Barcelona notuje najgorszy początek sezonu od lat pod względem liczby goli

Dariusz Maruszczak

3 października 2021, 14:15

Mundo Deportivo, Sport

26 komentarzy

Fot. Getty Images

Mecz z Atlético niczego nie zmienił w kwestii skuteczności strzeleckiej Barcelony. Katalończycy po raz czwarty w tym sezonie nie zdołali trafić do siatki i po dziewięciu meczach mają na koncie tylko jedenaście bramek.

Barcelona w spotkaniu z Atlético stworzyła tak naprawdę tylko jedną bardzo dobrą okazję do strzelenia gola, ale zmarnował ją Philippe Coutinho. Skuteczność Blaugrany i zdolność do kreowania dogodnych szans pozostawia w tym sezonie wiele do życzenia, a wczoraj katalońska drużyna zanotowała drugi pojedynek z rzędu z zerowym dorobkiem bramkowym. W tych konfrontacjach Barça oddała zresztą zaledwie dwa celne strzały. W czterech z dziewięciu starć tego sezonu podopieczni Ronalda Koemana nie znaleźli drogi do bramki, a w całej poprzedniej kampanii mieli sześć takich meczów.

Start obecnych rozgrywek jest więc pod względem strzeleckim najgorszy od wielu lat. Od przybycia Pepa Guardioli do Barcelony klub zanotował najmniej trafień na tym etapie zmagań w sezonie 2015/2016 (16). Z kolei najlepsze wyniki Barça zaliczyła w rozgrywkach 2011/2012 i 2016/2017 (po 31 bramek). To o 20 trafień więcej niż obecnie.

Pierwsze 9 meczów w rozgrywkach
Sezon Gole
2008/2009 21
2009/2010 22
2010/2011 20
2011/2012 31
2012/2013 24
2013/2014 27
2014/2015 22
2015/2016 16
2016/2017 31
2017/2018 24
2018/2019 24
2019/2020 18
2020/2021 19
2021/2022 11

Od wrześniowej przerwy reprezentacyjnej Barça zdobyła zaledwie cztery gole w sześciu meczach, a straciła ich aż dziewięć. Katalończycy mieli 21 celnych strzałów, ale większość (12) zaliczyli w konfrontacji z Levante, która zakłamała obraz jej ofensywy. Rywale Barcelony potrafili być znacznie skuteczniejsi, choć nie wszyscy byli z najwyższej półki. Przeciwnicy Blaugrany mieli w omawianym okresie 23 celne strzały, a więc ich efektywność była wyższa. Wczoraj Atlético zdobyło dwie bramki po trzech celnych uderzeniach, a Granadzie do strzelenia gola wystarczyły zaledwie dwa takie strzały.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Jeszcze zrozumiem idolencje strzelecka bo w przodzie albo drewno albo młodzi ale mogli by chociaż nie tracic frajerskich bramek jak już się w przodzie nic nie daje zdziałać. I za to mam największe pretensje do Koemana. Jak nie ma czym atakować to chociaż niech pokaże swój geniusz taktyczny i stara się grać na zero z tyłu a nie udawać, że jest tiki taka w przodzie a później gole z dupy po odzyskaniu piłki przez rywala lub po jednym podaniu. Ale cóż jak się wydawało setki mln na błaznów i do tego liczyło, że Messi będzie coraz młodszy i będzie tutaj grał do 2030r to tak się to kończy.

Dobrze że i Realowi też nie idzie :D marne pocieszenie ale zawsze coś

A na co oni liczyli? Oddali gości co gwarantowali 40+ goli w sezonie. To musiało się tak skończyć

Laporta: Rudy, zostawię Cie jak zrobisz jakiś rekord.
Koeman: potrzymaj mi piwo.

Taktyka Koemana, a nie efekt Messiego.

Jak na mecz wychodzi się 3 stoperami, dwoma bocznymi obrońcami udających wahadłowych i dwoma defensywnymi pomocnikami to takie są efekty i gra się po obwodzie bo reszta stoi w bezruchu na linii obrońców. Nie wiem, czy ktoś jest w stanie jeszcze wierzyć w bzdury Koemana twierdzącego że nie mamy kadry na taki Kadyks czy Granadę.
Z Kadyksem nic nie strzeliliśmy z Granadą w 90 minucie wyrównaliśmy.
Messi tak samo mógł doznać kontuzji w czasie sezonu i czy trzeba wtedy wywieszać białą flagę? Czy trener za miliony euro nie jest w stanie ustawić zespołu a nie płakać do mediów czy wysyłać oświadczenia do mediów, że nie ma kim grać, że Messi odszedł i on z taką kadrą wartą 14 razy więcej od Kadyksu nic już nie osiągnie?
Pamiętam doskonale geniusz Koemana, który w meczu z Realem zamiast zdrowego Dembele na skrzydło to dał Pedriego, który zagrał jedno z najsłabszych spotkań, bo ani to jego pozycja ani to nie ten profil zawodnika. O efekcie Leo możemy mówić z silniejszymi zawodnikami, gdzie jego indywidualne umiejętności przykrywały niedostatki drużyny, ale wygrana nad Granadą czy Kadyksem czy chociaż nie skompromitowanie się z Benficą były minimum co z tą kadrą można osiągnąć.

Efekt Messiego.

Teraz to nawet Milan jest od nas lepszy

Ja to już nie wiem co mam napisać . Ślepi są ci ludzie którzy mówią że nic się nie dzieje Koeman jest cacy i wszystko jest ok ? Ten sezon "przejściowy"skończy się tak że do Ligi Europy nie awansujemy

Jak zniszczyły ku..wy Barcelonę , Bartomeu chooj pier....lny ,ale Laporta nie lepszy ,na co czeka aż Barca będzie 18 w lidze,trzeba Koemana wypie...dolić i może to nie pomoże ale trzeba spróbować.

Chyba nikt się nie dziwi, dawniej grał Eto'o z R10, następnie pałeczkę przeją Messi a teraz mamy wracającego po kontuzji Fatiego i potykającego się o własne nogi Depaya.

A kogoś to dziwi? Odejście Messiego było równoznaczne z czymś takim. W dodatku brak ciągle jakościowych atakujących albo kontuzje. Miną długie miesiące zanim nauczymy się grać od nowa bez opcji "dawaj do Messiego".

patrze na mecz Paris- Rennes i widze mlodych zawodnikow w Rennes to az milo popatrzec jaka maja dynamike ,szybkosc ,walecznosc zreszta nie tylko w tym klubie a u nas poprostu czlapanie maja w genach z ci co troche biegaja to znowu maja na bakier z technika >Jedyni co sie nadaja to Araujo i Fati a z reszty nic nie bedzie .Pilka staje sie inna i nalezy troche zmienic szkolenie mlodziezy a nie dobierac karakanow grajacych milo dla oka na polowie boiska i dalej nic

Mam wrażenie, że Depay z meczu na mecz jest coraz bardziej sfrustrowany. Ciekawe jak u niego z psychiką. Swoją drogą coraz bardziej mam wrażenie, że to taki jeździec bez głowy jak Dembele.

to juz tak bedzie co sezon coraz gorzej

Lecimy na rekord.