Tureckie media zachwycone Miralemem Pjaniciem

Maciej Łoś

22 września 2021, 16:15

AS, Fanatic

24 komentarze

Fot. Getty Images

Miralem Pjanić na początku września trafił na wypożyczenie do Beşiktaşu. Bośniacki pomocnik radzi tam sobie bardzo dobrze i zbiera pełno pochlebnych opinii ze strony kibiców i prasy.

Ostatnie tygodnie Bośniaka w Barcelonie nie były spokojne. Pjanić wypowiadał się niepochlebnie o Ronaldzie Koemanie, a ten odpowiadał mu na konferencjach prasowych. Klub długo szukał pomocnikowi nowej drużyny, ale nie udało się go wypożyczyć do Juventusu. Na szczęście dla obu stron po Pjanicia zgłosił się Beşiktaş.

Pjanić bardzo dobrze odnalazł się w Turcji. Po ostatnim meczu Beşiktaşu z Demirsporem dziennik Fanatic napisał o Bośniaku: "Zamienia w złoto wszystko, czego dotknie. 31-letnia gwiazda ukoronowała swój dobry występ asystując przy pierwszej bramce Francisco Montero, a w następnych minutach miała duży wpływ na grę w środku pola".

Pomocnik w zeszłym sezonie w Barcelonie spędził na boisku 1295 minut, które zsumował podczas 30 meczów. Nie zaliczył ani jednej asysty. W Turcji po 292 minutach ma już na swoim koncie trzy asysty, w tym jedną w Lidze Mistrzów przeciwko Borussii Dortmund. Beşiktaş jest w tej chwili liderem ligowym, wyprzedzając o jeden punkt Trabzonspor.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Pjanic lubi grac bezposredni futbol. To jedyny gracz w środku pola, który próbował w zeszłym roku zagrywać jakieś niekonwencjonalne i nieoczywiste piłki górą, do wychodzących zawodników.

To nie jest przypadek, że w szybciej grającej drużynie, gdzie jest ruch z przodu i atakowanie więcej niż 1 zawodnikiem Pjanic notuje asysty i bryluje w środku pola. Przecież to jest klasowy zawodnik.

Problemem od początku był system gry Koemanna i w sumie całej Barcelony (również wcześniej), gdzie atakujemy 2-3 zawodnikami, a w polu karnym mamy max 1 w momencie, gdy piłke ma boczny obrońca lub wahadłowy gotową do dośrodkowania w bocznym sektorze. Przecież to jest kabaret. Wszyscy stoją przed polem, najczęściej schowani za 2 liniami rywala. Moja teoria jest taka, że liczyli zawsze na Leo, bądź wcześniej też Suareza, że cos sami wykreują, plus nie chcieli się potem wracać za dużo po ewentualnej stracie. To widać w poruszaniu się takiego Roberto, De Jonga czy kogokolwiek z pomocników.

Ja tam wiem, że u trenera z bardziej bezpośrednim stylem Pjanic byłby świetny, gdyż jego długie piłki i przerzuty są dokładne co do metra. Niestety w przypadku klepania po obwodzie te umiejętności nie są wykorzystywane. Podobnie jak te Coutinho, Griezmanna, Desta, De Jonga i wielu innych zawodników, którzy tutaj przyszli i zczerstwieli w środku pola.
« Powrót do wszystkich komentarzy