List Realu, Barcelony i Athleticu do hiszpańskich klubów

Julia Cicha

3 grudnia 2021, 17:00

FCBarcelona.es

11 komentarzy

Fot. Getty Images

W związku z doniesieniami o konkurencyjnej wobec umowy z CVC propozycji Realu, Barcelony i Athleticu, kluby postanowiły opublikować dziś treść listu, który wczoraj wysłały do pozostałych klubów Primera i Segunda División, załączając kopię do ministra sportu i prezesa LaLigi. Zaznaczają w nim chęć wspólnego wypracowania najlepszego rozwiązania, które nie naznaczy przyszłości hiszpańskiej piłki na kolejne 50 lat. Poniżej prezentujemy najważniejsze punkty listu.

  • Real, Barcelona i Athletic zdają sobie sprawę z trudności finansowych hiszpańskiej piłki spowodowanych pandemią i są przekonane, że futbol potrzebuje racjonalnego rozwiązania finansowego, które pozwoli wszystkim wrócić do normalności.
  • Przypominają równocześnie, że historycznie te trzy kluby są własnością socios, którzy mają prawo głosu. Z tego powodu opozycja wobec operacji planowanej przez LaLigę powinna być w pełni zrozumiała. Umowa z CVC zrujnowałaby hiszpańską piłkę i wykryto w niej wiele nieprawidłowości. CVC jest określane jako inwestor niebędący partnerem strategicznym ligi. Jego celem, co przyznawali dyrektorzy, jest przekazanie kontraktu innej firmie za 8-10 lat.
  • Real, Barcelona i Athletic przypominają, że hiszpański futbol ma mocną pozycję i dobry dostęp do potencjalnych źródeł finansowania, dużo korzystniejszych od obecnej umowy. Brak rozważenia innych opcji byłby nieodpowiedzialny.
  • Kluby proponują inny projekt, który pozwoliłby ograniczyć odsetki do 2,5-3% rocznie przez 25, a nie 50 lat. Całkowity koszt operacji z CVC w ciągu 50 lat to 13,1 mld euro w zamian za 2 mld euro inwestycji w formie płatności rozłożonych w czasie na 4 lata. Dla porównania, alternatywna oferta to koszt rzędu 900 mln euro w ciągu 25 lat w zamian za 2 mld euro inwestycji wypłacone od razu. Oszczędność wyniosłaby więc aż 12,2 mld euro, a okres umowy zmniejszyłby się dwukrotnie.
  • Alternatywne rozwiązanie nie łamałoby hiszpańskiego dekretu królewskiego i obyłoby się bez LaLigi jako pośrednika. Umowa nie wpłynęłaby więc na własność klubów, jaką są prawa telewizyjne, oraz nie naruszyłaby praw stron trzecich. Nie utworzono by sztucznych tworów, a żadna obca jednostka nie miałaby wpływu na zarządzanie LaLigi.
  • Do listu dołączono analizę porównawczą obu projektów, podsumowanie oferty Realu, Barcelony i Athleticu oraz ocenę problemów prawnych związanych z umową z CVC. Te załączniki są jednak poufne i nie opublikowano ich treści.
  • Kluby podpisane pod tym listem zwracają się do pozostałych hiszpańskich klubów o przemyślenie sprawy, rozsądne działanie i przeanalizowanie dostępnych opcji. Dzięki temu będą mogły racjonalnie i bezpiecznie wyjść z trudności finansowych bez narażania się na nieprawidłowości i ryzykowania przyszłości futbolu w Hiszpanii.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Tebas dostał w łapę i teraz musi to przepchnąć

Całkowity koszt operacji z CVC w ciągu 50 lat to 13,1 mld euro w zamian za 2 mld euro inwestycji w formie płatności rozłożonych w czasie na 4 lata. Dla porównania, alternatywna oferta to koszt rzędu 900 mln euro w ciągu 25 lat w zamian za 2 mld euro inwestycji wypłacone od razu. - gdyby to było takie piękne to tylko głupi by się nie zgodził

"obyłoby się bez LaLigi jako pośrednika."
Kluczowy fragment wyjaśniający skowyt jaki natychmiast wyrwał się z gardła Tebasa :)

I co to teraz da?
Kluby przyjęły tamtą propozycję, hajs już został wydany i kontrakt podpisany.
Perez i Laporta chyba już tylko chcą wzbudzić jakąś sensacje i tyle.

A pozostałe kluby czasem nie otrzymały i wykorzystały już otrzymanych środków. Chyba sporo klubów zarejestrowało wtedy graczy?

Ciekawe co z tego wyjdzie?
Ale coś czuję że Tebas od cvc dostał nie małą kopertę