Luis Enrique: Od początku czuję, że publiczność na Camp Nou wierzy w to, co robimy

Krzysztof Majewski

10 lutego 2015, 15:55

759 komentarzy

Luis Enrique wziął dziś udział w konferencji prasowej, poprzedzającej pucharowy mecz z Villarrealem.

Trzy mecze przeciwko Villarrealowi: „Staramy się dokonać analizy meczu rozegranego w lidze oraz rzeczy, które możemy poprawić. Rywal sprawił nam wiele trudności, dlatego szukamy odpowiednich rozwiązań. Podchodzimy do tego spotkania z taką samą mentalnością, jak do meczu ligowego. Naszym celem jest zwycięstwo i sprawienie, aby rywal stworzył sobie jak najmniejszą liczbę okazji do zdobycia bramki. Niezależnie od wyniku pierwszego spotkania, chcemy wygrać oba te mecze”.

O Villarrealu: „Wiemy, że to spotkanie jest dla nich bardzo atrakcyjne. Villarreal rozgrywa świetny sezon ligowy. Niedawno przeżywali wspaniałą passę kolejnych meczów bez porażki. Ten pojedynek przysporzy nam problemów, co widzieliśmy już w lidze”.

Kryzys w Madrycie: „Nie rozmawiam o Madrycie. Mówię tylko o rywalach, którzy się z nami mierzą. My pozostajemy na uboczu wobec tego, co dzieje się wokół innych”.

Dziewięć meczów bez porażki: „To nie jest dziewięć spotkań bez porażki, lecz dziewięć zwycięstw (Enrique zwraca uwagę dziennikarzowi, który użył zwrotu „mecze bez porażki”). Wiesz co jest problemem trenera? Nie może się z niczego cieszyć. Po meczu z Athletikiem dokonaliśmy jego analizy i od razu przystąpiliśmy do przygotowań do pojedynku z Villarrealem. W futbolu nie liczy się przyszłość lub przeszłość. Ważna jest tylko teraźniejszość. Kiedy stawiasz czoła przeciwnościom, tak jak gdyby miały być twoimi ostatnimi, i pamiętasz o tym, że każdy przeciwnik jest w stanie cię pokonać, wtedy, będąc na dobrym poziomie piłkarskim, jest łatwiej o zwycięstwo”.

O kontrakcie Alvesa: „Nie rozmawiam o takich sytuacjach. Zawodnik pozostaje spokojny. Wszystko można rozwiązać w swoim czasie, lecz nie teraz, kiedy jesteśmy w połowie sezonu”.

O Suárezie: „Tworzy mnóstwo zagrożenia i uczestniczy praktycznie w każdej akcji, która kończy się golem. Od pierwszego dnia jesteśmy zadowoleni z tego, co wnosi do zespołu, zarówno na płaszczyźnie sportowej, jak i osobistej. Z pewnością strzeli jeszcze więcej bramek. Mając na uwadze to, że jest to jego pierwszy sezon w Barcelonie, prezentuje swoją pozytywną wersję”.

O imprezie Ronaldo: (Dziennikarz pyta Lucho, czy pamięta, aby za czasów, gdy był on piłkarzem, zawodnicy Barçy uczestniczyli w imprezach tuż po przegranym spotkaniu). „Nie rozmawiam o rzeczach, które dotyczą innych”.

Publiczność: „Od początku widzę, że publiczność na Camp Nou wierzy w to, co robimy, niezależnie od tego, czy idzie nam lepiej lub gorzej. Czuję, że publiczność nas wspiera i oczekuję, że jutro będzie tak samo”.

Rywale w lidze: „To normalne, że w lidze zdarzają się spotkania, gdy rywale dobrze wykonują swoją pracę, a ty przegrywasz. Do końca sezonu porażki przydarzą się jeszcze drużynom, które okupują pierwsze trzy miejsca w lidze”.

Intensywność zespołu: „Zawsze naszym celem jest kontrolowanie spotkania. Im bardziej kontrolujemy jego przebieg i im dalej od naszej bramki utrzymujemy piłkę, tym lepiej. Niezależnie, czy gramy w domu, czy na wyjeździe, staramy się robić to samo, strzelając więcej goli od rywala. Znajdowanie wolnych przestrzeni, dzięki którym możemy zaszkodzić przeciwnikowi, jest fundamentalne. Jest to idea, której szukamy w naszej grze”.

Bramkarze: „Wszyscy bramkarze, tak jak inni zawodnicy, mają potencjał do ulepszania swojej gry. Jestem zadowolony z postawy całej trójki bramkarzy. Ich gra nogami jest godna pochwały, a oni doskonale wiedzą, czego od nich wymagamy w klubie takim jak Barça”.

Prywatne życie piłkarzy: „Każdy dokonuje własnych wyborów. To oczywiste, że żyjemy w świecie ciągłej przesady (Enrique ma tu na myśli wyolbrzymianie pewnych sytuacji z prywatnego życia zawodników). Ze stanu intensywnego chłodu przechodzi się od razu do tropikalnego upału”.

Wyróżnienie jakiegoś momentu w sezonie: „Wyróżnianie jest tym samym, co wystawianie ocen, a tego dokonuje się na koniec sezonu. Kiedy zakończy się sezon, zobaczymy, na jaką ocenę zasłużyliśmy i czy będzie ona akceptowalna, katastrofalna czy bardzo dobra”.

Postawa trenera: (Dziennikarz pyta o to, co się zmieniło w postawie trenera, który na początku sezonu na chłodno przyjmował gole zespołu, a który od kilku spotkań okazuje dużą radość po każdej strzelonej bramce). „Jest to kwestia spontaniczności. Zależy od tego, co czuję. Sposób, w jaki celebruję zdobyte bramki, wychodzi ze mnie naturalnie. Jednego dnia będę siedział, innego skakał, a jeszcze innego przebiegnę sto metrów. To kwestia spontaniczności siedzącej we mnie”.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Swoją drogą fajna może być ta gra monopoly FC Barcelona xd tylko trochę droga

@FCBaRceLLona: Podobno jest karta "robisz transfer Neymara, idziesz na 2 kolejki do więzienia" :D
konto usunięte

@SzahMatt: Hahaha wygrałeś :D

@SzahMatt: jakby było o Realu to pewnie byłaby "Cristiano Ronaldo organizuje imprezę urodzinową, wydajesz 200$ na prezent i cofasz się o 3 pola"
konto usunięte

@FCBaRceLLona: Można pograć w Neymargate.

@FCBaRceLLona: Powinni z Realem zrobić wystarczyłyby 2 pola, przekup sedziego i wymuś rzut karny

@SzahMatt: Dokładnie rozwaliłeś system tym komentarzem.
Szach mat jak twój Nick

@SzahMatt: Szah Matt idąc Twoim tokiem myślenia widzę jeszcze coś takiego:D

- Bijesz jak C. Ronaldo i otrzymujesz 2 kolejki zawieszenia
- Kupując winiarnie oraz pola Andresa Iniesty możesz pobierać opłaty od innych graczy
- Myślisz o złotej piłce jak C. Ronaldo dla L. Messiego- trafiasz do więzienia
« Powrót do wszystkich komentarzy