Frenkie de Jong jedynym ocalałym spośród 10 nadroższych transferów Josepa Marii Bartomeu

Mateusz Doniec

9 października 2021, 18:30

Marca

34 komentarze

Fot. Getty Images

  • Spośród 10 najdroższych zawodników FC Barcelony sprowadzonych za rządów Josepa Marii Bartomeu, tylko transfer Frenkiego de Jonga może być uznany za sukces
  • Klub sprowadził Philippe Coutinho, Antoine'a Griezmanna oraz Ousmane'a Dembélé łącznie za około 400 milionów euro, a żaden z nich nie potrafił sprostać oczekiwaniom
  • W oczy rzucają się piłkarze, którzy pożegnali się z klubem po zaledwie jednym sezonie spędzonym na Camp Nou

Dyrektor generalny FC Barcelony Ferran Reverter informował w środę podczas prezentacji rezultatów analizy audytu finansowego o gwałtownym wzroście wynagrodzeń zawodników Barçy. To nic dziwnego, biorąc pod uwagę, że były prezydent klubu Josep Maria Batomeu sprowadził 6 z 10 najdroższych piłkarzy w historii Blaugrany. Jak się okazuje, prawie żaden z tych zawodników nie prezentował się na boisku tak, jak sugerowałaby zapłacona za niego kwota.

W tym momencie można stwierdzić, że spośród 10 najdroższych zawodników ery Bartomeu tylko Frenkie de Jong odegrał w zespole znaczącą rolę i spełniał oczekiwania. Odkąd Holender trafił na Camp Nou, prawie w każdym meczu melduje się w wyjściowej jedenastce, a odkąd na ławce trenerskiej zasiadł Ronald Koeman, 24-letni pomocnik jest kluczowym piłkarzem w zespole. To jeden z niewielu sukcesów Bartomeu. De Jong został kupiony za 75 milionów euro kwoty stałej i 11 milionów euro zmiennych.

1. Philippe Coutinho

Na czele listy najdroższych transferów Barçy plasuje się Philippe Coutinho, za którego kataloński klub musiał zapłacić 120 milionów euro kwoty stałej i aż 40 milionów euro zmiennych. Brazylijczyk absolutnie nie sprostał jednak oczekiwaniom. Barcelona próbowała latem znaleźć miejsce dla swojego najdroższego zawodnika w innym klubie, ale bez skutku. 29-latek nie potrafi odnaleźć się na boisku, a tym bardziej nie jest w stanie zapewnić sobie miejsca w wyjściowej jedenastce. W sezonie 2019/20 Coutinho udał się na wypożyczenie do Bayernu Monachium, a na początku kampanii 2020/21 doznał groźnej kontuzji, przez którą stracił ponad osiem miesięcy.

2. Antoine Griezmann

Taką samą kwotę Duma Katalonii musiała wydać również na Antoine’a Griezmanna. Francuz, który wrócił w ostatnich minutach okienka transferowego do Atlético Madryt, nie spełniał oczekiwań, a zasadność jego transferu była stale podważana.

3. Ousmane Dembélé

Barcelona zapłaciła w 2017 roku za drugiego z kosztownych Francuzów 105 milionów euro plus zmienne. Po czterech latach w stolicy Katalonii 24-letni skrzydłowy nadal nie eksplodował. Przeszkadzały i nadal przeszkadzają mu w tym długie przerwy spowodowane urazami.

4. Frenkie de Jong

Tuż za podium plasuje się De Jong, który okazał się jedynym trafnym zakupem Josepa Marii Bartomeu. Holender kosztował klub ponad 75 milionów euro, lecz zdążył już zaprezentować się z bardzo dobrej strony i jest kluczowym zawodnikiem Barçy na teraz i na nadchodzące lata.

5. Miralem Pjanić

W połowie stawki znalazł się Miralem Pjanić. Bośniak trafił na Camp Nou za kwotę 60 milionów euro i 5 milionów euro zmiennych, będąc przedmiotem wymiany za Arthura Melo z Juventusem. Bośniak został jednak całkowicie skreślony przez Ronalda Koemana po kilku bezbarwnych występach na początku sezonu. 31-letni pomocnik trafił ostatecznie na wypożyczenie do Beşiktaşu, po tym jak żaden klub z europejskiej czołówki nie był zainteresowany jego pozyskaniem.

6. Malcom

Brazylijczyk również przetrwał w Barcelonie tylko jeden sezon. Klub zapłacił za skrzydłowego 41 milionów euro, lecz i on nie grał na miarę wydanych na niego pieniędzy. Spora konkurencja, a także brak zaufania ze strony Ernesto Valverde zmusiły go do opuszczenia Camp Nou. W tym przypadku klubowi udało się jednak odzyskać zainwestowane w Brazylijczyka pieniądze, sprzedając go do Zenitu Sankt Petersburg.

7. Paulinho

W sierpniu 2017 roku FC Barcelona ogłosiła transfer Paulinho, za którego zapłaciła 40 milionów euro. Reprezentant Brazylii również spędził w klubie jeden sezon, lecz spisywał się całkiem dobrze. Mimo tego, zbliżające się przybycie Arthura Melo oraz drugorzędna rola w ważniejszych meczach sprawiły, że Paulinho zdecydował się wrócić do Guangzhou Evergrande.

8. Clement Lenglet

Na liście znalazło się także miejsce dla Clementa Lengleta, który trafił do Barcelony z Sevilli, po wpłaceniu klauzuli odstępnego w wysokości 35,9 miliona euro. Wartość Francuza z czasem coraz bardziej spadała. W poprzednim sezonie to głównie jego obwiniano za utratę bramek. W obecnej kampanii stracił miejsce w wyjściowej jedenastce i melduje się na murawie tylko w ostatnich minutach meczów.

9. André Gomes

Portugalczyk kosztował klub 35 milionów euro i aż 20 milionów euro zmiennych. To kolejny przykład kosztownego zakupu ery Bartomeu, który prezentował się zdecydowanie poniżej oczekiwań. Po dwóch sezonach spędzonych w stolicy Katalonii pomocnik odszedł do Evertonu za 25 milionów euro plus zmienne. W 2016 roku Portugalczyk był jedną z młodych gwiazd ligi hiszpańskiej, występując w koszulce Valencii, lecz jego umiejętności szybko zostały zweryfikowane po transferze na Camp Nou.

10. Nélson Semedo

Stawkę zamyka inny Portugalczyk Nélson Semedo. Klub zapłacił Benfice za prawego obrońcę 30 milionów euro kwoty stałej i 5 milionów euro zmiennych. Po trzech sezonach w Barcelonie udało się go sprzedać za taką samą kwotę. Semedo nie potrafił ustabilizować formy i ani razu nie był niepodważalnym zawodnikiem pierwszej jedenastki na pozycji, która w ostatnich latach przysparzała klubowi mnóstwo problemów.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Śmiechem żartem to w kategorii jakość/cena najlepiej wypadł Paulinho, bo za niego odzyskaliśmy (chyba) cała kwotę,a ze swoich boiskowych zadań wywiązywał się dobrze, nikt nie oczekiwał od niego cudów, solidny zmiennik

Frankie jak się nie ogarnie, to Gavi go też wygryzie ze składu. Na dziś dzień widział bym go najchętniej za Busquetsa.

Paulinho też był dobry, od niego się proszę odczepić

Coutinho może się bić z Hazardem o tytuł najgorszego transferu w historii.

Coś pięknego :)

A gdzie jest arda turan??

paulinho był gitem i frankie de jong reszta to szrot

Trochę na siłę wpychanie zawodników. Na Paulinho, Malcomie i Semedo nie straciliśmy.

Z tego co pamiętam to Barca dostała dobre pieniądze ze sprzedaży Paulinho

Patrząc na tę listę, a zwłaszcza na zawodników, którzy nie sprawdzili się głównie przez problemy mentalne (Coutinho, zachowania Dembele i potem urazy, Lenglet i jego mentalna zapaść trwająca już przeszło rok, Gomes u którego mówiło się wręcz o depresji) pokazują, że Barcelonie przy transferach przydałyby się również jakieś badania psychologiczne potencjalnych zawodników, żeby ten mental z czasem nie stawał się problemem Barcy... Albo żeby Barca po prostu posyłała zawodników do psychologa, tak jak to miał w zwyczaju Luis Enrique - przynosiło to korzystne rezultaty. Nie wiem, zrezygnowano z tego, czy jak?

Ale na plus mu należy przyznać Araujo , chyba Ter Stegena, Balde, Pedriego i chyba fatiego z takich plusów

Nie tylko Franio.. a Douglas ? Moglismy dac mu szanse a tak no trudno

To jest tragedia

Coutinho to najgorszy transfer w histori pilki noznej

Co za kon trojanski. Dlugie i astronomiczne kontrakty, fatalne transfery. Aj szkoda slow

Ja pierdziele, ale Bartomeu rozpieprzał kasę...Nieprawdopodbne jest to, jakich transferów dokonał za ponad 660 milionów plus bonusy... Ponad 800 milionów rozwalone... DRAMAT...

Paulinho i Lenglet to jedyne dobre transfery.

No z tym czy Frenkie spełnił oczekiwaniach i czy gra na poziomie wydanej na niego kwoty to akurat można polemizować.