Eduard Romeu: Chylę czoła przed zarządzaniem Florentino Péreza

Julia Cicha

17 września 2021, 10:38

Marca, AS, MD

16 komentarzy

Fot. Getty Images

Wiceprezydent FC Barcelony ds. finansowych Eduard Romeu był wczoraj wieczorem gościem Cadena SER i RAC1. Opowiedział o bieżących sprawach dotyczących klubu oraz chwalił zarządzanie Florentino Péreza.

Praca Florentino Péreza: Możliwe, że Real będzie w stanie pozyskać Mbappe i Hålanda. To wielki, bardzo silny klub. Gdybyśmy odpowiednio pracowali w poprzednich latach, bylibyśmy w tej samej sytuacji. Florentino Pérez zarządza tak, że tylko chylić przed nim czoła. Pod względem finansowym nie jest to żadna nowość. Bardzo go w tej kwestii podziwiam. Osobiście był zawsze bardzo uprzejmy, gdy się spotykaliśmy. Mogę go jedynie chwalić jako człowieka.

Messi: Javier Tebas wykonał za nas pracę. Mieliśmy przeszkodę w postaci finansowego fair play i sytuacji finansowej, którą przejęliśmy, ale jeśli podpisalibyśmy dokument, można by interpretować to inaczej. Nie było to możliwe, nie mogliśmy tego podpisać. To narażało klub i zadłużało go na 50 lat po wygórowanych kwotach. Fundusz inwestuje dwa miliardy i zmienia je w 22. Dla Barcelony to koszt większy niż 13%, a mieliśmy opcję finansowania poniżej 2% odsetek. Tamta operacja by nas zrujnowała. Ferran Reverter powiedział, że nie dało się tego podpisać. Papiery dotarły do nas późno, a kiedy w końcu dotarły, to po kryjomu. Bardzo chcielibyśmy, by Messi został, ale nie mogliśmy na to pozwolić na takich warunkach. Klub jest ponad wszystkimi. To my jesteśmy odpowiedzialni, ale odziedziczyliśmy katastrofalną sytuację i takie są tego konsekwencje.

Obecna sytuacja finansowa: Ma duży wpływ na teraźniejszość i przyszłość. Przejęliśmy władzę w marcu i w pół roku wykonaliśmy ogrom pracy, by poprawić sytuację na poziomie strukturalnym. Musimy dalej pracować, ale chcemy móc rywalizować w jak najkrótszym czasie. Musimy zrównoważyć wydatki, by móc wrócić na rynek transferowy i rywalizować jak równy z równym z najlepszymi klubami w Europie.

Porażka z Bayernem: Trafił nam się najtrudniejszy rywal w najgorszym momencie. Mamy wielu kontuzjowanych, a graliśmy przeciwko ułożonej drużynie i to po przerwie reprezentacyjnej… Jesteśmy wściekli, ale braliśmy to pod uwagę. Teraz przed nami trzy spotkania ligowe, musimy próbować zdobyć dziewięć punktów.

Porażka z Realem lub Atlético: Kiedy grasz, możesz wygrać, przegrać lub zremisować. Bayern ma ustabilizowaną drużynę, my dopiero to robimy. Ogłosiliśmy transfer nowego piłkarza, a on od razu zagrał z konieczności. Młodzi potrzebują czasu, budowa zespołu też trochę zajmuje. Koeman ma, co ma. Kiedy wrócą kontuzjowani, będziemy bardziej ograni i zobaczymy prawdziwą Barçę. W drużynie z wtorku trochę brakowało.

Wiara w zespół: Myślę, że da nam wiele wieczorów pełnych chwały. Widzę, że ekipa jest zaangażowana i ma w sobie dużo radości. Rozczarowanie po porażce z Bayernem było bardzo duże. Inną sprawą jest fakt, że przeciwnicy dominowali i byli skuteczni.

Koeman: To bardzo poprawna osoba. Kiedy prezydent i zarząd postanowili, że trener zostanie na stanowisku, nasze wsparcie stało się całkowite. Wiemy, że to złożony moment, musimy przebudować zespół. Braliśmy pod uwagę taką porażkę.

Pieniądze na zwolnienie Koemana: Nie ma takiego tematu, to nie problem pieniężny, ale temat nie istnieje. Nie poruszyliśmy tematu Koemana na zebraniu zarządu. Zwalniając Koemana, wrócilibyśmy do przeszłości. To nielogiczne.

Barcelona i Real: Tebas zarządza LaLigą. Są dwa najważniejsze kluby, które razem dają niemal 90% przychodów ligi. A on źle zachowuje się w stosunku do obu tych klubów. To głęboki problem, a takie zachowanie wydaje mi się mało inteligentne.

Sponsorzy: Tylko jeden sponsor miał wątpliwości po odejściu Messiego. Barça jest uniwersalną marką. Musimy podwoić wpływy ze sponsoringu na koszulce. Nasza marka ma cenę i jeśli ktoś ją chce, będzie musiał zapłacić.

Audyt: Nic nie ukryjemy, przekażemy wyniki publicznie, a socios compromisarios będą musieli podjąć decyzje i wyznaczyć kierunek działania. Stawiamy na całkowitą transparentność. Ludzie muszą poznać katastrofę, jaką zastaliśmy. Jest kilka niespodzianek, niektóre to jak science fiction.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Najważniejsze jest to, co mówi a przede wszystkim robi Joan Laporta bo to On jest główną osobą decyzyjną w klubie.

Nawet jeśli tak jest to takich rzeczy się nie mówi, to tak jakby policzek dla swoich.

"Możliwe, że Real będzie w stanie pozyskać Mbappe i Hålanda."

Jak na razie to nie pozyskał ani jednego, ani drugiego i nie wiadomo czy pozyska, więc nie wiem skąd ten podziw. Real wcale nie jest tak super zarządzany. Jasne, że nie jest u nich tak źle jak u nas, bo Bartomeu, który był kompletną niedojdą jako prezydent i biznesmen, nikt nie przebije. Ale Real nie jest pod tym względem przykładem do naśladowania i podziwu. Kadra u nich kuleje, trzon zespołu jest coraz starszy i nie potrafią ich zastąpić jakimiś porządnymi piłkarzami. Ostatni sezon zakończyli bez trofeów, a poprzednie (po odejściu Ronaldo) też były słabe.

To raczej zarząd Bayernu można podziwiać. U nich wszystko chodzi jak w zegarku. Nie mają problemów finansowych i od lat utrzymują się na szczycie.

Nie zachowujmy się jak małe dzieci. Przecież powiedział prawdę. Od strony zarządzania Real Madryt to jest w światowym sporcie TOP. Biali będą płakać po Perezie przez wiele lat, bo ciężko będzie znaleźć drugiego tak biegłego w tych sprawach człowieka. Ja się nie wstydzę powiedzieć, że zazdroszczę im Pereza. Będą mieli piękny, unowocześniony stadion, mają przynajmniej kilku fajnych piłkarzy, mają Pintusa (przydałby się naszym gwiazdeczkom), mają wiele innych rzeczy które możemy im zazdrościć (bardziej lub mniej), ale gdybym mógł wyciągnąć jedną rzecz z tego klubu to właśnie Pereza.

Wow, jaki brutalnie szczery i nieprzemyślany wywiad...
1. To logiczne że Real przejmie Mbappe i Haalanda jak negocjując z kolejnymi nowymi zawodnikami przedsawia ich jako fundamenty nowego galaktycznego zespołu. Wg mnie osoba z zarządu Barcelony nie powinna poruszać tego tematu, a tym bardziej chwalić Pereza. Nic na tym nie zyskujemy, nie ma sensu okazywać niższości, a jak już chciał odpowiedzieć to mógł zdecydowanie inaczej to ubrać w słowa.
2. Przegrana z Bayernem - słowa "Braliśmy pod uwagę taką porażkę" - fraza kluczowa "taką porażkę" - wyjaśnia wszystko.
3. Zwolnienie Koemana - słowa "Nie ma takiego tematu" oraz "Zwalniając Koemana, wrócilibyśmy do przeszłości. To nielogiczne." - również wyjaśniają wszystko. A jeśli tak jest to dlaczego Laporta pozwala na lincz medialny trenera? Może to zasłona dymna, może kara za rysę na ego Laporty dotycząca "zasług", a może przekaz medialny że porażka jest winą trenera, a nie słabego składu jest bardziej politycznie opłacalna... ciekawe jak to jest.
4. Sponsoring - "Musimy podwoić wpływy ze sponsoringu na koszulce" - to zręczna gra słów, ale właściwie pokrywa się to o czym piszę od dawna - klub prawdopodobnie otrzymuje dwukrotnie mniejsze oferty od sponsorów, a chce utrzymać dotychczasowy poziom wpływów sprzed ponad roku. Wg mnie to nierealne bez Messiego, ale pozostaje trzymać kciuki, że jakimś cudem znajdzie się główny sponsor, który nie będzie patrzył na czarny marketing jaki zrobił nam Rakuten oraz brak globalnej gwiazdy.

Miałeś chamie złoty róg, ostał Ci się ino sznur.

Trochę jakby Tebas miał rację z tą niższością Barcy... Nawet jak dobrze zarządza, to nie nasza sprawa.