Iniesta i Rivaldo idolami Aleñi

Dariusz Maruszczak

26 listopada 2016, 13:30

ESPN

16 komentarzy

W ostatnich tygodniach coraz głośniej jest o Carlesie Aleñi. Młody Hiszpan coraz częściej pojawia się na treningach i w składach na mecze pierwszej drużyny Barcelony. Najgłośniej było jednak o nim w momencie, gdy media podały informację o zainteresowaniu jego osobą ze strony Manchesteru United.

Gdy Barcelona bezbramkowo remisowała z Málagą w poprzedni weekend, Carles Aleñà cały pojedynek obserwował z ławki rezerwowych. 18-latek w ostatniej chwili wskoczył do składu Barçy w obliczu problemów żołądkowych Leo Messiego, ale nie pojawił się na boisku.

Był to trzeci przypadek, kiedy Aleñà załapał się do kadry na mecz. Poleciał również do Anglii na konfrontację Barcelony z Manchesterem City, ale i w tym spotkaniu nie wystąpił nawet przez minutę. Młody Hiszpan liczy, że otrzyma szansę na grę w przyszłym tygodniu w starciu z Herculésem w Pucharze Króla.

Biorąc pod uwagę częste ostatnio uczestnictwo Aleñi w treningach i jego obecność w składach na mecze pierwszego zespołu, nie można mieć wątpliwości, że Luis Enrique ceni sobie jego umiejętności. Jednak nie tylko trener Barçy zwrócił uwagę na ogromny talent 18-latka. Według doniesień płynących z Anglii José Mourinho chce zwabić piłkarza do Manchesteru United.

Aleñà nie byłby pierwszym młodym zawodnikiem kuszonym przez angielskie kluby wielkimi pieniędzmi. Hector Bellerin, Gerard Piqué i Cesc Fàbregas to tylko trzej gracze, którzy opuścili La Masíę jako nastolatkowie. Manchester United liczy, że trudna droga Aleñi do pierwszego zespołu Barcelony będzie działała na korzyść Czerwonych Diabłów.

Ojciec Aleñi był prawdziwym piłkarskim podróżnikiem, który grał w wielu hiszpańskich klubach w niższych klasach rozgrywkowych. Dotychczasowa kariera Carlesa nie mogłaby być jeszcze bardziej odmienna od kariery jego taty. Aleñà urodził się w 1998 roku, dołączył do Barcelony w wieku ośmiu lat i gra w niej do dziś.

Po przejściu przez wszystkie szczeble szkoleniowe w Barcelonie, Aleñà, który w styczniu skończy 19 lat, jest obecnie drugim najmłodszym graczem Barcelony B. Rezerwy klubu występują na co dzień w grupie trzeciej Segunda División B, w której po zwycięstwie z Lleidą 2:0 objęły fotel lidera. Aleñà wystąpił w tym meczu w podstawowym składzie. Było to dzień po tym, jak obserwował z ławki rezerwowych pojedynek Barcelony z Málagą.

Porównania z udziałem piłkarzy, którzy ciągle się rozwijają, często bywają niepoważne, ale Aleñà sam podkreślał znaczenie Andrésa Iniesty i Rivaldo dla jego kariery. Pomimo że miał tylko cztery lata, gdy drugi z wymienionych odchodził z Barcelony do Milanu, Aleñà w swoich najmłodszych latach był pod wielkim wpływem Brazylijczyka. 18-latek w jednym z ostatnich wywiadów nazwał również Iniestę swoim idolem.

Młody pomocnik twardo stąpa po ziemi i zdaje sobie sprawę ze swoich wad.  „Moim słabym punktem jest gra w obronie. To jest dla mnie trudne, ponieważ jestem bardziej ofensywnym piłkarzem” - powiedział Aleñà. Pod względem techniki i przygotowania fizycznego jest jednak już w tym momencie imponujący. Najczęściej gra na pozycji środkowego ofensywnego pomocnika, ale może również występować na skrzydłach. Przykładowo w spotkaniu z Espanyolem w Superpucharze Katalonii rozpoczął mecz na prawym skrzydle.

Aleñà w poprzednim sezonie był zbyt dobry dla wielu rywali w UEFA Youth League. Strzelił wtedy jedną fantastyczną bramkę po indywidualnej akcji. W obecnych rozgrywkach nie bierze już udziału, mimo że wciąż jest w odpowiednim wieku, by w nich występować. Barcelona postanowiła, że dla dobra rozwoju 18-latka zostanie on przeniesiony na wyższy szczebel.

Dziennik Sport już rok temu donosił, że Manchester United jest zainteresowany Aleñą. Zawodnik uparł się jednak, żeby kontynuować karierę na Camp Nou. Luis Enrique coraz częściej znajduje dla niego miejsce w pierwszej drużynie, dlatego opinia młodego Hiszpana raczej nie ulegnie zmianie.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Nie dziwię mu się,bo to zawodnicy-legendy
« Powrót do wszystkich komentarzy