Joan Laporta: Wkrótce ogłosimy "zmartwychwstanie" Barcelony

Mateusz Doniec

15 października 2021, 19:30

Sport

50 komentarzy

Fot. Getty Images

Prezydent FC Barcelony Joan Laporta udzielił wywiadu dla dziennika Sport na kilkadziesiąt godzin przed rozpoczęciem zgromadzenia socios compromisarios. Laporta podkreślił, że to kluczowy moment dla historii klubu.

Dziennikarze Sportu udali się do biura Joana Laporty na Camp Nou. Prezydent ujawnił, jak  wygląda jego codzienna praca, i omówił szczegóły projektu, który ma pomóc w odbudowaniu klubu.

To już siedem miesięcy, odkąd zostałeś prezydentem FC Barcelony. Tak to sobie wyobrażałeś?

Nie mam czasu na odpoczynek, podczas którego mógłbym się zatrzymać i ocenić ten czas. Spodziewałem się bardzo intensywnych działań, tak jak ma to miejsce. Z dnia na dzień bardzo intensywnie pracujemy, ponieważ znaleźliśmy się w skomplikowanej sytuacji i chcemy koniecznie ją odwrócić.

Co było najlepszym, a co najgorszym momentem w ciągu tych siedmiu miesięcy?

Najbardziej bolesne było odejście Leo Messiego. Najlepsze - osiągnięcie porozumienia w sprawie kredytu w wysokości 595 milionów euro od Goldman Sachs. To pozwala nam dysponować kwotą, dzięki której spłacimy krótkoterminowe zaległości i która da nam podmuch świeżego powietrza, aby dalej funkcjonować.

Powiedziałeś, że przywrócisz radość kibicom Barçy. Myślisz, że to ci się udało?

Zrobię to. Jesteśmy przekonani, że uda nam się ustabilizować sytuację. Idziemy dobrą drogą, aby Barça wróciła na swoje miejsce w świecie futbolu i aby znów była punktem odniesienia. Tego jednak nie da się zrobić z dnia na dzień. Dzięki całej naszej pracy w całym barcelonismo powróci radość.

Rządzisz klubem tak, jakbyś chciał, czy ogranicza cię sytuacja finansowa?

Wiedzieliśmy, że początek będzie bardzo trudny. Entuzjazm, chęci i wiara w sporządzony plan sprawią, że Barça znów będzie kochana i podziwiana na całym świecie. Znów będziemy grać na najwyższym poziomie. To daje nam potrzebną siłę, która pozwala nam pracować z dnia na dzień mimo skomplikowanej sytuacji finansowej. Będziemy dalej pokonywać przeszkody. Udało nam się osiągnąć porozumienie w sprawie kredytu na kwotę 595 milionów euro z oprocentowaniem 1,98% i to jest świetna wiadomość. Teraz otrzymujemy dobre wieści pod względem ekonomicznym i chcemy, aby przełożyło się to na poprawę atmosfery w sferze sportowej, społecznej i instytucjonalnej.

Barça znów będzie najlepszym klubem na świecie z najlepszą drużyną?

Tak. To nasz cel.

Dlaczego zgromadzenie socios w niedzielę jest tak ważne?

To najważniejsze zgromadzenie w historii klubu. Nie chcę odnosić się do początków funkcjonowania Barçy, gdy miały miejsce wyjątkowo trudne momenty. Wyobrażam sobie, jak cierpiał Gamper, gdy pozostało tylko 32 członków i musiał chodzić od drzwi do drzwi, aby ich odzyskać. Teraz ogłosimy rezultaty audytu, które są katastrofalne. To konsekwencja złego prowadzenia klubu przez poprzedni zarząd. Ogłosimy również „zmartwychwstanie” Barcelony. Blaugrana wróci do życia i znów będzie punktem odniesienia na całym świecie.

Ile godzin dziennie sypiasz?

Od 4,5 do 5 godzin. Sypiam dobrze i spokojnie. Jestem pełen nadziei, że wszystko ułoży się po naszej myśli. Mam bardzo dobre wsparcie. Wczoraj zakończyliśmy pracę o 22, a przedwczoraj o 20. Później zjadłem kolację z potencjalnymi inwestorami. To mi się podoba.

Życie na całego…

Mam bardzo mało czasu na życie prywatne. Jestem prawie w pełni oddany klubowi. Tak powinno być. Jesteśmy w delikatnym momencie. Cały zarząd szanuje Barçę i kocha te barwy. To jak intensywny mecz.

Czy uważasz, że stanowisko prezydenta Barçy powinno być opłacane?

Nie ma takiej opcji. Zależy mi tylko na odwróceniu sytuacji w klubie. Podobnie jak w 2003 roku, gdy poświęciliśmy najlepsze lata naszego życia Barcelonie. Teraz poświęcamy dojrzałość i doświadczenie. Czuję, że jestem w pełni sił, aby to robić. Bardzo mi pomaga fakt, że mam znakomite wsparcie. Pracujemy bardzo wydajnie. Cały czas coś się dzieje. Mamy nadzieję, że otrzymamy za to rekompensatę. Wkrótce wszystko ustabilizujemy i zrobi się spokojniej. Mamy wiceprezydentów, którzy poświęcają Barcelonie wiele czasu i dobrze wykonują swoją pracę. Naszym celem jest uporządkowanie tego wszystkiego najszybciej, jak to możliwe, lecz w swoim tempie. Są sytuacje, które wymagają odpowiedniej dojrzałości, aby je rozwiązać.

To czas na siew przed zbiorami…

Tak. Teraz potrzebujemy odpowiednich narządzi, aby zebrać „plon” w sposób bardziej nowoczesny. Chcemy, aby Barça znów wróciła na szczyt. Bardzo ważną rolę odgrywa w tym projekt Espai Barca.

Czy może powtórzyć się sytuacja, jaka miała miejsce z Ilaixem Moribą? Kontrakty Ousmane'a Dembélé oraz Ansu Fatiego kończą się po zakończeniu sezonu...

Z Dembélé mam bardzo dobre relacje. Rozmawiamy z jego agentem, a on sam chce zostać. Bardzo się nim interesujemy. Gdy będzie mógł grać, może stać się kluczowym elementem drużyny, która z nim się poprawi. Trener również myśli w  ten sposób. Jeśli będą go omijać kontuzje, stanie się ważnym wzmocnieniem na resztę sezonu. Ma ważny kontrakt i jest już z nami kilka lat. Spróbujemy przedłużyć z nim umowę. Wiemy, że wygasa ona za rok. Sytuacja Ansu Fatiego jest podobna. Ma ważny kontrakt, chce zostać i negocjujemy. Klub pracuje również nad nowymi umowami Gaviego czy Araujo. W przypadku Sergiego Roberto pozostały do uzgodnienia tylko szczegóły. Kapitanowie pokazali gest, obniżając wynagrodzenie. Zrzekli się również bonusów za zdobyte puchary. To bardzo ważne, bo mówimy o dużych kwotach. Nie mieli obowiązku tego robić. Jestem im za to bardzo wdzięczny.

Czy możliwe jest jeszcze, że Barça podpisze umowę z funduszem CVC?

W takiej formie nie. Jeśli zmienią propozycję, przeanalizujemy ją. Już odbyliśmy z nimi spotkanie w tej sprawie. Opisano nam projekt CVC słownie, poprzez prezentacje w PowerPoincie, lecz nie dostaliśmy jeszcze dokumentów, które mieliśmy podpisać. Barça nie może powiedzieć oficjalnie „tak”, bez wcześniejszej dogłębnej analizy dokumentów. Do tej pory to, co nam wytłumaczono, nie podoba się nam. Otrzymalibyśmy 270 milionów euro, lecz w formie długu. Mówią, że to inwestycje, uczestnictwo, pożyczka… Niech dadzą mi dokumenty, żebyśmy mogli je dokładnie przestudiować. „Zastawieniu” 10% naszych praw telewizyjnych na następne pół wieku mówimy „nie”. Barça nie może podpisać żadnego kontraktu na ślepo. Nieważne, ile by oferowano. Wiedzą, że jesteśmy w skomplikowanej sytuacji finansowej, i prawdopodobnie chcą to wykorzytać.

Jak wygląda sytuacja Superligi?

Projekt nie został zatrzymany i wciąż istnieje. Jesteśmy otwarci na dialog ze wszystkimi agentami ze świata futbolu. Pracujemy ze społecznością, która ma misję. Współpracujemy razem z Juventusem i Realem Madryt, wygrywając kolejne procesy sądowe. Robimy postępy w tworzeniu najbardziej atrakcyjnych rozgrywek na świecie. Zależy nam na tym również dlatego, że będzie to możliwość do wzbogacenia się. Będzie to otwarty format ze spadkami i z awansami. Daleko nam do współpracy z UEFĄ, która od samego początku działała bardzo agresywnie. Wiedzą, że pozycja Ligi Mistrzów słabnie, a Superliga byłaby alternatywą. Oczekujemy jednak dialogu z UEFĄ.

Czy Barça może stać się kiedyś spółką akcyjną?

Na 100% zapewniam, że to nigdy się nie wydarzy. Od lat jestem obrońcą formatu z socios. Ze mną jako prezydentem i z zaufaniem socios Barça zawsze będzie zależeć od jej społeczności, a nigdy od partii politycznej, medium czy inwestora. Dla mnie to jasne. Gdybyśmy mieli zrobić własny dekalog, to byłoby pierwszym przykazaniem. Ostatnim: „Będziesz kochać Barçę ponad wszystko”. To właśnie znaczy szacunek do Barçy. Trzeba zawsze być po stronie socios. Robimy wszystko, aby podtrzymać ten model. Dlatego potrzebujemy w niedzielę zatwierdzenia przez socios naszych finansów. Nic nie ukrywamy. To najgorsze liczby w historii klubu. Taką sytuację zastaliśmy i nie zamierzamy nic ukrywać. Potrzebujemy odpowiednich narzędzi. Tylko w taki sposób będziemy mogli wrócić do rywalizacji na najwyższym poziomie.

Możemy się spodziewać transferów w zimowym okienku?

Klub pracuje cały czas nad wzmocnieniem kadry. Nie wiem, czy dokonamy transferów w styczniu czy po zakończeniu sezonu. Uważnie obserwujemy wszelkie ruchy na rynku. Potrzebujemy do tego narzędzi i o to poprosimy na zgromadzeniu socios. Nasz system gry jest niepodważalny. Będziemy także korzystać z La Masii. To nasz fundement. Teraz potrzebujemy zawodników, którzy wzmocnią kadrę. Jeśli przyjdą nowi zawodnicy, niektórzy będą musieli odejść. Musimy mieć zbalansowany zespół.

Uda się sprowadzić zawodnika klasy światowej?

Zależy nam na konkurencyjnym zespole. Mamy wzorowych zawodników, którzy przywrócą radość. Nie możemy kupować zawodników dla samego kupowania tak, jak robił to poprzedni zarząd. Gdy nie postępuje się logicznie pod względem ekonomicznym i odpowiedzialnie, następuje sytuacja, w jakiej się znajdujemy teraz.

Czy są szanse na transfer zawodnika takiego jak Håland czy Mbappe?

Biorąc pod uwagę prestiż, uznanie i historię jesteśmy w dogodnej pozycji. Nie ma takiego agenta, który nie przyleciałby do Barcelony, aby zaoferować swoich zawodników. Jesteśmy w fazie odbudowy. Gdy widzi się informacje, że Barcelona otrzyma prawie 600 milionów euro, można zauważyć, że klub cały czas jest żywy i znów stał się wiarygodny pod względem finansowym.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Messi? Wszystko zmierza w dobrym kierunku
Prezydent za kadanecji którego Messi odszedł do innego klubu
Kłamca i krętacz
konto usunięte

Zmartwychwstanie.... Ciekawe czy lapcio trafi do Nieba czy piekła, bo wg mnie jak będzie miał sporo szczęścia to załapie się na czyściec.

Złotousty Janek

To jest tak:
1. Przed wyborami: Barcelona jest wielka, sprowadzimy haalanda, mbappe, neymara, Messi juz ma gotowy kontrakt
2. Po wyborach: audyt fatalny trzeba sprzedac ile sie da, oddac Messiego, obnizyc wszystkim kase, umieramy
3 tydzien pozniej przed zgromadzeniem o wotum nieufnosci: Barcelona jest wielka, bedzie potezna, zmartychwstanie juz blisko

Nie szanuje, nie lubie i nie toleruje typa tak bardzo ze brak slow - myslalem ze tacy oszusci i kretacze tylko sa w polskiej polityce. Laporta: hold my beer

Czyli panie pinokio albo klamiesz ze jest tak zle albo klamiesz ze zaraz bedzie dobrze - mam dosc polityczkow i oszustow

Joan prowadź ,dalej wierzę w ciebie ;)

"Nie możemy kupować zawodników dla samego kupowania tak, jak robił to poprzedni zarząd."

W tym to się akurat zgadzam.

Jak czytam że on mówi o Dembele jako kluczowym zawodniku, to aż się boje. Nawet nie chodzi o jego podatność na kontuzje, lecz Dembele jest po prostu boiskowym debilem z brakiem inteligencji, na takim zawodniku nie można opierać żadnego poważnego projektu sportowego.

Teraz liczy się tylko kasa. Laporta pracuje za darmo, ale robi przy tym ogromne interesy. Poza tym to polityk z pierwszej ligi, dlatego kazda jego wypowiedz bedzie wchodzila miedzy posladki kazdemu, byle go udobruchac.
Z drugiej strony kilka razy (nawet w tym sezonie) pokazal, że jest zdolnym managerem. Przy odrobinie szczescia Barca ponownie wskoczy na wysoki poziom, bo potencjal jest. Ile z tego bedzie zasluga Laporty? 10-20%? Byc moze tyle wystarczy. Haland, Mbepe? Fajne nazwiska, ale może wystarczyć nawet przysłowiowy "królik z cylindra"

Klasyczna walka przed zgromadzeniem. Na pewno będzie gorąco.

Alleluja i do przodu.

Gdyby nie fakt, że kilka razy już "rzucał słowa na wiatr" i zrobił kilka wolt ("bo nie wiedział", "bo się niespodziewał") to nawet by się dobrze czytało. Ogłosić "zmartwychwstanie" jest łatwo. Trudniej coś zrobić. Wypada tylko mieć nadzieję, czekać, męczyć się oglądając kolejne mecze i na pociechę puszczać sobie historyczne mecze z minionej epoki

Ja mam na imię Tomasz i chociaż odrzucam takie wynalazki jak wpływ horoskopu czy imienia na charakter człowieka to jednak jedno mi się zgadza: nie zobaczę, nie uwierzę. Wszystko będzie tak pięknie że aż większość pytań poleciała dwa razy żebyśmy nie mieli wątpliwości.

Jeszcze ciągle w niego wierzę póki co.

Dzięki Bogu! (w odniesieniu do tytułu:) ),dalej nie czytałem bo się boję - stek bajery czy jednak warto? Pozdrawiam serdecznie wszystkich maniaków BARCY!
Komentarz usunięty przez użytkownika

oby na boisku wkrótce tez nastąpiło zmartwychwstanie

Człowiek ma dość zaglądania do sekcji komentarzy.
Z góry można założyć, że będzie wylewała się żółć. Przykre to.

Serio Lapek? A ja pamiętam twój wypad na jacht w sytuacji gdzie byłeś bardzo potrzebny. Słuchając tych wypowiedzi mam wrażenie, że on żyje w innym świecie. Zupełnie jak typowy polityk

Oj panie Laporta coraz mniej Ci wierzę. Słowa nie idą z czynami.

Ten człowiek żyje w utopii.

"dzięki ci żoan za hallanda, pogbe I Lewandowskiego w 2022r jestes wielki z miliarda długu I pozbyciu się króla piłki nożnej do ....'

Ten to ma bajere...

Przed zmartwychwstaniem najpierw trzeba ukrzyżować Barka.

Skoro kapitanowie zrzekli się wynagrodzeń za sukcesy, to znaczy, że nie prędko je zobaczymy.

Jutrzejszy news : Droga krzyżowa ku sprowadzeniu Haalanda

Taaa już z Messim miało być wszystko ok a okazało się co innego
konto usunięte

Najpierw barce musi wykończyć aby mogła zmartwychwstac

Taa lapcio zbawiciel :D Co najwyżej przez te 7 miesiecy pierdział w stołek co pokazało odejscie Leo.

Przypuszczam, że większość komentarzy będzie negatywna, bo po co inna. Narzekanie na tej stronie to podstawa. W każdej formie i na każdego z tej drużyny. I tak od dawien dawna.

Ale ja napisze coś przeciwnego. Mozna powiedzieć śmiało, ze kibicuje Barcelonie już przeszło 18 lat i wierzę, że wstaniemy z kolan. Nawet po takich peturbacjach jakie mieliśmy. Wierzę, bo Barcelona to firma, Barcelona to klub który nie powstał z petrodolarów i Barcelonie w większośck kibicują ludzie z pasją.

Jesteśmy Barca, a kim są oni ?

Oficjalnie: Zmartwychwstanie Barcelony troszkę się opóźni...