FC Barcelona - Real Betis: Demolka na dzień dobry!

Majerr

20 sierpnia 2016, 17:53

773 komentarze

FC Barcelona

FCB

Herb FC Barcelona

6:2

Herb FC Barcelona

Real Betis Balompié

RBB

  • Arda Turan 6'
  • Lionel Messi 37', 57'
  • Luis Suárez 42', 56', 82'
  • 21', 84' Ruben Castro 
  • Sobota, 20 sierpnia 18:15
  • Camp Nou
  • Eleven

W pierwszym meczu nowego sezonu La Ligi FC Barcelona pewnie pokonała na Camp Nou Real Betis 6:2. Podopieczni Luisa Enrique nie pozostawili żadnych złudzeń co do tego, że są świetnie przygotowani do walki o ponowne obronienie tytułu mistrzów Hiszpanii.

Tuż po pierwszym gwizdku Real Betis zaskoczył nieco Barçę swoim wysokim ustawieniem. Gracze z Andaluzji wywalczyli na samym początku rzut rożny, jednak nie byli w stanie zagrozić bramce Claudio Bravo. Podopieczni Enrique szybko przejęli całkowitą kontrolę nad niżej notowanym rywalem, który został zepchnięty do obrony.

W 6. minucie genialnym (a jakże inaczej!) podaniem popisał się Leo Messi, który zagrał do Jordiego Alby. Lewy obrońca Barçy sprytnie odnalazł w polu karnym Ardę Turana. Turek przy odrobinie szczęścia wpakował piłkę do siatki, podtrzymując tym samym swoją doskonałą dyspozycję.

Gol ten sprawił, że Barça poczuła się jeszcze pewniej i całkowicie panowała nad boiskowymi wydarzeniami. W 21. minucie błąd przed własnym polem karnym popełnił Denis Suárez. Pomocnik Blaugrany sfaulował przeciwnika, który miał dogodną okazję do zdobycia gola. Do piłki ustawionej w okolicy 23. metra od bramki Claudio Bravo podszedł Ruben Castro. Napastnik Betisu popisał się genialnym uderzeniem, któremu Chilijczyk nie był w stanie sprostać.

Stracona bramka nie zmieniła zbytnio obrazu spotkania i w dalszym ciągu to Barça częściej utrzymywała się przy piłce, zmuszając Andaluzyjczyków do głębokiej obrony. W 30. minucie bliski szczęścia był Messi, jednak Argentyńczyk trafił w poprzeczkę. Siedem minut później najlepszy piłkarz świata był już dokładniejszy i pięknym uderzeniem zza pola karnego pokonał Adána, wyprowadzając Barçę na prowadzenie.

Barça nie zadowoliła się jednobramkową przewagą, dlatego w 42. minucie Luis Suárez wykorzystał dobre podanie Roberto i dał swojej drużynie trzeciego gola, potwierdzając dominację Blaugrany nad graczami z Sewilli.

Do przerwy kibice Barcelony nie mieli powodów do narzekań, gdyż cały zespół prezentował się naprawdę solidnie. Po zmianie stron Katalończycy nie spuścili z tonu, oferując swoim fanom dawką bardzo dobrego futbolu. Nie ulegało żadnej wątpliwości, że kolejne bramki w wykonaniu podopiecznych Enrique były jedynie kwestią czasu.

W 56. minucie Betis wykonywał rzut rożny, po którym piłka szybko jednak padła łupem gospodarzy. Błyskawiczną kontrę, w której główną rolę odegrali Messi i Luis Suárez, wykorzystał El Pistolero, zdobywając tym samym swoją drugą bramkę na rozpoczęcie nowego sezonu.

Gracze z Andaluzji nie zdołali otrząsnąć się jeszcze po utracie czwartego gola, a już minutę później Antonio Adán po raz piąty musiał wyciągać piłkę z siatki. Ponownie bezlitosny okazał się Leo Messi, który silnym strzałem z lewej nogi nie dał najmniejszych szans byłemu portero Realu Madryt.

Po tym trafieniu Katalończycy wyraźnie spuścili z tonu, choć w dalszym ciągu bezapelacyjnie dzielili i rządzili na placu gry. Żaden z zawodników Blaugrany nie prezentował się poniżej oczekiwań, przez co Betis praktycznie nie miał okazji do zmniejszenia rozmiarów porażki.

W 82. minucie Luis Suárez podszedł do rzutu wolnego, który był wykonywany z niemal identycznego miejsca, skąd Ruben Castro zdobył bramkę w pierwszej połowie. Urugwajczyk silnym uderzeniem po raz trzeci nie dał szans Adánowi, kompletując dzięki temu hat-trick już w pierwszym meczu Barçy w nowym sezonie.

Piłkarze Betisu nie spuścili jednak całkowicie głów, gdyż dwie minuty później Ruben Castro ponownie pokonał Claudio Bravo. Napastnik andaluzyjskiej drużyny wykorzystał małe zamieszanie w polu karnym gospodarzy i kolejny raz zmusił Chilijczyka do wyciągnięcia piłki z siatki. Do końca spotkania nie wydarzyło się już nic godnego odnotowania i po końcowym gwizdku to zawodnicy Barçy mogli unieść ręce w geście triumfu.

Po dzisiejszym spotkaniu cieszyć może fakt, że wszyscy gracze Blaugrany zaprezentowali naprawdę wysoki poziom. Genialny był Messi, świetnie zagrał Turan, Roberto czy Umtiti, nie zawiódł absolutnie nikt. FC Barcelona rozpoczęła nowy sezon z wysokiego C i już od samego początku wygodnie rozgościła się na pozycji lidera La Ligi. Postawa podopiecznych Barçy w dzisiejszym meczu mogła tylko wyostrzyć apetyty wygłodzonych fanów katalońskiego klubu. Jak to dobrze, że znów mamy możliwość bycia czarowanymi przez Messiego i spółkę!

FC Barcelona: Bravo – Roberto Piqué Umtiti Alba (Digne 76') – Busquets Rakitić D.Suárez (Munir 70') – Messi L.Suárez Turan

Real Betis: Adán - Pezzella Mandi Bruno - Cejudo Durmisi Petros (Ruiz 77') Jonas (Ceballos 36') Felipe (Musonda 55') - R.Castro Sanabria

Ławka rezerwowych FC Barcelony: Masip, Vidal, Douglas, Digne, Munir, Samper, Kaptoum

Gole: 1:0 (6' Turan), 1:1 (21' Ruben Castro), 2:1 (37' Messi), 3:1 (42' L.Suárez), 4:1 (56' L.Suárez), 5:1 (57' Messi), 6:1 (L.Suárez 82'), 6:2 (84' Ruben Castro)

Żółte kartki: L. Suárez (62') - Cejudo (45'), Ceballos (68'), Ruben Castro (77')

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

6:2. Real lubi to:))
« Powrót do wszystkich komentarzy