwania włosów z głowy.

I ostatnia sprawa. Bez względu na formę drużyn podchodzących do Klasyku, zawsze trudno było przewidzieć jego rezultat. To mecz inny niż wszystkie, więc nie patrzcie na niego tak pesymistycznie. Zresztą Real też cudów nie pokazuje, mało brakowało a zremisowaliby u siebie z trzecią drużyną od końca. Jestem przekonany, że ekipa Luisa Enrique dobrze zareaguje na wczorajsze niepowodzenie. Głowy do góry i za tydzień zmniejszamy stratę :)

Jakoś jak nam nie uznali prawidłowo zdobytej bramki z Malagą to nikt o tym nie pisał..

Ja nie obawiam się jakoś mocno Klasyku. Nasi piłkarze nie są słabi. Nie zapomnieli nagle jak się gra. Widać było wczoraj niedokładność i małe zaangażowanie, ale kilka takich spotkań też jest potrzebnych, żeby stanąć na chwilę i popatrzeć co się w ogóle odwala. W Klasyk wejdą inaczej, bo to derby. Nie mam wątpliwości, że tu będą zmotywowani, dokładniejsi i nawet ci, którzy są pod formą pokażą więcej niż ostatnio. I wtedy z 6 punktów straty robią się 3, a Real też nie będzie wygrywał z każdym w nieskończoność.
Może to trochę gorszy początek sezonu niż za tych najlepszych sezonów Pepa i Lucho, ale jeśli wtedy Barca potrafiła się podnieść bo dużej padace w grze, to dlaczego teraz jest tak skreślana? Chyba ta drużyna pokazała tyle niesamowitych rzeczy, że warto wierzyć, że i te problemy da radę pokonać.

A jak z Malagą bramke anulowali to cisza była:) Tak właśnie działa propaganda (Madrycka). Jak na korzyść to trzeba napisać, a jak krzywdzą to cisza!

"Pozdrawiam" wszystkich którzy piszą "Sezon stracony". Jeśli Real przez te 16-18 kolejek nie straci punktów... mają po drodze KMŚ jeszcze. Ale no przecież. Specjaliści od FM'u twierdzą inaczej:) Przypomnijcie sobie ostatni sezon, różnice 12 czy ilu pkt. i jak się on zakończył.

Reszcie życzę miłego dnia :)

Jeżeli Zidane ustawi poprawnie zespół i gra będzie przechodziła przez środek pola to zostaniemy zlani jak dzieci.Większość drużyn która ma co najmniej dobrych piłkarzy potrafi nam stworzyć sporo problemów i rywalizuje z nami jak równy z równym...powoli staczamy się w przeciętność i niektórzy widzą już tego zalążki.Oczywiście mamy Leo czy Neymara ale jak Oni są pod formą lub dobrze przykryci nie ma gry.Zarząd z roku na rok dorzuca nam szrot do drużyny który ciągnie ją na dno.Niestety era Iniesty czy Xaviego przemija i ciężko będzie o podobne pokolenie.Transfery są nieprzemyślane i widok jest jaki jest.Iniesta jest coraz starszy a co za tym idzie więcej musi odpoczywać,a środek pola jak był mizerny tak jest.Tam w drużynie chyba żyją jeszcze czasami Pepa bo inaczej tego się nie da wytłumaczyć.Mam nadzieję że drużyna się ogarnie i wystrzeli...wczoraj było widać złość Messiego bo nie miał nawet kto z nim wymienić 3 podań.Jak Leo się nie cofnie nie ma rozegrania...ja się pytam kto nad tym tam panuje?...

Spokojnie, bedzie gral benzema to będzie 10 na 11

Ludzie spokojnie, Iniesta wróci i gra będzie wyglądało dużo lepiej.
konto usunięte

Boję się tego el classico.

"Ronaldo przyjedzie na Camp Nou w dobrej formie" hahaha Co oni ćpają?

Niby gdy wygramy ten mecz to będą tylko 3 pkt straty ale po tym co ostatnio prezentują może być ciężko.

Na wszystkich okładkach Barca, dawno chyba tak nie było.