Joan Laporta: Miałem nadzieję, że Messi powie, że będzie grał za darmo

Julia Cicha, Dariusz Maruszczak

8 października 2021, 12:38

Marca, MD, RAC1, AS

167 komentarzy

Fot. Getty Images

Joan Laporta był dziś rano gościem radia RAC1 i odniósł się do wszystkich najważniejszych tematów dotyczących FC Barcelony. W wypowiedziach prezydenta nie zabrakło kontrowersji i nowości, m.in. na temat projektu Espai Barca.

Płatności dla dziennikarzy: Powtórzę to, co powiedział nasz dyrektor generalny. To transparentny człowiek. Powiedział, że istniały takie płatności, ale są na to faktury, płatności były legalne. Nie oceniam, czy to moralne, czy nie.

Pau Gasol i Leo Messi: Chciałbym zorganizować wydarzenie upamiętniające Leo, bylibyśmy zachwyceni, gdyby się zgodził. To samo dotyczy Paua. To niesamowite, ile można się nauczyć, słuchając go. Jego przesłanie było pełne emocji i motywacji. Po sukcesie, który odniósł, wciąż jest skromny i wdzięczny. Ma własną fundację i jest ambasadorem Barçy. Znajdziemy sposoby na współpracę. Nie zastanawialiśmy się jeszcze nad wycofaniem koszulki z jego numerem.

Jordi Cruyff: Odegrał ważną rolę w daniu Ronaldowi Koemanowi większego kredytu zaufania. Jest dyrektorem ds. futbolu, kwestiami piłkarskimi zajmuje się Mateu Alemany i jesteśmy z niego bardzo zadowoleniu. W zespole mamy też Planesa i Jordiego oraz zespół współpracowników takich jak Deco, który pracuje nad rynkiem brazylijskim i portugalskim.

Sergi Roberto: Jesteśmy w trakcie restrukturyzacji jego kontraktu. Pensja została obniżona, sprawy nie są jeszcze zamknięte, zostało kilka szczegółów.

Plan Koemana: Rozumiem to, nie mogę dyskutować z nikim na tematy szkoleniowe. Zawsze szanuję profesjonalistów, tak było z Rijkaardem, Guardiolą, a teraz chcę, by było tak z Koemanem. Wyraziłem swoją opinię, a on podał swoje argumenty szkoleniowe.

Gavi i Pedri: Jesteśmy w trakcie przedłużania umowy z Gavim, a on został powołany do reprezentacji. Jesteśmy zachwyceni, że zostanie w Barcelonie. Jeśli wszystko pójdzie dobrze, w przyszłym tygodniu będą dobre wieści w sprawie Pedriego. Mam nadzieję, że niedługo ogłosimy przedłużenie kontraktu. Rozmowy z Fatim też przebiegają dobrze.

Xavi: Często z nim rozmawiam, bo przyjaźnimy się tak samo jak z Pepem. Lubię komentować różne rzeczy, a to osoby, które wiedzą więcej niż ja, więc chcę wiedzieć, co myślą. Naszym trenerem jest Koeman i jesteśmy z tego dumni. Musimy dać mu margines zaufania. Taka decyzja jest najbardziej odpowiednia. Dyrekcja sportowa nieustannie pracuje nad tematem trenerów i piłkarzy. Świetnie zna sytuacje wszystkich szkoleniowców i zawodników, którzy mogą być w orbicie naszych zainteresowań. Naszym trenerem jest jednak Koeman i wspieramy go do końca.

Koeman: Zostanie na stanowisku. Kiedy coś nie wychodzi tak, jak byśmy chcieli, jesteśmy rozczarowani, sam Koeman też był wkurzony. Wtedy zaczyna się myśleć, oceniać… Posłuchałem jednak rad wielu zaufanych osób i doszedłem do wniosku, że muszę działać tak jak z Rijkaardem, on zasługuje na zaufanie. Jest culé tak jak my, kocha Barçę, zdecydował się tu przyjść w niezwykle trudnej sytuacji instytucjonalnej i sportowej. Zapytałem go, czy wierzy w zespół, i odpowiedział, że oczywiście, że tak, ale musi odzyskać kontuzjowanych graczy. Mamy nadzieję, że z Valencią, Dynamem i Real zagra Dembélé, zobaczymy, kiedy wróci Kun, którego pozyskaliśmy, żeby strzelał gole… Danie Koemanowi takiego marginesu było sprawiedliwe. Jestem bardzo zadowolony z podjętej decyzji. Przedłużenie z nim umowy? Nieustannie pracujemy.

Zadłużenie u Messiego: Nie, może coś zostało, ale zasadniczo temat jest zamknięty.

Złość na Messiego: Za bardzo go kocham, by być na niego złym. W pewnym momencie okazało się jednak, że jego pozostanie było niemożliwe, i obie strony były rozczarowane. On chciał zostać, ale otrzymał ofertę, która wywierała presję. Wiedział, że jeśli nie zostanie, trafi do PSG. Messi przejdzie do historii Barçy jako najlepszy piłkarz w historii, chciałbym zachować tę ideę. Wszystko wskazuje na to, że otrzymał ofertę od PSG, jeszcze zanim odszedł z Barcelony. Wiedzieliśmy o takiej propozycji w trakcie negocjacji. Kiedy przyszedł moment podjęcia decyzji, uważałem, że robię to, co najlepsze dla Barçy. Nikt nie może narażać instytucji. Miałem nadzieję, że to się zmieni, a Messi powie, że zagra za darmo, ale nie możemy myśleć, by taki zawodnik to zrobił. Myślę, że LaLiga by to zaakceptowała. Mamy bardzo dobre relacje, wiedziałem, że kiedy naprawimy sytuację finansową, zrekompensowalibyśmy mu wszystko, ale wymaganie gry za darmo, wiedząc o tym, co ma w Paryżu…

CVC: Ta umowa to cukierek oferowany przez prezesa LaLigi, żebyśmy myśleli, że spełnimy warunki finansowego fair play, by zarejestrować Leo Messiego. Nawet teraz nie mamy dokumentu, który mieliśmy podpisać, a Barça nie zobowiązuje się do niczego, jeśli nie zna dogłębnie operacji, jeśli nie przeczyta drobnego druku. Nie potrzebowaliśmy większego zadłużenia i powiedzieliśmy, że jeśli nie są to bezpośrednie przychody, to nas to nie interesuje. Widzę, że kluby LaLigi cierpią. Nie zamykamy się na porozumienie z CVC, ale trzeba je zaprezentować inaczej, zmienić. Nikt na nas nie wpływa, Real też nie.

Przesłanie do kibiców po audycie: Jesteśmy pewni, że naprawimy to, co napotkaliśmy. Mamy pięcioletni plan stabilizacyjny.

Kredyt 1,5 mld na Espai Barca: Nie ma prawdziwych gwarancji, to sam biznes zwraca ten kredyt, a Goldman nie ma kontroli ani możliwości decyzyjnych w tej operacji. Wierzą w nas. Zaufanie jest maksymalne, ale to Barça będzie rządzić. Ze względu na sfinansowanie inwestycji muszą jednak mieć swoje honorarium. Espai Barça jest konieczne dla teraźniejszości i stabilności klubu. Będzie generowało duże przychody. Myślę, że gdy zaprezentujemy nowy projekt stadionu, kibice zdadzą sobie sprawę z jego wpływu dla miasta i klubu. Poprzedni zarząd nie wykonał swojej pracy domowej, ale jest ona fundamentalna. Jeśli zgromadzenie socios upoważni nas do uzyskania kapitału na budowę nowego stadionu, Palau i Campusu Barca, latem następnego roku rozpoczną się prace. To nie jest stricte kredyt, ponieważ nie ma obowiązku zwracania go, dopóki nie będziemy mieli przychodów z tego, co wybudujemy. Nasi konkurenci już wykonali tę pracę i jesteśmy spóźnieni. Jeśli zgromadzenie socios compromisarios nie autoryzuje porozumienia z Goldman Sachs, będzie ciężko. Inni inwestorzy też są zainteresowani, ale Goldman bardzo dobrze zna ten projekt. Mówimy o 800-900 milionach, do czego trzeba dodać Palau i kampus. Łącznie zbliżymy się do 1,5 miliarda.

Nazwa stadionu: Trzeba zrozumieć, że nowy stadion będzie generatorem przychodów. Będzie miał sponsora tytularnego, ponieważ trzeba wykorzystać wszystkie aktywa. Kluby państwowe mogą sobie pozwolić na więcej.

Prace: Trzecia i pierwsza trybuna będą musiały zostać zrównane z ziemią. Podczas pierwszego roku budowy publiczność będzie mogła oglądać mecze, ponieważ Estadi Johan Cruyff zostanie rozszerzone. Projekt mówi o trzech latach prac, ale ja liczę cztery. Nowe Camp Nou pomieści 110 tysięcy widzów i będzie miało większą przestrzeń dla VIPów.

Zmiana projektu: Poprzedni stał się dość przestarzały, doszło do zmian na lepsze. Projekt jest spektakularny. Przyprawił mnie o gęsią skórką, kiedy mi go przedstawiono. Może mieć wpływ na miasto jak igrzyska olimpijskie, światowy punkt odniesienia dla wypoczynku i rozrywki. Część trybun zostanie osłonięta, żeby kibice nie mokli, gdy będzie padać. Projekt nie zmienił się pod względem estetycznym, ale będzie lepiej wykorzystany. Socios będą dumni z tego projektu.

Gdzie zagra Barcelona?: Pomysł obecnie jest taki, żeby podczas prac udać się na Estadi Johan Cruyff, tylko na jeden sezon. Rozważamy rozszerzenie go do 50 tysięcy kibiców, a z tego, co nam powiedziano, trybuny nie będą trwałe. Socios będą musieli się rotować. Jest też opcja Montjuic, ale mi podoba się Johan.

Messi a finanse: W jego przypadku nie mieliśmy miejsca w finansowym fair play. Nie było wtedy marginesu, aby umieścić go w zespole. Mieliśmy też pierwsze wyniki audytu, a ta inwestycja mogłaby nas narazić na ryzyko. Barça jest ponad każdym piłkarzem. Nie było marginesu, choć podjęliśmy wysiłek. Zaproponowano nam operację z CVC, ale była ona nie do wykonania.

Zainteresowanie Neymarem: Nie mieliśmy wyników audytu, a gdy Komisja Zarządzająca przedstawiła nam liczby, myśleliśmy, że będzie margines na sprowadzenie go. Powiedziano nam, że chce przyjść, że nie będzie dalej grał w PSG i odstąpił od propozycji paryżan, ale ostatecznie go przekonali. Nie byłem rozczarowany. Takie jest prawo futbolu, pulę zbiera ten, kto składa najlepszą ofertę. Neymar mógłby wygenerować duże przychody, to punkt odniesienia jako zawodnik. W rezultacie braku transferu był jednak dobry, operacja nie stanowiłaby rozwiązania naszej obecnej sytuacji.

Możliwość przeprowadzania transferów: Tak, sprowadzenie istotnych zawodników jest możliwe, ponieważ mamy aktywa, aby uzyskać środki w formie inwestycji czy kredytu. Nie chcemy jednak większego zadłużenia. Chcemy świeżych pieniędzy i inwestycji, aby stawić czoła potrzebom klubu, a to oznacza też pozyskiwanie nowych zawodników.

Ferran Reverter: Klub jest w dobrych rękach, Reverter jest świetnie przygotowany. Powiedział, że musimy odwrócić tę ujemną wartość netto opiewającą na 450 milionów, ale to nie znaczy, że nie będziemy generować zysków, które mogą posłużyć inwestowaniu w zawodników. Celem na ten pierwszy rok jest zerowy deficyt, a potem spłata zadłużenia. Ostrożność dyrektora generalnego jest w porządku, ale czasem, jak w 2003 roku, można przyspieszyć proces naprawy.

Rosell: Nie rozmawiałem z nim od wyborów. Jeśli będziemy musieli spotkać się ponownie, nie będzie żadnego problemu.

Bartomeu: Nie rozmawiałem od dłuższego czasu ani z nim, ani z nikim z poprzedniego zarządu.

Niepokojące prowizje dla pośredników przy Espai Barca: Niektóre kwoty są zbyt wysokie, a niektóre operacje zorientowane na określonych pośredników. Niepokoją nas też kwestie dotyczące dostawców usług.

Sytuacja finansowa: Spodziewaliśmy się, że będzie zła. Była jednak dużo gorsza niż zakładaliśmy. Jak powiedział Ferran Reverter, to było zarządzanie oparte na improwizacji, przeprowadzaniu transferów, za które nie można było zapłacić… Zarządzanie było fatalne. Po wynikach zamknięcia budżetu 2020/2021 można było złapać się za głowę, ale zakasaliśmy rękawy i zabraliśmy się do pracy.

Śledztwo ws. finansów i pociągnięcie poprzednich władz do odpowiedzialności: Rozpoczęliśmy audyt kryminalistyczny. Posłuży zbadaniu nieprawidłowego zachowania. Pociągnięcie do odpowiedzialności to otwarta opcja, ale istnieje jeszcze domniemanie niewinności. Czekamy na wyniki. Gdy będziemy je mieli, będziemy mogli określić, czy spróbujemy pociągnąć kogoś do odpowiedzialności, jeśli będą ku temu oznaki. Droga sądowa? Tak, jest taka możliwość, ale to określi śledztwo. Myślę, że przed końcem roku powinniśmy mieć tę informację.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Nawet gdyby Messi tak powiedział i nawet gdyby chciał grać za darmo, to nie może.
Po pierwsze dlatego, że zgodnie z hiszpańskim prawem piłkarskim piłkarz, któremu przedłuża się umowę, wynagrodzenie nie może być niższe niż 50% poprzedniego wynagrodzenia. Jest to zabezpieczenie zarówno dla piłkarza (może być tak, że zachęcą kogoś wysokimi zarobkami a po roku czy dwóch zrobią nową umowę już na znacznie niższych warunkach) oraz dla klubu, który musi racjonalnie podchodzić do składania ofert. Dzięki temu są w stanie zachować odpowiednie regulacje w LaLiga i wdrożyć odpowiednią konkurencję i równowagę.
Po drugie, urząd skarbowy by się nie zgodził i to z kilku powodów. Dwa najważniejsze to:
- brak opłat podatkowych
- żeby zarejestrować piłkarza w klubie sportowym, trzeba podpisać umowę. Żadna umowa nie może być sporządzona w ten sposób, że tylko jedna strona ma korzyści. Jest to niezgodne z literą prawa

@Sentrosii punkt kluczowy to taki, że Messiemu skończył się kontrakt i był bez umowy.. Wszystko to co piszesz się zgadza, ale pod warunkiem, że zawodnik mając już umowę chce ją przedłużyć.. Ale wówczas gdy umowa wygasła jakiś czas temu, podpisujesz nową od nowa i niema problemu. :) doczytałem się na necie z prawa w Hiszpanii.

@Sentrosii Nie obowiązuje la liga.

@Chlebek23391 Aaa ok, tego nie wiedziałem. Dzięki za feedback :)

@Sentrosii Pieprzysz głupoty. Gdyby chciał tu grac, przedłużyłby umowę z Bartomeu.

@Sentrosii na zero to nie musieli mu skladac oferty. Mogli np na 100tys euro, co jest tragicznie niska kwota, ale wcale nie zerowa. Jednak z drugiej strony nie wiedzialem o 50proc wymogu. To jest nieco malo wolnym rynkiem.
Jednak kolega wyjasnil ze nie dotyczylo Messiego.
« Powrót do wszystkich komentarzy