Ansu Fati: Bardzo chcę wrócić na boisko i cieszyć się grą

Julia Cicha

25 września 2021, 14:30

FCBarcelona.es

4 komentarze

Fot. Getty Images

Ansu Fati otrzymał od lekarzy pozwolenie na grę i już jutro może pojawić się na boisku po ponad 10 miesiącach przerwy. Z tej okazji wychowanek udzielił wywiadu dla oficjalnej strony internetowej FC Barcelony.

Wnioski: Kontuzja była ciosem, a rekonwalescencja była dość długa. Z wszystkiego jednak można się czegoś nauczyć. Teraz bardzo chcę wrócić i robić to, co lubię najbardziej – grać w piłkę. I przede wszystkim ponownie się tym cieszyć. Kontuzje pomagają dojrzeć, wszystko docenia się bardziej. Uczysz się doceniać szczegóły, dzięki temu rozwijasz się. Przez ten czas stałem się bardziej świadomy i ciężko pracowałem, by wrócić.

Wyjątkowy moment: Kiedy ponownie założyłem buty do gry, zaprosiłem na trening ojca i młodszego brata. To był bardzo radosny dzień, szczególnie dla mojego ojca, który się rozpłakał. Ja też płakałem. To było bardzo emocjonujące dla całej mojej rodziny.

Rodzina: Rodzice i rodzeństwo byli dla mnie kluczowi, nigdy nie zostawili mnie samego. Bez nich byłoby mi trudno. Cierpiałem bardziej ze względu na nich niż na mnie samego. Mój młodszy brat codziennie pytał, kiedy wrócę do gry, a brak odpowiedzi był dla mnie najtrudniejszy. Dzięki temu jednak się dorasta i ma się jeszcze większe chęci na powrót.

Wdzięczność: Jestem bardzo wdzięczny culés, dzięki nim też nie czułem się sam. Zawsze otrzymywałem wiadomości ze wsparciem i życzeniem szybkiego powrotu. To pozytywny aspekt rekonwalescencji, bardzo pomaga w dalszej pracy. Czuję się kochany, chcę odpłacić się za okazane zaufanie. Bardzo chcę wrócić na Camp Nou. To będzie wyjątkowy dzień, mam nadzieję, że pokażę dobrą grę i oddanie.

Koledzy: Jestem też wdzięczny wszystkim moim kolegom za cały ten czas, kiedy byli przy mnie. Dzięki temu wszystko było łatwiejsze.

10 na koszulce: To zaszczyt móc nosić ten numer. Chcę podziękować klubowi. To wyzwanie, z tym numerem grali Leo i Ronaldinho. To dodatkowa presja, ale kiedy gra się w pierwszym zespole, trzeba wziąć na siebie odpowiedzialność.

Krok po kroku: Bardzo chcę już grać, poczuć się piłkarzem i cieszyć się tym. Nie gram od roku, chcę łapać rytm i pewność siebie. Zawsze gdy wejdę na boisko, postaram się dać zespołowi coś nowego.

Gole: Zdobywanie bramek zawsze dodaje pewności siebie napastnikom. Nie ma znaczenia, czy ma to miejsce na treningach, chociaż oczywiście w meczach ma to większe znaczenie. Bardzo chcę zobaczyć rodzinę, kibiców i wszystkie osoby, które mi pomogły, na Camp Nou.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Na ten moment Ansu to chyba jedyna nasza nadzieja

Depay narazie samemu niewiele może zrobić ale z Fatim może zrobić się fajny duet

Czekamy na ciebie królu złoty!

Cieszyć się grą w obecnej Barcelonie to może być ciężko. Fajnie, że sam mówi o presji i świadomości wzięcia gry na siebie. Jest świadomy oczekiwań, oby tylko go to nie przytłoczyło.