Josep Maria Bartomeu: Pensje wzrastają, ponieważ klub każdego roku zarabia więcej. To normalne [cz. 2]

Mateusz Doniec

15 października 2021, 18:30

Mundo Deportivo

33 komentarze

Fot. Getty Images

Były prezydent FC Barcelony Josep Maria Bartomeu udzielił obszernego wywiadu dla Mundo Deportivo dwa dni przed zgromadzeniem socios compromisarios. Bronił on swojego zarządu oraz krytykował niektóre decyzje Joana Laporty. Pierwszą część rozmowy można przeczytać tutaj.

Mundo Deportivo: Czy nie pozwolono zawodnikom na zbyt dużo?

Josep Maria Bartomeu: Szatnia ma moc i trzeba jej słuchać. Nie dzieje się tak tylko w Barcelonie. Trzeba brać piłkarzy pod uwagę. Oni wiedzą, jak wygląda codzienność w klubie, a podczas naszej kadencji sprowadziliśmy wielu zawodników. W pewnych sytuacjach mieliśmy na względzie ich zdanie, a w innych nie.

Rozmawiałeś w ostatnim czasie z Joanem Laportą?

Nie. Pytano o to również jego. Od wzruszającego pożegnania Andrésa Iniesty w 2018 roku nie rozmawialiśmy.

Czy Barça płaci dziennikarzom?

Słyszałem w mediach tę informację. Dziennikarze, którzy pracują dla Barçy, muszą oczywiście pobierać pensję. To całkowicie legalne. Są dziennikarze, którzy współpracowali z Barça TV, którzy piszą książki związane z FC Barceloną, którzy pomagają klubowi w wielu wydarzeniach. Wszyscy zarabiają na swojej pracy. To normalne. Nie tylko nasz zarząd to robił, ale także wszystkie poprzednie. Również każdy kolejny zarząd będzie robił to samo. Jeśli dziennikarz pracuje w klubie, czymś normalnym jest, że dostaje wynagrodzenie.

Czy transfer Griezmanna spełnił wasze oczekiwania?

Wiele mówiło się o tym transferze. Od momentu przybycia do klubu Ernesto Valverde sztab szkoleniowy uważnie mu się przyglądał i chciał, aby go sprowadzić. To gwiazda światowej klasy, którego styl gry pasuje do formacji 4-3-3. Ostatecznie mogliśmy go kupić. Jego etap na Camp Nou był pełen wzlotów i upadków, lecz trzeba spojrzeć obiektywnie. Strzelał gole, notował wiele asyst i zapewnił klubowi wyższą jakość. Ze względu na okoliczności, których nie znam, wrócił do Atlético, ale do października 2020 roku byliśmy stosunkowo zadowoleni z jego wkładu. Oczekiwaliśmy jeszcze więcej, ponieważ to wciąż młody zawodnik, który po odejściu weteranów przejąłby większą odpowiedzialność.

Myślisz, że bez Messiego i Griezmanna kadra się wyrównała?

Nie zamierzam krytykować tego, co zarząd zrobił tego lata. Klub jasno postawił na młodzież, która wkracza do pierwszego zespołu, ale błędem było wypuszczenie Messiego. Zrobiłbym, co w mojej mocy, aby pozostał, tak jak zrobiłem to latem 2020 roku. Sztab szkoleniowy jednak odważnie stawia na młodych zawodników i myślę, że to bardzo cieszy wszystkich socios. To pokolenie jest częścią dziedzictwa poprzedniego zarządu. Oni mocno wkraczają do gry i w bardzo krótkim czasie zbudujemy na ich fundamencie konkurencyjny zespół.

Krytykowano także transfer Philippe Coutinho na raty, przez co odsetki wzrosły o 16 milionów euro.

Transfery dokonywane w Europie są w większości realizowane z odroczonymi płatnościami, z którymi wiążą się odsetki. Tak było w wielu przypadkach: Coutinho, De Jong, Dembélé, Mascherano, który był naszym pierwszym transferem w 2010 roku, Ter Stegen, Jordi Alba. Za każdym razem płatność była odroczona, co generowało odsetki. To normalne w branży piłkarskiej. W przypadku Coutinho, który był najdroższym transferem w historii klubu, odsetki są wyższe. Trzeba zwrócić uwagę na procent odsetek i lata spłacania. Płatność za Coutinho była rozłożona na pięć lat.

Czy to normalne, że piłkarzom płaci się premię za lojalność?

To coś, co w ostatnich latach zostało klubom narzucone, zwłaszcza w Anglii. To bonus dla ważnych zawodników, których kuszą inne kluby. Jeśli latem taki piłkarz odejdzie, to we wrześniu lub w październiku nie otrzyma premii. Po raz pierwszy zauważyłem to w umowie Sergio Agüero w Manchesterze City wiele lat temu. Kluby chcą, aby ważni zawodnicy i młodzież nie odchodzili. Bonusy lojalnościowe są przyznawane po zakończeniu okienka transferowego. To zachęta do pozostania w zespole.

Dlaczego zgodziłeś się na wzrastające pensje zawodników, dzięki którym im piłkarz jest starszy, tym więcej zarabia?

Nie chodzi o to, że piłkarz się starzeje. Pensje wzrastają, ponieważ klub każdego roku zarabia więcej. To normalne, że podwyżki są dostosowywane do dochodów, aby mieścić się w limitach wynagrodzeń LaLigi i UEFA. Robi tak wiele innych klubów. Nikt się jednak nie spodziewał, że w marcu 2020 roku rozpocznie się pandemia, przez co dochody drastycznie spadną, a stosunek zarobków do dochodów gwałtownie wzrośnie z 65 do 80, 90 a nawet 100 procent. Mówię wielu ludziom, że gdybyśmy w 2010 czy 2015 roku wiedzieli, że w 2020 będzie pandemia, to inaczej zbudowalibyśmy plan strategiczny, bo spodziewalibyśmy się spadku przychodów. To coś niekontrolowanego. Przeszła przez to większość klubów sportowych i firm na świecie. Musimy pracować, aby się dostosować i jak najlepiej rozwiązać sytuację.

W niedzielę odbędzie się zgromadzenie socios. Obecny zarząd chce zawiesić artykuł 67. statutu na czas nieokreślony. Jak to rozumiesz?

Nasz zarząd od marca 2020 roku cierpiał z powodu pandemii Covid-19 i wiemy, że to bardzo trudna sytuacja, gdy przychody tak szybko spadają. W Barcelonie od marca 2020 do lipca 2021 odnotowano ponad 500 milionów euro spadku przychodów. To naprawdę trudne do opanowania. Trzeba teraz odpowiednio zarządzać finansami. Nie można wycenić lat finansowych 2019/20 oraz 2020/21 bez uwzględnienia strat spowodowanych pandemią. Istnieje dekret, który mówi, że te straty nie wliczają się do ogólnych strat. To dziwne, że te straty nie muszą być korygowane. W pełni rozumiem, że obecny zarząd chce zawiesić artykuł 67. statutu, ponieważ sytuacja finansowa klubu musi zostać odwrócona, ale to oznaczałoby kolejne ograniczenia. Powtarzam po raz kolejny, że to wina pandemii, a nie złego zarządzania klubem przez poprzedni i obecny zarząd. Myślę jednak, że powinni podpisać projekty takie jak Barça Corporate czy CVC, lecz prośba o zawieszenie artykułu 67. jest normalna. Ja bym zrobił to samo, lecz określając czas zawieszenia. Na zgromadzeniu powiedziałbym: „Drodzy socios compromisarios, cierpimy na skutek pandemii i aby to odwrócić i osiągnąć konieczną równowagę, potrzebujemy więcej czasu”. Ustaliłbym limit czasowy na dwa lub trzy lata. Należy odwrócić tę ujemną wartość, lecz ustalając limit czasowy, czego obecny zarząd nie chce zrobić. Ustalenie ich oznaczałoby wielką odpowiedzialność dla zarządu i jasność dla socios.

Co sądzisz o innych punktach, które będą poddane pod głosowanie? Zmniejszenie kadencji do pięciu lat, sponsorzy…

Mam wątpliwości, ponieważ mamy doświadczenie. Nie może być tak, że jest więcej socios bez przypisanego miejsca niż z miejscem na stadionie. Socio oprócz uczestniczenia w życiu klubu i głosowania chce też chodzić na mecze. To kolejny problem. Być może istnieją inne sposoby na zaangażowanie socios w codzienne prowadzenie klubu, a kwestia miejsc siedzących nie stanowiłaby problemu na dłuższą metę. Jestem natomiast zszokowany tym, co dzieje się ze Światową Konfederacją Peñi. Wykonaliśmy wspaniałą robotę z peñami, federacjami, konfederacją… osiągnięto niezależność i samorządność peñi, a propozycja obecnego zarządu to cofnięcie się do stanu sprzed 10 lat. Jesteśmy w kraju, w którym cały czas walczy się o niezależność. Teraz to wszystko, co zostało osiągnięte, może zostać wyrzucone do kosza.

Obecny zarząd bardzo krytykuje operacje Cillessen–Neto i Arthur–Pjanić. Żałujesz tych wymian?

Te operacje mają przede wszystkim charakter sportowy, lecz rzeczywiście mogą mieć finansowy wydźwięk. W przypadku wymiany Cillessen–Neto musimy mieć na uwadze, że Cillessen chciał grać i poprosił nas o transfer. Rywalizował ze świetnym bramkarzem, jakim jest Ter Stegen, który od odejścia Claudio Bravo grał praktycznie wszystko. Cillessen znalazł zespół i osiągnęliśmy porozumienie, aby w zamian sprowadzić Neto. Potem był rzeczywiście aspekt ekonomiczny. Były prowadzone negocjacje między naszym dyrektorem generalnym Oscarem Grau, a Mateu Alemanym, który pracuje teraz w Barcelonie, a w tamtym czasie reprezentował Valencię. Najważniejszy był jednak aspekt sportowy, bo Cillessen chciał odejść. Arthur miał swoje plusy i minusy. Bardzo go lubiłem, ale nie zawsze grał w wyjściowym składzie, a chciał podwyżki pensji. Barça nie mogła wtedy tego zagwarantować. Rozpoczęła się już pandemia, a co za tym idzie znaczny spadek dochodów. Później pojawiły się kluby, które oferowały za Arthura pieniądze w formie wymiany. Wtedy do Barçy trafił Pjanić.

Czy bez tych operacji nie byłoby więcej strat?

W roku finansowym 2019/20 już notowaliśmy straty. Od 14 marca przychody spadły o ponad 145 milionów euro. To nieuniknione straty, ale spowodowane pandemią. Stąd ta informacja prasowa, którą wysłaliśmy do mediów. To nie wina zarządzania, tylko Covid-19. Chcieliśmy także podkreślić, że w sezonach 2018/19 i 2019/20 również byliśmy na granicy limitu wynagrodzeń, na który pozwalała LaLiga i finansowe fair play UEFY.

Nowy dyrektor generalny Ferran Reverter powiedział, że kupiliście Griezmanna, nie mając ani pieniędzy, ani planu…

Zawsze wszystko planowaliśmy, a zwłaszcza sprowadzenie Griezmanna. Długo pracowaliśmy nad jego transferem, a skoro zapłaciliśmy, to znaczy, że były pieniądze. Tutaj nie było mowy o odroczeniu płatności, ponieważ klauzula została zapłacona bezpośrednio.

Czy to prawda, że poprzedniego wieczora poprosiłeś o pożyczkę?

Nie wiem, czy to był jeden, dwa czy trzy dni wcześniej, ale staramy się podpisywać umowy jak najpóźniej, aby płacić mniejsze odsetki. Nie sądzę, że to było tego samego dnia, czy poprzedniego wieczora. Na pewno było to kilka dni wcześniej.

Wnioski z audytu śledczego zleconego przez obecny zarząd zostały odłożone w czasie. Czy jesteś zaniepokojony?

W ogóle mi to nie przeszkadza. Zawsze powtarzałem, że zarówno podczas naszych rządów, jak i za kadencji Sandro Rosella żaden dyrektor nie dopuścił się działań korupcyjnych ani nie popełnił przestępstwa. Zarządzaliśmy klubem w najbardziej efektywny sposób, z zachowaniem najwyższej możliwej etyki. Co prawda nie wszystko zrobiliśmy dobrze. Popełniliśmy błędy, ale nikt nie przywłaszczał sobie pieniędzy. Nikt tego nie zrobił. Przypuszczam, że podobnie stwierdzą śledczy. Od przejęcia władzy przez zarząd Laporty minęło wiele miesięcy, podczas których prowadzone jest śledztwo, ale nas to absolutnie nie martwi. Wysłałem nawet list do Laporty. Napisałem: „Jeśli odkryjesz, że ktoś dopuścił się celowego zaniedbania swoich obowiązków, ja też wystąpię przeciwko tej osobie”. Nie sądzę jednak, żeby ktokolwiek z mojego zarządu był tak nieodpowiedzialny.

Na kogo głosowałeś w wyborach?

Głosowanie jest tajne, lecz zagłosowałem, ponieważ były to bardzo ważne wybory i w pełni rozumiem trudności obecnego zarządu. Mamy w tym doświadczenie i nikomu tego nie życzę. Współpraca między klubami była lepsza. Prawie co tydzień duże kluby łączyły się na wideokonferencji. Komentowaliśmy problemy z biletami, brak dochodów, potencjalne złagodzenie sytuacji… W Barcelonie byliśmy jednak ograniczeni brakiem możliwości rozszerzenia kapitału, ponieważ klub tworzą socios i nie było szans na to, aby akcjonariusze pożyczyli klubowi pieniądze w celu odwrócenia sytuacji.

Real Madryt poradził sobie lepiej?

Real miał przewagę nad Barçą, ponieważ my nie mieściliśmy się w limitach płacowych LaLigi. Oni nie mieli tak niskich limitów, przez co przeszli przez pandemię spokojnie. Nie zmienia to faktu, że odczuli skutki pandemii. Myślę, że w 2020 roku Barça była na szczycie, jeśli chodzi o inwestycje takie jak Barça Studios, Barça Academy. Rok wcześniej przejęliśmy wszystkie sklepy Nike i rozpoczęliśmy takie projekty, jak Barça Innovation Hub, które generują dużo pieniędzy, ale potrzebują sporego wkładu. Dużo zainwestowaliśmy w inne drużyny, nie tylko w piłkę nożną mężczyzn. Zadbaliśmy o Barça Femení, o koszykówkę, piłkę ręczną, hokej na rolkach, futsal... Wszystko dlatego, że mieliśmy zyski, które pandemia przycięła.

Czy Barça mogła tak, jak Real Madryt grać na boisku rezerw i przyspieszyć przebudowę stadionu?

Można było tak zrobić, gdybyśmy wcześniej otrzymali zezwolenie. Takie zezwolenie przyszło do nas z Rady Miejskiej w czerwcu 2020 roku, gdy pandemia już dawno się rozpoczęła. Nie było czasu na zgromadzenie socios i na zatwierdzenie finansowania. Było za późno. Gdybyśmy otrzymali pozwolenie rok wcześniej, to prawdopodobnie latem 2020 roku lub wcześniej rozpoczęłyby się prace nad Espai Barça i przebudową Camp Nou.

Klub prosi teraz Goldman Sachs o sfinansowanie projektu Espai Barca, którego koszt ma wynieść nawet 1,5 miliarda euro, a nie 815 milionów, jak szacował twój zarząd. Jak to rozumiesz?

Nie znam szczegółów. Wiem, że na kwotę 800 milionów euro, którą rozważaliśmy, składała się rozbudowa Palau Blaugrana do 10 a później do 15 tysięcy miejsc. Trzeba to szczegółowo wyjaśnić na zgromadzeniu, ale najważniejsze jest to, że projekt nowego Camp Nou to ten w wykonaniu Nikken Sekkei, który po sobie pozostawiliśmy. To nowoczesny projekt w świecie sportu. Wszelkie pozwolenia są już zatwierdzone i brakuje tylko zgody socios, abyśmy mogli rozpocząć prace.

Barça to numer jeden w branży cyfrowej dzięki marce czy dzięki wykonanej pracy?

W ostatnich latach została wykonana bardzo ważna praca. Istnieje grupa dyrektorów, którzy wykonali świetną robotę. To klub numer jeden, jeśli mówimy o świecie cyfrowym. To praca godna pochwały, która wydaje swoje owoce. Inwestycja w BLM pozwoliła nam stworzyć platformy w sieci i w sferze cyfrowej. Przodujemy pod tym względem w porównaniu z innymi klubami.

Nadal bronisz faktur, które zostały wydane w klubie dla I3 Ventures?

Tak. W niektórych aspektach klub miał już za sobą inne projekty, które przechodzą między różnymi działami. Nie mogę tego rozwinąć, ponieważ wkrótce będę musiał zeznawać na ten temat w sądzie.

Obecny zarząd mówił o znalezieniu prowizji dla agentów w wysokości 30% większej niż zwykle...

To nie jest normalne. Wypłacane prowizje sięgają zazwyczaj 5%, a w sporadycznych przypadkach dochodziły do 10%. Byłoby lepiej, gdyby ujawnili konkretne nazwiska.

Nie chodzi tutaj o przypadek Malcoma?

W tym przypadku jako agent Malcoma działał Minguella. To coś powszechnego w świecie futbolu.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Ten cymbał znowu gada na zasadzie prlowskiej propagandy - było świetnie. To dlaczego skoro było tak dobrze, było tak źle? Tego się już nie da słuchać. Dostawali największe kontrakty bo najwięcej zarabialiśmy? Szkoda tylko, że Real wygrał 3x LM z rzędu nie płacąx najwięcej. Dawanie co rok absurdalnych kontraktów według niego było receptą na wszystko. No można i tak.

W zasadzie każda jego wypowiedź powoduje mój śmiech od ponad 2 lat, niestety to śmiech przez łzy. Wymiana Neto Cilessen - wymiar sportowy. Można to tak uzasadniać ale równie dobrze mogli go sprzedać i kupić lub postawić na kogoś innego - ale opłacalniej jest lepiej zrobić księgową sztuczkę - dzięki temu przecież będą kolejne przychody :))))). Najlepsze jest zwalenie winy za niepowodzenia Dembele i Coutinho (przepłacone z dymami w klubach co już jest kiepskie) na piłkarzy xD skoro piłkarze rekomendują transfery to chyba jest coś nie tak. W Anglii za takie gadanie to by piłkarzy wyśmiali, a w Niemczech by piłkarz dostał za to karę - a przede wszystkim nikt o to piłkarzy nie pyta. Cały nasz klub niestety to cyrk na kółkach od dłuższego czasu. Pensje, transfery, pozycja w klubie prezesa trenera i piłkarzy.

Teraz mamy Laportę, który stosuję tą samą spychologię i propagandę sukcesu- wszystko co złe Bartomeu, a my robimy wszystko staramy się cierpimy i inne frazesy. Praktycznie po wypowiedziach Laporty można odnieść wrażenie, że wszystki jest zgodnie z super tajnym planem zakopanym 10km pod ziemią bo jest tak tajny.

Oboje mydlą wszystkim oczy, chociaż chciałbym aby klub był zarządzany przez socios, to uważam, że w klubie sp.a. w zarządzie by siedzieli ludzie, którzy nie daliby tak nawijać makaron na uszy jak socios, którzy i tak nie mają wiedzy aby takie rzeczy weryfikować.

Nie twierdzę, że Barto był dobry bo był tragiczny ale Laporta stylizuje się na rycerza na białym koniu, a narazie jego jedynymi osiągnięciami jest zwałowanie Aguero, Depaya i Messiego.

Barcy absurdalnie daleko do zarządzania RM czy AM, a w innych ligsch takie rzeczy, nawet przy kapitale zagranicznym - by nie przeszły

Nosi mnie jak czytam te kłasmtwa i mataczenie... Co zrobił, żeby zatrzymać Messiego? Przecież to przez niego chciał odejść i w rezultacie odszedł, to on sprawił, że Leo chciał zniknąć, jego jedyną pracą było to, że mu odejść nie dał w 2020 roku. Odejście w 2021 roku też jest na jego głowie, bo to on - nie Laporta, pozostawił taki budżet.
I ten budżet, ile klub zarabiał, skoro nie mógł wytrzymać kilku miesięcy bez przychodów z publiki? Taka wielka organizacja stoczyła się na dno, bo stadiony zamknięte? Czemu to nie spotkało innych drużyn, szczególnie tych które dużo bardziej żyją z trybun, czemu one nie znalazły się na skraju bankructwa? Bayer, Real, United, Liverpool - żyją i mają się dobrze, a przecież to Barca zarabiała krocie a nie oni. To jak to działa? Czy może nie było tak kolorowo, wielki obrót bez realnych zysków, bo te był wypompowywane przez nierynkowe kontrakty i transfery? Dostałeś ch**u 222 miliony za Neymara a na o połowę tańszego (choć i tak o połowę za drogiego, nawet jak na tamten moment) Coutinho musiał wziąć kredyt? To jak to działa?
Z resztą wszystko podsumowuje wymiana Arthura za Pjanića. Arthur był kiepskim transferem, powinien wylecieć z klubu, ale kto bierzę go w wymianę za emeryta? I kto emerytowi daje tak ogromną pensje w dobie kryzysu?
Przecież my na tym straciliśmy krocie, oddaliśmy słabego bo słabego ale młodego zawodnika za dziadka, którego o ile uda się sprzedać po wypożyczeniu, to kwota nie pokryje nawet jego pensji za tamten rok, gdy tymczasem Juve jak zechce opchnąć Arthura, to nawet na nim zarobi.

Dlaczego w tych komentarzach nie można kląć...

Napisałem pod pierwszą częścią, tu również wklejam.

Mam taką małą prośbę do adminów: proszę by każde zdjęcie z tym szkodnikiem, miało czarny pasek w miejscu okularów. Szczerze, nie mogę patrzeć na jego facjatę, a tyle szkód wyrządził, że taki pasek jest obowiązkowy. Proszę, poważnie. Zgadzacie się ze mną? Taki mały szczegół, a tak wiele znaczy. Pozdrawiam.

Ten dzban nadaje sie na kase do marketu co najwyzej. Ewentualnie udaje durnia, zeby wyjsc obronna reka. Ogolnie to szkoda klawiatury na tego pajaca.

Rozwaliłeś ten klub, a wszystko zwalasz na covid. Musi ponieść konsekwencje.

z taka logika to sie nie ma co dziwic, bo przeciez to logiczne ze skoro klub zarabia wiecej to trzeba wiecej wydawac, po co oszczedzac, niwelowac dlugi, a na co to komu

To, że zawodnicy Barcy zarabiali najwięcej w historii mimo braku większych sukcesów od kilku już lat to też można było porównać do innych klubów... Nikt nawet PSG oraz City czy United nie płacił więcej zawodnikom niz Barca! I to jest największy debilizm jaki mógł zrobić nie wspominając o transferach za ponad 100 mln... Gość nie zna się na niczym i nie wiem jak się dostał na ten stołek.. PS. Mam nadzieję, że jego ryj zobaczę tu ostatni raz.

Niektóre odpowiedzi bardzo ciekawe
Co mnie cieszy ,że w koncu Espai Barca ruszy tak jak było planowane od poczatku ,ale widac ,że miasto tęz się trochę ociagało.

Tak, tak, to jest tylko wina miasta i oczywiście Świętej Pandemii, że prace na Camp Nou nie ruszyły przez bitych sześć lat od referendum ws. Espai Barça. Panie Bartomeu...

Bartomeu zostanie honorowym socio Realu Madryt

Bartomeu: „Griezmann to gwiazda światowej klasy, którego styl gry pasuje do formacji 4-3-3.”

Kurtyna.

Bartek po prostu ustawia sobie grunt pod to, aby przed sądem stwierdzono, że jest chory psychicznie .

No i znowu o pandemii. Czyżby Bartomeu miał układy z laboratorium w Wuhan i dołożył cegiełkę do rozprzestrzenienia corony żeby mieć wytłumaczenie dla swoich wałków? Bo jak można interpretować jego gadki? I krótkie, proste pytanie: Na kogo głosowałeś w wyborach? Nie ma odpowiedzi na kogo, nie ma że to tajemnica za to bredzi nie na temat jak morawiecki o cenie chleba. Czy takiego gościa można odbierać poważnie?

"Real miał przewagę nad Barçą, ponieważ my nie mieściliśmy się w limitach płacowych LaLigi."

Ja nie wierzę, że on to sam powiedział. Akapit wcześniej twierdził że wszystko ok, bo płace się mieściły w limicie i podążały za przychodami ! To nie ważne, ze Barca płaciła najlepiej na świecie, choć gracze warci tego nie byli.
Co za drań.
konto usunięte

Najgorsze jest to że baRtek mądrzej gada niż laporta.... Fotel prezesa nikomu nie sluzy

Ooo proszę. Muszę ten artykuł pokazać szefowi :D.