Javier Saviola: Sezon dopiero się rozpoczął, sytuacja nie jest dramatyczna

Julia Cicha

21 września 2021, 19:30

Marca

5 komentarzy

Fot. Getty Images

Podobnie jak Ronald de Boer, Javier Saviola bierze właśnie udział w turnieju padla w Barcelonie i znalazł chwilę, by porozmawiać z mediami. On również wciąż wierzy w Ronalda Koemana.

Sytuacja: Jest jeszcze czas, ludzie są realistami w kwestii sytuacji, w jakiej jest klub. Przez wiele lat rywalizowałem i wiem, że wielkie kluby przechodzą takie chwile, trzeba umieć je przetrwać. Drużyna ma inteligentnych piłkarzy z doświadczeniem, którzy na pewno wezmą na siebie odpowiedzialność i wyjdą z tego. To dopiero początek, sytuacja nie jest tak dramatyczna. Zostało wiele kolejek ligowych, przed nami Liga Mistrzów… Jeszcze wiele rywalizacji.

Porównania: Z nami było inaczej. Kiedy przyszedłem, Barcelona bardziej potrzebowała trofeów. Nie było jeszcze złotej ery Guardioli z mistrzostwami, triumfami i wielkim świętowaniem. Teraz trzeba przeciwstawić się temu, co się dzieje, i znów być drużyną, którą wszyscy chcą oglądać. Barça ma doświadczonych graczy, którzy doradzą młodym.

Brak Messiego: Zaskoczyło mnie to tak jak wszystkich. Rozmawiam z Leo, ale nie o piłce, tylko o naszych rodzinach. Nic nie wiedziałem. Nawet on był zaskoczony. Nie wiem, co się stało, myślałem, że zostanie. Nie można jednak żyć przeszłością, ani w piłce, ani w życiu. Im szybciej wszyscy zapomną o Leo, tym lepiej.

Brak goli: Są rzeczy do poprawy, tak jak w ostatnim meczu. Barça ma trenera i piłkarzy, którzy są w stanie to zrobić. Pozyskała ważnych zawodników i jeśli będzie zdobywać bramki, nie sądzę, by zaliczała potknięcia. Musi zajść zmiana po tylu latach oglądania Leo. To proces, gdy wszystko się ustabilizuje, znów będzie normalnie.

Zwolnienie Koemana: Nie sądzę, by poprawa tego wymagała. Trzeba być cierpliwym. To trener, który bardzo dobrze sobie radził w poprzednim sezonie. W świecie piłki wszystko dzieje się szybko, kiedy nie ma wyników, nie czeka się na trenerów. Mam nadzieję, że wszystko szybko zadziała. Kiedy wygrywa się 2-3 mecze, wzrasta pewność siebie i wszystko się poprawia.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Pamięta ktoś, czemu został "odstrzelony" przez Rijkaarda po sezonie 2003/4? Może szału nie było, ale tragedii też nie grał przez te 3 sezony w Barcelonie.

a za kim on wogóle jest? Bo grał w Realu po Barcelonie i chyba bliżej mu do Madrytu. Więc jemu pasuje Koeman ;)

W zeszłym sezonie Kuman był lepszy

Nie jest dramatyczna, jest chu...wa. Z Koemanem na czele nie załapiemy się do ligi mistrzów, a z innym trenerem przynajmniej będzie jakaś nadzieja.